Dom pod ochroną

Wojciech Nowicki
Same okucia, kraty i folie antywłamaniowe nie wystarczą. Potrzebne są jeszcze czujki, centrala, sygnalizatory, monitoring. Dopiero wtedy złodziej nie ma szans. Ale nowoczesny system alarmowy może też zawiadamiać o zagrożeniu pożarem czy ulatnianiu się gazu. Choć pomoc czujnego i życzliwego sąsiada i tak bywa niezastąpiona.

Najlepiej, jeśli alarm uruchamia się przed wtargnięciem złodzieja do naszego domu. Wtedy nie ma szans, żeby włamywacz zdążył uciec ze skradzionym przedmiotem, zanim otoczenie zareaguje na sygnał. Dlatego najbardziej rozbudowane systemy alarmowe wykrywają intruza już przy próbie zbliżania się do budynku. Ogrodzenie zabezpiecza się np. światłowodami. Ich przecięcie lub zagięcie powoduje uruchomienie alarmu. Można też zainstalować czujki wibracyjne, które reagują na wstrząsy podczas próby sforsowania płotu.
- Złodziej najbardziej boi się hałasu - mówi Andrzej Rogalski, właściciel firmy instalującej zabezpie-cznia Alar w Białymstoku.

Solidne drzwi

Nawet sforsowanie ogrodzenia nie gwarantuje intruzowi sukcesu. Teren działki zabezpieczamy barierami podczerwieni lub mikrofal (system zadziała, jeśli pojawią się przedmioty, które przetną wiązkę promieniowania) albo kamerami.
- Montujemy coraz więcej systemów telewizji przemysłowej - przyznaje Andrzej Rogalski. - Z rejestratorem, dyskiem twardym do przechowywania nagrania. System podłączony jest do sieci, więc możemy na bieżąco kontrolować, co się w domu dzieje.
Od stanu portfela zależy, czy wybierzemy kamery pracujące w podczerwieni, czy zamontujemy zwykły sprzęt i dobrze oświetlimy posesję.
Kolejną barierę naszego systemu stanowią zabezpiecznia antywłama-niowe drzwi i okien. W mieszkaniu w bloku wystarczy drzwi wzmocnić: obić blachą, założyć blokady przeciwwyważeniowe i zainstalować choć jeden zamek z atestem, np. Instytutu Mechaniki Precyzyjnej lub Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji. Takie zamknięcie będzie trwałe, trudne do zniszczenia i nie do sforsowania przez jednego włamywacza z łomem. Zamek, który będzie współpracował z systemem alarmowym, ma zamontowane czujniki nacisku. Uruchomią one alarm przy próbie otwarcia drzwi siłą. Innego rodzaju czujniki poinformują o otwarciu lub zamknięciu zamka inaczej niż oryginalnym kluczem.

Szyby i kraty

Jeszcze skuteczniejsze będzie zamontowanie drzwi antywłama-niowych, podłączonych do systemu alarmowego, który sygnał o włamaniu przesyła do właściciela czy agencji ochrony.
- Ale mało który włamywacz wchodzi przez drzwi - uważa Rogalski. - Po co, skoro ma do wyboru tyle, zwykle słabo zabezpieczonych, okien.
Na oknach, drzwiach balkonowych i na tarasie możemy zainstalować kraty lub rolety i uzupełnić je odpowiednimi urządzeniami elektronicznymi.
Mało widocznym, a skutecznym rozwiązaniem jest wstawienie szyb wielowarstwowych. Folia wklejona między tafle zatrzyma włamywacza przez kilka lub kilkanaście minut - tyle czasu szyba wytrzyma uderzenia np. młotka czy siekiery.

Serce systemu

Kolejną linię obrony utworzą czujniki ruchu. Wykrywają obecność poruszających się i emitujących ciepło obiektów - np. człowieka, którego w danym momencie nie powinno być na dozorowanym obszarze.
Takie czujniki nie powinny być jednak instalowane w pobliżu pieca, klimatyzatora, przypadkowe uruchomienie mogą spowodować promienie słońca padające bezpośrednio na soczewkę. Rozwiązaniem może być zastosowanie czujek dualnych, łączących funkcję detektora podczerwieni i detektora mikrofal. Taki system reaguje tylko wtedy, gdy zmiana temperatury łączy się z ruchem. Alarmu nie wywoła więc np. nagrzewający się kaloryfer.
- Coraz częściej w domach jednorodzinnych instalujemy też czujki pożarowe, sygnalizatory ulatniającego się gazu czy system ostrzegania przed zalaniem - podpowiada Andrzej Rogalski.
W systemie jest centrala, która uruchamia sygnalizator na zewnątrz, który błyska i wyje. Poza tym centrala automatycznie łączy się z telefonem właściciela lub kogoś zaprzyjaźnionego. Może wysłać SMS z komunikatem włamanie;. Ile kosztuje bezpieczeństwo?
- System alarmowy do mieszkania kosztuje 1,5-2 tys. zł - odpowiada szef Alaru. - Zabezpieczenie domu jednorodzinnego, w zależności od konfiguracji to wydatek rzędu 3-5 tys. zł.
Centrala może wysłać sygnał do firmy ochroniarskiej. Ta zaś wysyła samochód z pracownikami. W umowie określa się, w jakim czasie ochroniarze mają przyjechać do domu, w którym miało miejsce włamanie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie