Dolina Górnej Narwi chce przyciągnąć turystów

Julita Januszkiewicz
W Dolinie Górnej Narwi położone jest również Jezioro Siemianowskie
W Dolinie Górnej Narwi położone jest również Jezioro Siemianowskie Jarosław Sołomacha
Taki jest plan. Aby go zrealizować Stowarzyszenie Gmin Górnej Narwi przygotowało projekt i dostało z Unii 2,5 miliona złotych. Za te pieniądze powstanie tzw. mała architektura: miejsca na kajaki oraz paleniska, wiaty, pomosty, stoły, kładki, wieże widokowe. Wszystko z ekologicznych materiałów.

Nie brakuje u nas wartych zobaczenia miejsc. Jednak są one niezagospodarowane. Nie mamy odpowiedniej infrastruktury turystycznej - przyznaje Grzegorz Jakuć, wójt gminy Turośń Kościelna, prezes Stowarzyszenia Gmin Górnej Narwi.

Wtóruje mu Eugeniusz Ławreniuk, szef białostockiego oddziału Polskiej Izby Turystycznej. - Turyści często narzekają, że na szlaku nie mają gdzie przysiąść, by coś zjeść i odpocząć. Nie ma także wyznaczonych miejsc piknikowych, w których można byłoby np. upiec kiełbaski. Mało jest wież widokowych, skąd można obserwować piękno naszej przyrody. Wreszcie, na trasach nie ma też toalet - ocenia Eugeniusz Ławreniuk.

Dlatego Stowarzyszenie Gmin Górnej Narwi chce to zmienić. Przygotowało projekt budowy małej infrastruktury na terenach obszarów chronionych w Dolinie Górnej Narwi. Zakłada on, że w przyszłym roku na terenie sześciu gmin, czyli Choroszczy, Krypna, Narewki, Narwi, Suraża oraz Turośni Kościelnej o powierzchni prawie 150 hektarów zostaną wybudowane wiaty, wieże widokowe, pomosty, zadaszone miejsca ogniskowe oraz kładki.

Władze nadnarwiańskich gmin są przekonane, że warto zainwestować w infrastrukturę rekreacyjną. Mają nadzieję, że dzięki temu uatrakcyjnią swoją ofertę turystyczną. Wierzą, że dzięki temu goście chętniej będą odwiedzać ich gminy. A im więcej turystów, tym większy zarobek.

- Latem ludzie chętnie przyjeżdżają nad rzekę Narew, żeby wypocząć. Zatrzymują się tu także turyści jadący do Białowieży. Wybudujemy więc dwie wiaty na 60 osób, pomost dla kajakarzy oraz dwie toalety - planuje Andrzej Pleskowicz, wójt gminy Narew.

- Kąpielisko w Doktorcach jest popularne. Mnóstwo ludzi, także z Białegostoku, przyjeżdża tu opalać się i kąpać. Trzeba je więc w końcu ucywilizować - podkreśla z kolei Sławomir Halicki, burmistrz Suraża.
Na plażach w Doktorcach i Surażu będą więc wyznaczone pola biwakowe, paleniska, miejsca na kajaki, zostaną ustawione kosze na śmieci.

Swoją ofertę dla turystów poszerzy także gmina Choroszcz. We wsi Śliwno wybuduje parkingi, ławki, plac zabaw, miejsce na ognisko oraz tablice edukacyjne. W planach jest także budowa boiska oraz drewnianych altanek.

Szlak wodny Doliny Górnej Narwi będzie oznakowany

W ramach projektu zostanie oznakowany szlak wodny Doliny Górnej Narwi, wzdłuż którego będą ustawione tablice informacyjno-edukacyjne. Będą one pokazywać przebieg trasy.

Turyści dowiedzą się też, gdzie w pobliżu można zjeść i wypocząć. Na tablicach znajdą się adresy kwater agroturystycznych, a znaki wskażą miejsca, które warto zobaczyć.

Co ważne, wszystkie wymienione obiekty zostaną wybudowane głównie z materiałów pochodzenia ekologicznego, czyli żwiru, drewna oraz naturalnego kamienia.

Wszystkie prace będą kosztowały ponad 2,5 mln złotych. 95 procent tej kwoty to unijne fundusze. Stowarzyszeniu właśnie przyznano dofinansowanie.

- Po weryfikacji formalnej i merytorycznej jesteśmy na liście krajowej na pierwszym miejscu i mamy najwięcej punktów. To oznacza, że na budowę solidnych obiektów z własnych funduszy wyłożymy tylko pięć procent ich wartości - wyjaśnia Grzegorz Jakuć.

Pomysł chwali Eugeniusz Ławreniuk. - Warto wydać pieniądze na infrastrukturę rekreacyjną - ocenia.

