Dawid Szpiro – Pamiętnik. Zapiski młodego białostockiego Żyda z czasów II wojny światowej (zdjęcia)

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz

Wideo

Pamiętnik, jaki pisał Dawid Szpiro to jedno z najważniejszych świadectw zwykłego życia podczas II wojny światowej, w Supraślu i w Białymstoku. Pośród Polaków i za drutami getta.

Z zapisków tego młodego człowieka wynika, że urodził się w 1922 roku. Zdawał sobie sprawę, że należy do białostockiej inteligencji. Jego bliżsi i dalsi krewni byli fabrykantami, należeli do białostockiej bohemy, nie szczędzili datków na cele charytatywne. Tę dostatnią młodość przerwała sowiecka napaść na Polskę. We wrześniu 1939 roku Szpirowie już nie byli szanowanymi obywatelami Białegostoku, zatrudniającymi setki ludzi, mającymi swoje przedstawicielstwa handlowe w Aleppo czy Londynie, tylko wstrętnymi burżujami. Między innymi dlatego znaleźli się w Supraślu. Bo do krainy szczęśliwości budowanej przez Sowiety wstępu nie mieli, a za taki uważali oni pobyt w większych miastach. Ale młodego Szpirę ciągnęło do Białegostoku. Tu miał kolegów, ukochaną, tu coś się działo.

Zaglądając do pamiętnika 18-latka – zaczyna się w roku 1940, mimochodem można się dowiedzieć, że to Sowieci rozebrali zabytkowy Ratusz, dziś odbudowany nieco w innym miejscu na Rynku Kościuszki, ale też wyczytać, że za ich władzy Białystok wypiękniał, bo znikły malutkie sklepiki. Ale Dawid Szpiro nie jest bynajmniej zaczadzony komunizmem. Wie, że jego kasta może nie przeżyć władzy sowieckiej, jest świadom grożących wywózek na Sybir. Zresztą jego ojciec od dawna jest prawdopodobnie aż w Szanghaju. Mieszka tylko z chorowitą matką, zresztą będzie się musiał zmierzyć z jej śmiercią. Weźmie ślub z ukochaną, ale między wierszami pamiętnika można się dowiedzieć, że młodzi będą mieszkali osobno, a nawet, że zanim ceremonię powtórzą przed rabinem, Szpiro nie będzie stronił od innych kobiet. Jest przy tym gorącym patriotą. Z pewnym talentem pisze choćby „alternatywne” słowa Międzynarodówki, będące pochwałą Polski niepodległej. Nie jest też ślepy na kolaborację części Żydów z Sowietami.

22 czerwca 1941 roku zastaje go w kamienicy przy Suraskiej, gdzie przeżyje pierwsze hitlerowskie bombardowanie. Już kilka dni później zanotuje, że duża część miasta legła w gruzach, nie zapomni też o masakrze przy i w Wielkiej Synagodze. Szybko, przynajmniej na kartach pamiętnika, deklaruje, że dzięki Niemcom, gdyby to tylko było możliwe, stałby się najlepszym komunistą. A spirala nienawiści wobec Polaków i nieskrywanej pogardy wobec Żydów dopiero się tu rozkręca. Na razie białostoccy Żydzi muszą tłoczyć się w getcie, ale można do niego wejść i wyjść. Szpiro, który nadal mieszka w Supraślu, cieszy się jak dziecko, kiedy może spotkać się ze znajomymi, właśnie w białostockim getcie. Tymczasem wystarczy jedna akcja gestapo w Supraślu, bo zauważył, że Polacy coraz chętniej zaczynają towarzyszyć hitlerowcom, licząc na rabowanie żydowskiego mienia. Musi to na ty patriocie robić spore wrażenie, bo zapisuje, że zaczyna rewidować swoje uwielbienie wobec Polaków. Aż nastaje 1 listopada 1942 roku i białostockie getto zostaje zamknięte. Tymczasem Szpiro przystaje do Żydowskiej Służby Porządkowej. Widzi, co w getcie się dzieje i nie waha się tego zapisywać. Żydzi mają świadomość istnienia obozu zagłady w Treblince, wiedzą o paleniu ciał, ale nie znają pojęcia komora gazowa. Dość szczegółowo opisuje atak Malmeda na esesmana podczas lutowej akcji wysiedlania getta w roku 1943. Musi towarzyszyć gestapowcom mordującym jego pobratymców – służba wszak nie drużba. Ale nie ucieka, bo wierzy, że w ten sposób uratuje się z Zagłady. Pamiętnik urywa się 12 lipca 1943 roku. Co stało się dalej z Dawidem Szpiro – nie wiadomo.

