DK 19, Protasy. Pijany kierowca seata spowodował grożny wypadek motocyklisty i uciekł

(dj) na podst. KMP w Białymstoku
Pijany kierowca seata został zatrzymany przez policjanta po służbie. Miał prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Pijany kierowca seata został zatrzymany przez policjanta po służbie. Miał prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie. Archiwum
Pijany kierowca seata spowodował grożny wypadek motocyklisty i uciekł. W pościg za piratem ruszył prywatnym autem policjant po służbie. Dopadł pijanego kierowcę w lesie.

Wczoraj, przed godziną 14, 41-letni kierowca seata wyjeżdżając na drogę krajową nr 19 niedaleko miejscowości Protasy, prawdopodobnie nie ustąpił pierwszeństwa 40-letniemu motocykliście doprowadzając do zderzenia. W wyniku wypadku kierujący yamahą doznał poważnych obrażeń.

Kierowca seata nie zainteresował się losem leżącego na jezdni 40-latka i szybko odjechał z miejsca zdarzenia.

Na pomoc rannemu kierującemu jednośladem ruszyli przypadkowi świadkowie. Wśród nich był białostocki policjant w czasie wolnym od służby.

- Mundurowy szybko ustalił markę i kolor pojazdu sprawcy - informuje policjant z KMP w Białymstoku. - Gdy upewnił się, że motocykliście nic już nie grozi i obecni na miejscu zdarzenia ludzie zajmą się nim do czasu przyjazdu pogotowia - ruszył na poszukiwanie sprawcy.

Auto pasujące do opisu zauważył zaparkowane na pobliskiej stacji paliw.

- Już podjeżdżając do stojącego seata widział wyraźne uszkodzenia na jego karoserii - opowiada policjant. - Kierowca seata widząc zbliżającego się funkcjonariusza z impetem ruszył w kierunku Białegostoku. Policjant pojechał za nim. Seat nagle zjechał z drogi do lasu, gdzie zaczął kluczyć leśnymi ścieżkami próbując bezskutecznie zgubić jadące za nim auto. W końcu nie mając już dokąd uciec zatrzymał się. Chwilę później siedzący za jego kierownicą 41-latek został obezwładniony przez funkcjonariusza. Okazało się, że uciekający był mocno pijany.

Wezwani na miejsce zdarzenia policjanci z patrolu zbadali go z wynikiem prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie.

41-latek stracił prawo jazdy i trafił do izby wytrzeźwień. Teraz za swoje skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie będzie tłumaczył się przed sądem.

Odwiedź także nasz serwis

Uwaga wypadek

. Znajdziesz tam wypadki oraz kolizje z Białegostoku i regionu.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kasia

Brawo Jacuś :))) Mój siostrzeniec świeci przykładem !!! 

p
pan tomek

.

.

Gdzie pianobijcy i inne tępaki bazgrzące bzdury na temat marki?????????????

g
gość

Ciekawe po czym on poznał że to policjant podjeżdża, czyżby po czapce.

c
cayn

Brawo Jacek :)

Dodaj ogłoszenie