Działka + prokurator = duże kłopoty

Redakcja
O likwidacji nielegalnej fabryki papierosów pisaliśmy w połowie maja
O likwidacji nielegalnej fabryki papierosów pisaliśmy w połowie maja
Szef Prokuratury Rejonowej w Łomży Jacek Cholewicki ma poważne kłopoty. Wszystko przez to, że to na jego działce znajdowała się nielegalna fabryka papierosów, która została zlikwidowana przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego. - Prokuratura apelacyjna postawiła mi zarzut, że nie dopilnowałem, co się na tej posesji dzieje - powiedział "Porannemu" Jacek Cholewicki.

Afera wybuchła wczoraj, gdy media ujawniły, że wśród zatrzymanych i aresztowanych w związku z odkryciem nielegalnej fabryczki jest teść łomżyńskiego prokuratora - Andrzej R., a posesja, na której odbywała się produkcja papierosów, należy do Jacka Cholewickiego i jego żony.
- Potwierdzam, że teściowie uszczęśliwili nas tą nieruchomością pod koniec listopada ubiegłego roku. Oboje nie mieliśmy jednak pojęcia, co się tam dzieje - mówi prokurator Jacek Cholewicki. - Bywałem tam jedynie w okresie, gdy odbywa się skup grzybów, aby pomóc żonie prowadzącej tego rodzaju działalność gospodarczą.
Jacek Cholewicki twierdzi, że działką i zabudowaniami cały czas dysponował jego teść, dzierżawiąc je dla swojej firmy. - Wiem tylko, że hale były wynajmowane różnym firmom, jakimś hurtowniom, ale nie brałem w tym żadnego udziału - zapewnia.

Prokurator na urlopie

Nielegalna wytwórnia papierosów

Nielegalną wytwórnię papierosów w Łomży ujawnili i zlikwidowali funkcjonariusze białostockiego oddziału Centralnego Biura Śledczego w połowie maja tego roku. W związku ze sprawą zostało zatrzymanych trzech mieszkańców Łomży, w tym znany przed kilku laty łomżyński przedsiębiorca Jan N. i wynajmujący mu posesję Andrzej R. Ponadto CBŚ ujął czworo obywateli Łotwy i dwóch Ormian. Cała dziewiątka została tymczasowo aresztowana. Według ocen policji, proceder produkcji fałszywych papierosów marki "Marlboro" i "Regal" trwał od września ubiegłego roku, a na rynki - prawdopodobnie krajów zachodniej Europy - mogło trafić nawet 100 milionów sztuk.

Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, umowa wynajmu pomieszczeń, jaką zawarł w marcu tego roku Andrzej R. z głównym podejrzanym o prowadzenie wytwórni papierosów Janem N., zawiera zapis, że nieruchomość jest własnością właśnie R.
- W tej sprawie nie mam żadnego komentarza - mówi Krystyna Michalczyk-Kondratowicz, szefowa Prokuratury Okręgowej w Łomży. - Aby nie było zarzutów o brak obiektywizmu, natychmiast wyłączyliśmy się ze sprawy tej fabryczki, mając wiedzę o czyją nieruchomość chodzi.
Od wczoraj szef łomżyńskiej rejonówki jest na urlopie. Wewnętrzne postępowanie w Łomży już się zakończyło. Obecnie w Prokuraturze Apelacyjnej w Białymstoku rzecznik odpowiedzialności zawodowej wyjaśnia, czy doszło do uchybienia godności urzędu prokuratorskiego.
- Został mi postawiony zarzut, że nie dołożyłem należytej staranności, nie dopilnowałem, co się na tej posesji dzieje - wyjaśnia Jacek Cholewicki.
Jest rozżalony.
- To wygląda, jakbym ja się teraz stał głównym podejrzanym o produkowanie tych papierosów - mówi. - Żeby wyjaśnić, jak to jest naprawdę, musiałbym opowiadać o swoich stosunkach rodzinnych, a na pewno nie będę tego robił w mediach.
Według informacji osób znających bliżej prokuratora i jego teścia, od lat stosunki między obydwoma są - delikatnie mówiąc - mało zażyłe.

Sprawa w Radomiu

- W drugiej połowie maja Prokuratura Apelacyjna w Białymstoku wystąpiła z wnioskiem o wyłączenie wszystkich podległych jej prokuratur z prowadzenia tej sprawy - mówi Janusz Kordulski, rzecznik białostockiej prokuratury apelacyjnej. - Powodem jest oczywiście osoba pana prokuratora rejonowego z Łomży. Nasze środowisko jest nieduże i chcieliśmy uniknąć zarzutu braku bezstronności i obiektywizmu.
Prokuratura krajowa przekazała sprawę nielegalnej fabryki papierosów do prowadzenia Prokuraturze Apelacyjnej w Lublinie, a ta - radomskiej prokuraturze okręgowej.
Jak udało nam się dowiedzieć, do Radomia nie dotarły jeszcze materiały z tego postępowania.

Policja milczała?

Według wczorajszej "Gazety Wyborczej", łomżyńska policja mając wiedzę o działalności nielegalnej fabryki nie wykorzystywała jej aż do momentu, gdy do akcji wkroczyło Centralne Biuro Śledcze po doniesieniu jednego z funkcjonariuszy.
- Z całą stanowczością mogę stwierdzić, że nie doszło do żadnych nieprawidłowości - mówi komisarz Jacek Dobrzyński, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. - Łomżyńska policja na pewnych etapach likwidowania nielegalnej wytwórni papierosów współpracowała z CBŚ. Są to sprawy operacyjne i szczegółów nie mogę zdradzić.
Przedstawiciele Komendy Miejskiej Policji w Łomży w ogóle nie chcieli komentować prasowych doniesień. (mag, mk)

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3