Tajemnicą są również losy samego pamiętnika. Nie jest to bowiem rzecz do końca nieznana. Już raz się ukazał – 10 lat temu, w książce „Rany polskie” – zbiorze wspomnień osób związanych z Supraślem, a wydanych przez Collegium Suprasliense w opracowaniu Elżbiety Zemło. Wiadomo, że wydawcy korzystali z maszynopisu, który krążył po wojnie i który znajduje się w archiwum Collegium Suprasliense. Nie wiadomo, kto go przepisał, gdzie był przechowywany po II wojnie światowej. Do Galerii im. Sleńdzińskich przyniosła go siostrzenica człowieka, który segregując makulaturę uznał, że to może ją zaciekawić. A ponieważ owa pani interesowała się historią, zrozumiała, że to ważne zapiski. Galeria odkupiła znalezisko jeszcze w 2017 roku. Szefowa instytucji, Jolanta Szczygieł-Rogowska, zdecydowała, że opracowaniem wydania zajmie się Dawid Bujno, polonista. To on decydował, kiedy zachować oryginalna pisownię, a kiedy można było nieco uwspółcześnić interpunkcję, by lepiej się te wstrząsające notatki czytało. Teraz, wydane po polsku i po angielsku, z posłowiem autorstwa Wiesława Wróbla, szeroko przedstawiającym życie rodu Szpirów w Białymstoku, trafia do rąk czytelników w 75. rocznicę wybuchu powstania w getcie białostockim. I do dziś nie wiemy, czy Dawid Szpiro je przeżył i co działo się z notatnikiem przez te 75 lat.

16 sierpnia 2018 - Dawid Szpiro - Pamiętnik - premiera

godz. 16:30
Panel dyskusyjny „Życie codzienne i Zagłada białostockiego getta”
miejsce: Białostocki Ośrodek Kultury/Centrum im. Ludwika Zamenhofa, ul. Warszawska 19
Wydarzeniu patronuje Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.
Panel z udziałem: Joanny Tomalskiej (Muzeum Podlaskie w Białymstoku), prof. Adama Czesława Dobrońskiego oraz Weroniki Romanik (Uniwersytet Warszawski).

godz. 17:30
Promocja wydawnictwa Pamiętnik Dawida Szpiro oraz spotkanie z Wiesławem Wróblem, autorem wstępu historycznego
miejsce: Białostocki Ośrodek Kultury/Centrum im. Ludwika Zamenhofa, ul. Warszawska 19
Wydarzeniu patronuje Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.
Autorem pamiętnika jest Dawid Szpiro (syn D. Szpiro, właściciela jednej z największych fabryk włókienniczych w Białymstoku przy ul. Łąkowej). Od października 1942 r. przebywał w białostockim getcie, był członkiem Żydowskiej Służby Porządkowej. Pamiętnik kończy się na dacie lipcowej 1943 r.
Prowadzenie: dr Barbara Olech (Uniwersytet w Białymstoku) i Dawid Bujno (Galeria im. Sleńdzińskich w Białymstoku).

Zobacz też: 71. rocznica powstania w białostockim getcie

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bajdużenie ajwaj

żydów nie interesuje prawda,ich interes to "Opowieść"

 

Na zajętych po 17 września przez bolszewickich żydów grasowała ich NKWD,która 10 dni przed atakiem Hitlera na żydowską CCCP - wywiozła wszystkich żydów w głąb CCCP. Jakim więc cudem purymowym powstala ta "opowieść"?

j
jaś
W dniu 15.08.2018 o 09:02, Gość napisał:

Taki czysty, kryształowy, nieskazitelny moralnie Dawidek, nie mogąc patrzeć na bajzel w getcie wstąpił do " służby porządkowej"...Nawiasem mówiąc za cenę przeżycia ci "porządkowi" byli czasami gorsi od esesmanów i gotowi sprzedać własną matkę.

zapraszam na jutro do CLZ i będziesz mógł się wypowiedzieć, i zweryfikować swoje poglądy.

G
Gość
Taki czysty, kryształowy, nieskazitelny moralnie Dawidek, nie mogąc patrzeć na bajzel w getcie wstąpił do " służby porządkowej"...
Nawiasem mówiąc za cenę przeżycia ci "porządkowi" byli czasami gorsi od esesmanów i gotowi sprzedać własną matkę.
Dodaj ogłoszenie