Diane Ducret – Zakazane ciało. Historia męskiej obsesji

Jerzy Doroszkiewicz
Diane Ducret to francuska pisarka i dziennikarka. Studiowała filozofię, historię i historię sztuki w Rzymie oraz w Paryżu. Autorka bestsellerowych „Kobiet dyktatorów” - przetłumaczonych na osiemnaście języków i tylko w Polsce sprzedanych w nakładzie stu tysięcy egzemplarzy oraz „Kobiet dyktatorów 2”.
Diane Ducret to francuska pisarka i dziennikarka. Studiowała filozofię, historię i historię sztuki w Rzymie oraz w Paryżu. Autorka bestsellerowych „Kobiet dyktatorów” - przetłumaczonych na osiemnaście języków i tylko w Polsce sprzedanych w nakładzie stu tysięcy egzemplarzy oraz „Kobiet dyktatorów 2”. Wydawnictwo Znak Horyzont
Dopiero z perspektywy lektury bardzo zabawnej i erudycyjnej książki Diane Ducret można się przekonać od jak niedawna lekarze zdają sobie sprawę z budowy i funkcjonowania poszczególnych elementów ludzkiego ciała, nie wyłączając waginy.

Żeby było zabawniej, owa humorystyczno-popularno-naukowa książka przedstawia historię postrzegania żeńskich narządów płciowych i rozrodczych z perspektywy mężczyzn. Wszak to oni przez lata mieli monopol na pobieranie nauk i głoszenie jedynie słusznych prawd. Znany choćby z pojęcia „platońskiej miłości” grecki filozof był twierdził, że „to co nazywamy macicą bądź macierzą lub łonem jest ukrytym w ciele zwierzęciem, które chce rodzić dzieci”. Jakiż jest zatem sposób by nie podeszło do gardła, nie zmiażdżyło płuc, czy atakowało serce? Nakarmić je męskim nasieniem. Bez tego życiodajnego napoju, zdaniem starożytnych, macica wysychała i opuszczała swoje miejsce w poszukiwaniu wilgoci. Czyż z perspektywy mężczyzn, którzy nie musieli później przez 9 miesięcy nosić się z efektami takiego skutecznego nawilżania, tłumaczenie owo nie wydawało się kuszące?

Kiedy dziś czytamy w prasie o zabiegach odtwarzania błony dziewiczej, szczególnie u kobiet wyznających Islam, dość szokujące mogą okazać się informacje, że podobnie postępowano już w średniowieczu. Może nie były to operacje chirurgiczne, a raczej sztuczki mechaniczne, ale pomysłowość ówczesnych wywołuje kolejny uśmiech na twarzy.

W historii waginy Diane Ducret poświęca także sporo uwagi wynalezieniu wibratora, mechanicznej antykoncepcji, podpasek, czy wreszcie zagadnieniu, czy łono kobiety – zdaniem mężczyzn – lepiej wygląda wygolone czy z naturalnym owłosieniem. Przy okazji można prześledzić „wojny łonowe” pomiędzy wydawcami Playboya i Penthouse – niegdyś popularnych na świecie pism erotyczno-lifestylowych dla mężczyzn. Chodziło bowiem o amerykańskie kodeksy zakazujące ukazywania naturalnego kobiecego łona. Dziś z perspektywy dostępności wszystkiego przez internet, tamte problemy wydają się równie zamierzchłe, jak platońskie postrzeganie waginy jako zwierzęcia.

Czy rzeczywiście rację mieli starożytni, że to brama, przez którą diabeł dostaje się na ziemię, skory wszyscy trafiliśmy tu w podobny sposób, czy tylko anatomia – można rozstrzygnąć czytając „Zakazane ciało” z kimś bliskim właśnie w walentynkowy wieczór. Na pewno poprawi humor.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anna

Lekki, przystępny język książki jedynie pomaga w zrozumieniu problemu przez te osoby, które nie dostrzegają ogromu nieszczęść całych pokoleń kobiet. Pisanie w recenzji, że jest to książka do poczytania we dwoje dla poprawienia humoru jest wielkim nadużyciem. To przykre, że w XXI wieku ktoś może z poważnej lektury zrozumieć tak niewiele. I w tej sytuacji naśmiewanie się z Platona jest naprawdę żałosne. Czas zastanowić się nad sobą.

B
Balzakiana
Rzeczywiście, książka zawiera wiele takich anegdot o kobietach (opowiadanych głównie przez mężczyzn) - to już powinno wystarczyć, żeby przekonać nieprzekonanych.
C
Carlitos

Choć "Zakazane ciało" jest napisane w formie anegdoty, mogącej wywołać uśmiech niedowierzania na twarzy czytelnika, to nie do końca podzielam opinię, jakoby pozycja ta miała poprawić humor (zwłaszcza kobietom). Nie taka jest też chyba intencja autorki. W wielu miejscach książki przecierałam raczej oczy ze zdumienia i niedowierzania, w jakie ramy wtłaczane były kobiety -  zwłaszcza w kontekście ich seksualności. 

Z resztą tej recenzji się zgadzam.

Dodaj ogłoszenie