Długi weekend nie dla nas. W 2009 trudniej o nadprogramowe dni wolne. Odpoczniesz, ale na urlopie.

(mas)
Niektórzy nie przejmują się dniami wolnymi. "Odpoczywają" w pracy. takie zdjęcia w ubiegłym roku przysłał nam internauta z centrum Białegostoku.
Niektórzy nie przejmują się dniami wolnymi. "Odpoczywają" w pracy. takie zdjęcia w ubiegłym roku przysłał nam internauta z centrum Białegostoku. fot. Archiwum
W roku 2009 natomiast 1 maja przypada w piątek. W związku z tym "długi weekend" kończy się w niedzielę. Tylko trzy dni. W czerwcu będą cztery.

W 2008 roku nie brakowało nam czasu na odpoczynek. Rozpoczynający się rok zdecydowanie nie sprzyja lubiącym poleniuchować. Nie mamy co liczyć na tzw. długie weekendy.

W starym roku, przy dobrej organizacji i odrobinie sprytu, wystarczyło wziąć w odpowiednim czasie trzy-cztery dni wolne i zapewnić sobie tym samym dłuższy urlop. Miniony rok sprzyjał organizowaniu długich weekendów. Był to idealny czas dla lubiących odpoczywać od pracy.

Początek roku 2009 zapowiadał się optymistycznie. Nowy Rok, 1 stycznia, to był czwartek. Chcąc przedłużyć sylwestrowe świętowanie, wystarczyło wziąć dzień urlopu i mogliśmy odpoczywać aż do niedzieli, 4 stycznia.

Tegoroczna Wielkanoc przypadnie na połowę kwietnia. 12 i 13 dzień tego miesiąca to Zmartwychwstanie Pańskie i Poniedziałek Wielkanocny. Wielkanoc jest świętem, które zawsze obchodzimy w niedzielę i poniedziałek.

Zdecydowanie większe nadzieje co roku rozbudza tak lubiany przez urlopowiczów "weekend majowy" czyli 1 maja - Święto Pracy oraz 3 maja - rocznica uchwalenia Konstytucji.

Ubiegłoroczny weekend majowy rozpoczynał się w czwartek. Jeśli więc zaplanowaliśmy sobie urlop na 28, 29 i 30 kwietnia oraz 2 maja, to w sumie mogliśmy poodpoczywać przez 9 dni.

W roku 2009 natomiast 1 maja przypada w piątek. W związku z tym "długi weekend" kończy się w niedzielę. Tylko trzy dni.

Warto zaplanować sobie krótki urlop w czerwcu - 11 dzień miesiąca (Boże Ciało) to czwartek. Wystarczy dzień wolnego, by zorganizować czterodniowy odpoczynek. Nie przegapmy tego terminu, bo kolejny ustawowo wolny dzień w kalendarzu, czyli 15 sierpnia (Wniebowzięcie), wypada w sobotę.

W roku ubiegłym natomiast, w sierpniu, mieliśmy okazję wyjechać na trwające aż 16 dni wakacje, biorąc jedynie 9 dni urlopu. Należało wziąć wolne od 4 do 8 oraz od 11 do 14 sierpnia. 15 sierpnia, piątek był dniem oznaczonym w kalendarzu na czerwono w związku ze świętem Wniebowzięcia. A w sobotę i niedzielę oczywiście nie musieliśmy iść do pracy. W ten sposób mogliśmy uzyskać trzy dni wolnego gratis.

1 listopada, dzień Wszystkich Świętych, to niedziela. Chcąc odwiedzić groby bliskich, można wyjechać już w sobotę. Jednak, aby wrócić z dalszych miejscowości w poniedziałek musielibyśmy wykorzystać jeden dzień urlopu.

Nadzieje na dłuższy wypoczynek rodzi 11 listopada - Święto Niepodległości. Wypada ono w środę, więc aby mieć np. 9 dni wolnych od pracy, wystarczy wziąć 4 dni urlopu.

W 2008 roku Boże Narodzenie wypadało w czwartek. Dlatego, jeśli wzięliśmy trzy dni wolnego od poniedziałku, to w pracy mogliśmy pojawić się dopiero 28 grudnia w następny poniedziałek.

W rozpoczynającym się roku Boże Narodzenie przypada w piątek i sobotę. Sylwester wypada w czwartek, a Nowy Rok w piątek. Daje to możliwość odpoczynku po sylwestrowych hulankach jeszcze przez 2 weekendowe dni.

Jak widać w roku 2009 większość dni oznaczonych w kalendarzu na czerwono przypada w weekendy. W związku z tym dłuższego odpoczynku możemy spodziewać się dopiero podczas urlopu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie