Debata Clinton - Trump: "Paskudna kobieta" i "marionetka Putina". Kto wygrał ostatnie starcie?

Aleksandra Gersz (AIP)/US CBS/X-NewsZaktualizowano 
Środowa debata prezydencka w Las Vegas miała być odkupieniem Donalda Trumpa, który w sondażach przegrywa z Hillary Clinton. Miliarder wpadł jednak w jeszcze większe kłopoty.

Donald Trump i Hillary Clinton po raz ostatni starli się ze sobą w środowy wieczór na Uniwersytecie Nevady w Las Vegas, a debatę tym razem prowadził dziennikarz stacji FOX News Chris Wallace. Ponownie jak podczas ostatniego telewizyjnego starcia rywale nie podali sobie dłoni na powitanie. Tradycyjnego uścisku ręki zabrakło jednak tym razem również na końcu.

Źródło: US CBS/X-News

W ciągu 90 minut kandydaci poruszyli takie kwestie, jak imigracja, aborcja oraz pozwolenie na broń. Trump zapewnił Amerykanów, że będzie dążył do zdelegalizowania aborcji, chronił prawa do posiadania broni i deportował nielegalnych imigrantów. Z kolei jego rywalka zadeklarowała, że będzie bronić praw homoseksualistów i praw do aborcji, a także skupi się na „odświeżeniu” klasy średniej i walce o równe płace dla kobiet.

Jednak mimo że tym razem Clinton i Trump bardziej skoncentrowali się na polityce, to nie zabrakło wzajemnych ataków. Republikanin nazwał rywalkę „paskudną kobietą”, a jej fundację prowadzoną wraz z mężem, byłym prezydentem Billem Clintonem - „kryminalnym przedsiębiorstwem”. Zasugerował również, że Hillary Clinton i prezydent Barack Obama sterowali zamieszkami na jego wiecu w Chicago. Z kolei Demokratka stwierdziła, że Trump zachęca do przemocy, jest zagrożeniem dla USA oraz nazwała go „marionetką” rosyjskiego przywódcy Władimira Putina. - Sama jesteś marionetką - odpowiedział gniewnie Trump i stwierdził, że Putin „przechytrzył” byłą sekretarz stanu.

Nie zabrakło również tematu skandalów seksualnych Donalda Trumpa, które w ostatnich tygodniach pogrążyły jego kampanię prezydencką. Do mediów zgłosiły się kobiety, które oskarżają kandydata na prezydenta o molestowanie seksualne, a wcześniej wyciekło nagranie z 2005 r., w którym Trump wulgarnie wypowiada się o kobietach. Podczas debaty w Las Vegas miliarder stwierdził, że oskarżające go Amerykanki działają na zlecenie sztabu wyborczego Clinton, a ich zarzuty są „całkowicie fałszywe”. - Nikt nie ma więcej szacunku do kobiet niż ja - mówił Trump. - Donald myśli, że lekceważenie kobiet robi go ważniejszym - odpowiedziała Hillary Clinton.

CZYTAJ TAKŻE: Debata Trump - Clinton: Spokojne starcie kandydatów na prezydenta USA. Kto wygrał?

Napiętej atmosfery na debacie w Los Vegas nie zmieniła niejednoznaczna odpowiedź miliardera na pytanie czy zaakceptuje wyniki wyborów, jeśli zwyciężczynią okaże się Demokratka. - Powiem wam w swoim czasie. Potrzymam was w nieświadomości, ok? - odpowiedział Trump, który w ostatnich dniach twierdził, że wybory w USA są ustawione, a wyniki - sfałszowane.

Ten bezprecedensowy brak zapewnienia kandydata na prezydenta, że będzie on stał na straży pokojowej zmiany władzy w Stanach Zjednoczonych, zaniepokoił Clinton. Była sekretarz stanu stwierdziła że słowa Trumpa są „przerażające”. - Demokracja tak nie działa. Istniejemy od 240 lat, mieliśmy wolne i sprawiedliwe wybory. Akceptowaliśmy ich wynik, nawet jeśli się z nim nie zgadzaliśmy. I tego trzeba oczekiwać od kogoś, kto bierze udział w debacie podczas wyborów powszechnych - powiedziała kandydatka Partii Demokratycznej.

Zaniepokojona jest jednak nie tylko Clinton. Media w Stanach Zjednoczonych wieszczą, że Trump - nawet w przypadku przegranej - może być zagrożeniem dla amerykańskiej demokracji. Gazeta „The New York Times” mówi nawet o pogardzie miliardera w stosunku do demokratycznych zasad. „Trump najpierw obrażał inteligencję amerykańskiego wyborcy, teraz obraża amerykańską demokrację. Skłamał, że do wyborów zostało zarejestrowanych miliony ludzi bez prawa głosu oraz stwierdził, że nie powie czy uzna wynik” - pisała dzień po debacie nowojorska gazeta, dodając, że Clinton była słowami miliardera „wyraźnie zszokowana”.

Prawicowe Fox News stwierdziło, że środowe starcie było „najlepszym występem Trumpa na debacie”, jednak „jedna jego odpowiedź przekreśliła cały postęp, który zrobił”. Słowa o wynikach wyborów „bez wątpienia będą widnieć na pierwszych stronach gazet oraz uprzykrzą życie Trumpowi aż do dnia wyborów” - mówi amerykański portal informacyjny.

Środowa debata prezydencka była szansą dla Trumpa, aby odzyskać zaufanie wyborców. Ostatnie tygodnie były bowiem dla niego wyjątkowo złe - miliarder nie tylko stracił poparcie Amerykanów - w sondażach wyprzedza go o kilka punktów Clinton - ale również członków Partii Republikańskiej. Jednak wydaje się teraz, że Trump sam pogrzebał swoją szansę i wpadł w kolejne kłopoty. Z opinii po debacie w Las Vegas wynika, że Demokratka wciąż jest na prowadzeniu.

W ankiecie przeprowadzonej przez CNN bezpośrednio po telewizyjnym starciu aż 52 proc. badanych stwierdziło, że debatę wygrała Clinton. Za Trumpem było 39 proc. Z kolei w badaniu portalu Breitbart News, który popiera Trumpa, było za nim 41 proc. ludzi, a za Clinton - 58 proc. „Clinton wyprowadziła Trumpa w pole (...) stała się jego niestrudzoną dręczycielką” - napisał „The New York Times”. Wybory prezydenckie w USA już 8 listopada.

Wideo

Materiał oryginalny: Debata Clinton - Trump: "Paskudna kobieta" i "marionetka Putina". Kto wygrał ostatnie starcie? - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 18

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

c
cv

Breżniewa?

W
Weredyk

Ogromna wiekszosc USraelitow czerpie informacje z TV niestety bo jest zbyt glupia by czytac. Obawiam sie ze to glupie i prymitywne babsko ma szanse by wygrac niestety. Obudza sie, ale jak to bywa, po fakcie, z reka w nocniku. Kobieta w czasie debaty prawie niczego nie powiedziala od siebie, wszystko czytala z pulpitu, a wybory prowadzi za kase z Wall Street, wiec nie ma problemu. Megalomanka ktora moze narobic powaznych problemow w swiecie, a z mordowaniem ludzi nie ma problemu i zahamowan.

a
a to ci heca

Trump jesteś chłopie trupem politycznym,a ta paskudna kobieta za chwilę będzie twoim prezydentem hahahaha

a
analityk

Amerykanie nie pozwolą by jakiś pajac nimi rządził !

G
Gość

Wygrałby w cuglach !

G
Gość

Ajajajajajajajaj ! Taka niegodziwość ?

G
Gość

Mieszkaniec Pałacu, starający się o reelekcję, miał latami 79,99% i tylko wyśmienite recenzje „zaprzyjaźnionych”
Po czym stanął do wyborów adept z Krakowa i bez żadnych „zaprzyjaźnionych”, a przegrał stary wyga!
PS. Nie wiem jak komu, ale mnie lady Clinton kojarzy się z lady Kopacz, a widoczna różnica jest w rodzaju ubiorów. Jedna przechodziła wybory w kieckach, a inna w żeńskich mundurach o anielskich barwach.

w
wyszedl

Juz Regan powiedzial ze amerykanie to najglupszy narod na swiecie I dlatego sie tak latwo nimi rzadzi. Glos na clinton to jak samobojstwo.

K
Krysztof Kornatowicz

Skoro sprostytuowane media na całym świecie wskazują , że kolejna debatę wygrała Clinton , to oznacza , że międzynarodowa mafia polityczna ją widzi na urzędzie prezydenta USA . To wskazywanie przez prostytutki medialne jako i żywo przypomina i nasze - polskie wybory . W nich też przecież der Dzienniki , którymi zmonopolizowano 80 % polskiego przekazu medialnego wskazują zawsze jednoznacznie , że prowadzi w wyborach najgorsza szuja i kanalia . Należy słuchać te szkopskie polskojęzyczne sprostytuowane media i wyciągać odwrotne wnioski od sugerowanych w tych przekazach . Czyli , skoro szuje medialne wskazują na Clinton , jako zwycięzce debaty , faktycznie wygrał Tramp . Krzysztof Kornatowicz ( czytajcie Wyrugowani.pl )

D
Dupa

I chyba nie potrzeba światu więcej takich, bo to kompromitacja dla narodu

T
TU_DU

To żydówka z rodziny Rotschildów, a to już dla dla prawowitych amerykanów, powinno być sygnałem, aby na nią nie głosować !? Samo to, że na czele mocarstwa światowego, może stanąć chora na władzę kobieta z sitwy żydowskiej okupującej Amerykę od lat, winno uświadomić amerykanom, że podobnie jak za jej poprzedników (żydo-masonów), w licznych międzynarodowych konfliktach, będą tracić życie synowie Ameryki, ale nie w swoich, tylko W ŻYDOWSKICH INTERESACH?!

K
Karol

Jeśli Clinton będzie prezydentem to Syria zniknie z powierzchni ziemi. Marionetka rodziny Rotschildów, sterowana za pomocą Georga Sorosa! I w niedługim czasie będą konflikty ze wszystkimi krajami, gdzie banki centralnie nie należą do klanu Rotschild! Zostało już ich tylko 9 poczytajcie sobie o tym smutnym fakcie...

g
gosc

pana putain, to gdzie ta manipulacja?

D
Diakon

Dla Polski to i tak bez znaczenia, po wyborach nikt nie zwroci uwagi na nasz kraj , a pozatym i Trump i Clinton sa beznadziejni

G
Gość

Źródła wywiadowcze potwierdzają, że w 2011 roku prezydent Barack Obama oraz Hillary Clinton, ówczesna Sekretarz Stanu, utworzyli tajny sojusz z odłamem al-Kaidy. Celem było zamordowanie libijskiego przywódcy Muammara Kaddafiego, oraz dostarczenie broni do grup terrorystycznych na Bliskim Wschodzie.

Wiadomość e-mail, wysłana w marcu 2011 roku od doradcy wywiadowczego Sidneya Blumenthala na prywatną skrzynkę mailową Hillary Clinton, pokazuje jak Stany Zjednoczone złamały szereg przepisów krajowych i międzynarodowych, współpracując z innymi rządami, organizacjami terrorystycznymi i ich liderami.

Wiadomość ta, w połączeniu z innymi informacjami wywiadowczymi, podkreśla skandaliczne nadużycia na tle politycznym i prawnym. Hillary Clinton kooperowała z al-Kaidą celem obalenia Kaddafiego. Wyposażyła w broń znanych terrorystów oraz zaprzysiężonych wrogów w Libii, co stanowiło naruszenie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1973. Ówczesna Sekretarz Stanu, wspólnie z Barackiem Obamą, sfinansowała al-Kaidę i zapewniła im odpowiednie zapasy broni, w tym także czołgi i ciężką artylerię, która ostatecznie trafiła w ręce innych terrorystów, między innymi w Syrii.

Stany Zjednoczone szkoliły „rebeliantów” wraz z Francją, Wielką Brytanią i Egiptem w zachodniej części libijskiego miasta Bengazi oraz w zachodnim Egipcie. Siły specjalne nadzorowały również transfer broni i sprzętu. Próba obalenia Muammara Kaddafiego i sojusz z al-Kaidą miał miejsce w tym samym czasie, gdy Barack Obama ogłosił wielki sukces w walce z tą organizacją – na początku maja, Osama bin Laden miał zostać zastrzelony przez amerykańskich komandosów w jego kryjówce w Pakistanie.

Hillary Clinton wielokrotnie zapewniała, że Stany Zjednoczone nie są w żaden sposób zaangażowane w dozbrajanie terrorystów. Lecz źródła wywiadowcze donoszą, że islamiści nie tylko zostali zaopatrzeni w broń, ale także wykorzystali ją do ataku na amerykańską ambasadę w Bengazi. 11 września 2012, bojownicy al-Kaidy zabili ambasadora Christophera Stevensa, dwóch agentów CIA i jednego oficera informacji. Prawdopodobnie to właśnie dzięki temu wydarzeniu dowiadujemy się o nielegalnych działaniach USA i ich sojuszników w Libii.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3