Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Dojlidy pytają - prezydent odpowie

Elżbieta Suchowierska [email protected] tel. 085 748 96 57
Kiedy pojadą tędy miejskie autobusy? Czy na naszych ulicach w końcu pojawią się latarnie? Takie i inne pytania chcą dziś zadać prezydentowi Białegostoku mieszkańcy Dojlid Górnych.
Kiedy pojadą tędy miejskie autobusy? Czy na naszych ulicach w końcu pojawią się latarnie? Takie i inne pytania chcą dziś zadać prezydentowi Białegostoku mieszkańcy Dojlid Górnych. fot. Wojciech Oksztol
Kiedy nasze dzieci będą miały normalną drogę do szkoły? Takie i inne pytania chcą dziś zadać prezydentowi Białegostoku mieszkańcy Dojlid Górnych.

Gdzie jeszcze spotkania z prezydentem

Gdzie jeszcze spotkania z prezydentem

4 listopada - osiedla: Piasta I i II, Pieczurki, Skorupy; miejsce: PG nr 13, ul. Piastowska 3D
5 listopada - osiedla: Jaroszówka, Wyżyny, Bagnówka, Wysockiego, Zgoda, Pietrasze, Wygoda; miejsce: ZS nr 3, ul. Jesienna 8
7 listopada - osiedla: Białostoczek, Sienkiewicza; miejsce: ZSE, ul. Tysiąclecia PP 14
12 listopada - osiedla: Centrum, Mickiewicza, Piaski, Tysiąclecia, Przydworcowe; miejsce: XILO, ul. Grottgera 9
14 listopada - osiedla: Nowe Miasto, Kawaleryjskie, Bema, Ścianka; miejsce: SP nr 14, ul. Pułaskiego 25
17 listopada - osiedla: Leśna Dolina, Zielone Wzgórza, Słoneczny Stok, Młodych; miejsce: ZSO nr 9, ul. Upalna 26
18 listopada - osiedle Starosielce; miejsce: V LO, ul. Miodowa 5
19 listopada - osiedla: Antoniuk, Przyjaźń, Dziesięciny, Wysoki Stoczek; miejsce: PG nr 9, ul. Antoniuk Fabryczny 5/7
21 listopada - osiedla: Bacieczki, TBS, Fasty; miejsce: PG nr 6, ul. KEN 1

Wszystkie spotkania rozpoczynają się o godz. 18.
Pytania do prezydenta można także wysłać drogą elektroniczną na adres: spotkaniazprezydentem. W tytule trzeba podać nazwę swojego osiedla.

Bardzo chętnie spotkamy się z panem prezydentem. Mamy wiele pytań - mówią zgodnie mieszkańcy ulicy Koperkowej.

- Już dawno należymy do Białegostoku - zaczyna pani Małgorzata. - Co z tego? Tylko podatki mamy jak w mieście. Reszta to parodia, bo czujemy się tu jak na wsi. Niech nam pan prezydent powie, dlaczego wszyscy o nas zapomnieli? Dlaczego nasze prośby nie przynoszą skutku?

Za długo czekamy

Ludzie, którzy mieszkają w Dojlidach denerwują się, że ciągle słyszą tylko obietnice. - Obiecywano nam, że na całym osiedlu będą ustawione latarnie - przypomina Bogdan Suprun. - Jak dziś pamiętam: "Do końca sierpnia wszystko będzie zainstalowane". I co? Latarnie stanęły. Tyle tylko, że słupy oświetlają pole, gdzie jeszcze nikt nie mieszka.

- A my ciągle siedzimy w ciemnościach - dodaje zirytowana pani Irena. - Niedawno przeczytałem, że przy naszej ulicy nie będzie latarni, bo to droga prywatna! Od kiedy?

- Czujemy się, jakby Dojlidy były gorsze od innych osiedli - kwituje pani Małgorzata.

Co z drogą?

Oświetlenie osiedla nie jest jedynym problemem mieszkańców. - Sen z powiek spędza nam stan drogi, którą codziennie, niezależnie od pogody, chodzą nasze dzieci - mówi pani Irena. - Gimbus nie przyjeżdża, bo dla kilku osób nie puszczą tu samochodu. Na autobusy komunikacji miejskiej też nie możemy liczyć, bo po drodze nieutwardzonej jeździć nie będą - wylicza.

- Codziennie pokonuję ponad dwa kilometry - opowiada Patryk, syn jednej z naszych rozmówczyń. - Jeżdżę rowerem, ale po tych wybojach to niełatwe - mówi. - Nie ma tu ani chodnika, ani ścieżki rowerowej. A jak pada deszcz i jedzie jakiś samochód, to nie wiem, gdzie uciekać! Bo przy tej ilości dziur w drodze kałuż jest też bez liku.

Rodzice boją się o swoje dzieci. - Często sami odwozimy chłopców do szkoły - zaznacza jedna z mieszkanek ulicy Koperkowej. - Ale nie zawsze jest taka możliwość. Czasami muszą iść same. A ruch jest duży, nie każdy kierowca zauważy, że drogą idzie albo jedzie dziecko - mówi.

- Co z tego, że wyrównają nam drogę raz na kilka miesięcy, jeśli już po każdym większym deszczu wszystko jest jak dawniej - dodaje inna.

Dość obietnic!

- Tu trzeba zrobić porządną drogę - mówią twardo mieszkańcy Koperkowej. - Nie sztuka obiecywać. Chcemy w końcu poczuć, że miasto się o nas troszczy - dodaje Bogdan Suprun. - Dość czekania!

- Niech prezydent przyjedzie i sam zobaczy, co się tu u nas dzieje - mówią. - Przekona się, jak wygląda droga i oświetlenie. Może coś się poprawi...
Jednak nie wszyscy tak myślą. - Boję się, że wizyta prezydenta skończy się kolejnymi obietnicami - macha ręką jedna z kobiet.

- Znów usłyszymy, że za rok, za dwa... - ironizuje Suprun. - Dopóki coś się tu nie ruszy, nie uwierzymy w dobre intencje urzędników.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny