Dzieci z Barszczańskiej dostały ciepłe ubrania

Marta Kowalczuk [email protected] tel. 085 748 95 14
Trzy sale w świetlicy zajęły ubrania przyniesione przez naszych Czytelników. Z pewnością bardzo się przydadzą dzieciom.
Trzy sale w świetlicy zajęły ubrania przyniesione przez naszych Czytelników. Z pewnością bardzo się przydadzą dzieciom. Fot. Anatol Chomicz
Czapkę i szalik przyniósł wczoraj listonosz w paczce. Wysłano ją na adres świetlicy. Ktoś dołączył odręczny list: "Dla potrzebujących dzieci, z ciepłymi pozdrowieniami." Nie podpisał się. Takich darów przyniesiono wiele. Bardzo wiele.

To taki piękny dar serca - mówi o rzeczach przyniesionych do świetlicy pani Krystyna, mama Eli i Julii. Dla swoich córek wybrała mnóstwo rzeczy: kurtki, bluzki, szaliki, nawet buty.

- Dla dzieciaków to straszna radość, a dla rodziców duża ulga w portfelu. Taka pomoc jest dla nas niezastąpiona - dodaje pani Krystyna.

Odzew był natychmiastowy

O kłopotach dzieci ze świetlicy przy Barszczańskiej pisaliśmy w zeszłym tygodniu. Zbliżają się ferie, a one nie miały kompletnych zimowych ubrań. Brakowało czapek, szalików, rękawiczek.

Czytelnicy "Kuriera Porannego" na apel zareagowali natychmiast. Do świetlicy od razu zaczęli zgłaszać się chętni z torbami pełnymi ubrań. Byli ludzie w średnim wieku, młode małżeństwa i starsze panie. Wszyscy chcieli pomóc.

- Przynosili mnóstwo nowych rzeczy. I nie tylko czapki i rękawiczki, ale bluzy, dresy i kurtki - wylicza Ewa Wolny, kierowniczka świetlicy. Oprócz tego ludzie dawali dzieciom buty, zabawki, piżamy i ubrania wiosenne.

- To są bardzo ładne rzeczy. Wiele zupełnie nowych, z metkami. Bardzo dobrej jakości - mówi pani Justyna, mama siedmioletniej Agatki, która też skorzystała z pomocy.

Przez pierwszych kilka dni świetlica nie mogła normalnie pracować. Panie zajęły się segregowaniem rzeczy. Potem zaprosiły rodziców, bo w końcu oni najlepiej wiedzą, czego potrzeba ich dzieciom.

Ubranka można było odbierać od wtorku. Rodzice tłumnie odwiedzali świetlice już od 10 rano. Przychodziły głównie mamy, chociaż pojawiło się i dwóch tatusiów.

- Wybrałam dla córki komplet ubrań na zimę. Do tego buty. Znalazła sobie też misia. Dostałam nawet zupełnie nowiutkie kalosze! - cieszy się pani Justyna.
Już pierwszego dnia przyszło kilkadziesiąt osób. I wszyscy wychodzili zadowoleni i uśmiechnięci. Każdy z torbą ubrań.

- Bardzo mnie cieszy taka pozytywna reakcja rodziców - mówi Ewa Wolny. Bo nie zawsze ludzie chcą, by im pomagać. Czasami traktują takie dary jako wyraz współczucia. A tego nikt nie lubi.

Same dzieciaki także od początku interesowały się przynoszonymi rzeczami. Uważnie obserwowały przychodzących darczyńców i rzeczy, które przynosili. Część już wcześniej miała upatrzoną garderobę, którą chciałaby zabrać do domu. Czekały tylko na akceptację ze strony mamy.

Policjanci też pomogli

O ciężkiej sytuacji dzieci ze świetlicy funkcjonariusze z III komisariatu też przeczytali w "Porannym". Decyzję podjęli szybko. Trzeba pomóc.

- Poruszył nas ich los. Zwłaszcza że chodzi o dzieci ze świetlicy z Barszczańskiej - mówią policjanci z III komisariatu.

Świetlica znajduje się w rejonie ich działania, więc znają dobrze sytuację przynajmniej niektórych rodzin.

Razem z żonami zebrali kilkanaście toreb ubranek dla dzieci.We wtorek zawieźli je do świetlicy radiowozem.

Dziękujemy

Kiedy wczoraj odwiedzaliśmy świetlicę, rodzice mówili nam głównie jedno: Dziękujemy. - To dobrze, że jest taka inicjatywa, że ludzie chcą pomagać - cieszy się pani Krystyna. - Dla osób w trudnej sytuacji taka pomoc jest jak prezent na gwiazdkę.

A dzieciaki po prostu się cieszą, że mają ciepło w ręce i uszy. Uśmiechają się szeroko, prezentując nowe stroje. I niecierpliwie czekają na zbliżające się ferie i zimowisko.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mka

akcja była super... więcej takich... Pani Krystyna na prawdę potrzebowała rzeczy dla córek

pozdrowienia i podziękowania dla darczyńców

Dodaj ogłoszenie