Dochody z prostytucji mają być częścią PKB

(azda), (peż)
Dochody z prostytucji mają być częścią PKB
Dochody z prostytucji mają być częścią PKB
Uprawianie prostytucji nie jest opodatkowane zarówno podatkiem dochodowym, VAT-em, jak i żadnym innym. Eksperci są podzieleni co do tego, czy opodatkować prostytucję i narkobiznes.

W Polsce planuje się doliczyć do PKB wartość towarów i usług wytworzonych przez sektory prostytucji, narkotyków i hazardu. Efektem takiej zmiany ma być statystyczny wzrost polskiego PKB.
Zwolennicy są pewni, że legalizacja nierządu przyniesie korzyści. Kobiety (lub mężczyźni) będą mogły płacić składki na emeryturę w ZUS i składkę zdrowotną oraz brać urlopy. Byłyby też korzyści dla budżetu państwa.
– Nigdy nie pracowałam w agencji towarzyskiej  i nie mam zamiaru – mówi Agnieszka, dziewczyna do towarzystwa z Białegostoku. – Przyjmuję klientów we własnym mieszkaniu i sama ich sobie wybieram. Zdarza się, że mam 5-7 klientów dziennie

Ten sposób uprawiania prostytucji jest coraz bardziej popularny,
– Zauważyliśmy, iż w ostatnich latach w naszym województwie ubyło agencji towarzyskich – komentuje Aneta Łukowska, oficer prasowa podlaskiej policji. – Nie mamy oczywiście konkretnych statystyk, ale zauważyliśmy, iż coraz częściej kobiety prostytuują się we własnych mieszkaniach lub domach klientów.

Coraz rzadziej także prostytutki można spotkać stojące przy drogach.
Obecnie panie, wykonujące najstarszy zawód świata, klientów znajdują za pośrednictwem całkiem legalnych portali internetowych oraz anonsów towarzyskich. Na wszystkich, do których dotarliśmy, bez problemu znaleźliśmy kilkadziesiąt ogłoszeń z Białegostoku, Suwałk, Łomży, a nawet mniejszych miejscowości regionu.

b

Prostytucja nie jest zakazana przez prawo. To ściga jedynie sutenerstwo, czyli czerpanie dochodów z nierządu. Zyskami pochodzącymi z prostytucji zainteresował się ostatnio Główny Urząd Statystyczny. Ma ona za zadanie zmierzyć  jaką część produktu krajowego brutto stanowią dochody  z tej działalności.
– Tymi badaniami zajmuje się Ośrodek Gospodarki Nieobserwowalnej w Kielcach – mówi Artur Satora, rzecznik GUS. – Chcemy ustalić przychody czerpane nie tylko z prostytucji, ale także z produkcji i handlu narkotykami oraz przemytu. Są to dochody  uzyskiwane  przez  podmioty, które właściwie nie istnieją, ale mają one swój wkład do PKB. Ich dochodów nie będziemy jednak ustalać z aptekarską dokładnością. Jak podkreśla, wymóg przeprowadzenia takich badań wynika z przepisów unijnych. 
– Według szacunków taka czarna strefa to około 15-16 mld zł – mówi Sator. – Z punktu widzenia budżetu kraju nie jest to ogromna kwota, stanowi ona jedynie ok. 0,4 – 1 proc. polskiego PKB.

Tirówki i narkomani dla budżetu
Dziś zarobki w prostytucji czy handlarzy narkotyków nie podlegają opodatkowaniu według ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Trudno też oszacować, ile osób w Polsce oferuje usługi seksualne – padają różne liczby – nawet 100 tys.
Dochody z tego źródła oraz z narkobiznesu mogą zaś spowodować wzrost naszego PKB o 16 mld zł, co na pewno pomoże relacji długu publicznego.
To UE wymyśliła, by kraje członkowskie wliczały do dochodu narodowego prostytucję, przemyt oraz produkcję i handel narkotykami. Jest to zgodne z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady Europy z 21 maja, które wejdzie w życie jesienią przyszłego roku.
Dodajmy, że od poziomu PKB liczona jest składka członkowska do budżetu UE, czyli, gdy wzrośnie, Polska będzie musiała odprowadzać do niego więcej pieniędzy.
– To kompletnie bez sensu – komentuje w Strefie Biznesu Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. – Ukazuje bezradność unijnych liderów. Chcą sztucznie poprawić stan gospodarki, która jest w permanentnym kryzysie. A, gdy w identyczny sposób będą chciały postąpić inne państwa, choćby Ameryki Południowej, Unia Europejska będzie bez szans, bo pod tym względem nie ma czym się z nimi równać. Konsekwencją tego absurdu może być to, że na przykład handlarze narkotykami mogą w przyszłości żądać emerytury ze swojej działalności. I trzeba będzie ich chwalić za to, że tworzą miejsca pracy. Ktoś przecież musi je produkować oraz dostarczać do klientów.

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rozruchowy

JAka stawka będzie za loda ? , posuwanie zwykłe, w gumie lub bez ? jakaś dodatkowa satwka i pewnie badania od autoryzowanego doktorka ? ( choć badania to nie taki zły pomysł )
A jaka za usługi specjalne ? sado etc. ?
A pejcze, kajdany i inne akcesoria będzie można odliczyć ?
 

Dodaj ogłoszenie