Czytaj e-wydanie »

Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fikumiku
Narew umiera! Nikt niestety palcem nie chce ruszyć. Woda jest tak brudna (sinica?), że nawet głupie krowy nie chcą się do rzeki zbliżać. To stan na dziś! Gdzie jest WIOŚ? Gdzie Sanepid? Gdzie zarządcy Parku, PZW, władze województwa? Może Kurier by tak sie tematem zainteresował?
j
janusz
trzeba założyć stowarzyszenie na rzecz zlikwidowania siemianówki.udział w nim powinni wziąć mieszkańcy a także samorządy gmin poniżej zbiornika, kture tracą na turystyce .nikt nie przyjedzie nad brudną i chorą
rzekę.straty materialne są wymierne i da się je policzyć.o straty z tego tytułu powinny się upominać wszystkie gminy w dół od siemianówki.z faktu istnienia zbiornika żadna z gmin nie czerpie korzyści wręcz przeciwnie wiele traci.jeśli już jest na Narwi park narodowy to też powinien zadbać o czystość wód przez niego przepływających i domagać się przywrócenia rzeki do pierwotnego stanu.
mieszkam nad narwią tu się urodziłem.to prawda jak tu ktoś powiedział że w okolicach Strabli,Zawyk można było pić wodę z rzeki.to nie były odległe czasy.upomnijmy się o swoje bo nad czystą wodę ludzie potrafią przyjechać z bardzo daleka
s
stywen
W górnej Narwi złowić w tym roku jakiegoś leszczyka czy płoć graniczy z cudem ,rzeka wygląda jak ściek, woda od kilku miesięcy brązowa lub zielona na zmianę,Ciekawe kto za to odpowiada ,i truje rzekę , jakoś ekolodzy milczą tam gdzie są potrzebni do znalezienia winowajcy,czy winowajców zanieczyszczania Narwi.
s
szczupak z Siemianówki
Niestety, zakładam, że utopi się kolejne wielkie pieniądze w jakieś nikomu niepotrzebne programy rozwoju turystyki na "dziewiczych" terenach Zielonych Płuc Polski. Sprawdźcie na stronach WIOŚ, jakie czyste wody mamy w regionie. Już nawet Czarna Hańcza jest zanieczyszczona i nie spełnia norm. Tak więc pomysł, aby ściągać ludzi ze świata nad naszą brudną Narew, przed wcześniejszą poprawą jakości wody, jest dosłownym topieniem milionów. Kto o zdrowych zmysłach zamoczy chociaż nogę w rzece, której przejrzystość to jakieś 10 cm? Znajdzie się odważny, który obmyje twarz wodą z dodatkiem odchodów z szamb i pól? Do tego nawozy i najgorsza chyba plaga, "zupa" z Siemianówki. Ten zbiornik należy zaorać i wszelkie dostępne środki powinny iść w pierwszej kolejności na likwidację tej ekologicznej bomby. Ale nasze władze chowaja głowę w piasek i udają, że problemu nie ma - w nieoficjalnych rozmowach jednak każdy przyznaje, że z Siemianówką w obecnym wydaniu sytuacja na Narwi się nie poprawi. Ryby już padają, niedługo przyjdzie kolej na ptaki w Narwiańskim Parku Narodowym. Zostaną ambony, kładki i piękna siedziba, wszystko budzące jedynie smutny uśmiech politowania nad ludzką głupotą. U nas jak zwykle wszystko od ogona, budujemy infrastrukturę a nie ma tego, co najistotniejsze - nieskażonej cywilizacją rzeki. Wszelkie działania to pozoranctwo, jeśli dalej nikt nic nie zrobi sensownego, w ciągu najbliższych lat Narew będzie martwa. Pieniądze zamiast na Park, niech idą na skanalizowanie wsi. Siemianówka do natychmiastowej likwidacji, ostatecznie pogłębienie i czyszczenie, zakazy wylewania szlamu i szamb na nadrzeczne łąki, ograniczenie nawożenia nadrzecznych pól, kontrola zakładów (wspomniany Pronar chociażby) pod kątem odprowadzanych ścieków... Dużo rzeczy do zrobienia, ważniejszych niż jakiś fikcyjny program rozwoju turystyki. Gdy już będziemy mieli czystą, dziką rzekę, zrobią o nas program na Discovery czy innym National Geographic i za darmo będziemy mieli taką reklamę, że pół świata się zjedzie. Na razie to mamy rzeki jak w Chinach...
B
Borys
Dokładnie jak Kolega napisał dziś Narew to syf, gdzie były władze wcześniej, co z Pronarem przecież ta rzeka w miejscowości Narew wyglada jak szary sciek. Polecam najpierw projekt oczyszczenia rzeki a nastepnie wiaty i ogniska. 15 lat temu można było pić wode prosto z rzeki w okolicach Strabli , dziś nawet ryby wygineły...
p
płotka
Dobrze mówi, polać mu!
s
szczupak z Seimianówki
Może najpierw zlikwidować największe nieszczęście dla Narwi - Siemianówkę? Ostatecznie pogłębić, wywieźć szlam, po prostu ozdrowić... Na chwilę obecną górna Narew to ściek. Bakterie (chore ryby w Siemianowce), sinice, śmieci, odchody ludzkie i zwierzęce, słowem niewiele lepiej niż kanał miejski. Nie ma jednego gospodarza (Siemianówka z prywatną "elektrownią wodną", dalsza część zarządzana przez PZW, następnie Park Narodowy, stawy, jazy...), służby ochrony środowiska robią chyba jedynie raporty, okoliczni mieszkańcy wypasają bydło nad brzegami i wylewają szamba do wody, rolnictwo ze swoimi nawozami... Ta rzeka umiera, każdy myślący to widzi. Trzeba najpierw zadbać o jakość wody w Narwi a nie planować inwestycje turystyczne. Kto przyjedzie nad ściek?
Dodaj ogłoszenie