Dawid Krawczyk – Cyrk polski. Trzy kampanie wyborcze pod lupą reportera

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
Dawid Krawczyk – Cyrk polski. Trzy kampanie wyborcze pod lupą reportera
Dawid Krawczyk – Cyrk polski. Trzy kampanie wyborcze pod lupą reportera Wydawnictwo Czarne
Dawid Krawczyk pod szyldem „Krytyki Politycznej” ruszył w Polskę powiatową, by opisać, jak wyborcy reagowali na kampanie wyborcze do samorządu, europarlamentu i tę ostatnią – prezydencką. Podróż pełną absurdu, a wielbicieli literatury faktu o zacięciu politycznym wręcz mogącą zdrowo rozbawić.

Bo jakież to polskie, kiedy mieszkaniec Kuleszy Kościelnych albo Starych Wnor czy Kobylina-Borzym, słysząc jaką opcję dziennikarską („Krytyka Polityczna”) reprezentuje dziennikarz Dawid Krawczyk, odmawia odpowiedzi bo: „z Warszawy? To nie”, „z lewicowymi mediami nie gadam!” po „A poszedł mi stąd!”. Ale Krawczyk uparł się i pojechał w Polskę za kolejnymi kandydatami na wszelakie demokratycznie wybierane funkcje polityczne. Rozpoczyna od spotkania z Jarosławem Kaczyńskim w sali krakowskiego „Sokoła”. Akurat obiecuje wypłaty 13 emerytury i straszy, że jak wygrają przeciwnicy PiS to „zabiorą, to co myśmy dali”. Prosty przekaz? Reporter przygląda się także próbującemu sił w polityce Sławomirowi Świerzyńskiemu, liderowi Bayer Full, rusza w ślad za Robertem Biedroniem. Ale przedstawia też rzeczników prasowych partii i dziennikarzy – na przykład Miłosza Kłeczka z TVP. Pisze o nim: Jest jednym z bulterierów nowej TVP, zasłynął dojeżdżaniem Rafała Trzaskowskiego”. Dziennikarz obserwuje na przykład pierwszy piknik przedwyborczy z Jarosławem Kaczyńskim. Oczywiście nie pisze już o obietnicach, tylko o zamieszaniu w jakim prezes PiS musi brać udział, choćby gospodarskim obejściu stanowisk kół gospodyń wiejskich. I kolejny cytat dający pojęcie o stylu tego reportażu:

„Jeśli kiedykolwiek roiło się wam w głowach, żeby zostać politykiem, emerytowanym zbawcą narodu czy po prostu szeregowym posłem, to zastanówcie się dwa razy. Zupka: żur z jajem i chabaniną. Na drugie jakiś bigosik,gołąbek albo pierogi. Na dokładeczkę deserek: murzynek, pijak lub inna karpatka. Jedną ręką musicie coś tam zjeść, drugą dać ludziom do pomacania, aa w międzyczasie przekazać niepostrzeżenie wtykane wam talerze pomagierom, żeby nikt się nie obraził. I cała rundka kilkanaście razy”.

A kampania prezydencka? Rafał Trzaskowski, który odwiedza Kadłub niedaleko Strzelec Opolskich. Wyborcy tłumaczący się, że syn woli PiS, bo „w więzieniu pracuje, dzieci ma...dostał te wszystkie pincet plusy, dodatki”. I jednocześnie obserwuje retorykę ubiegającego się o reelekcję prezydenta Dudy, czy podkreśla wyrzucenie białostockiego posła Jacka Żalka ze studia TVN za stwierdzenie „LGBT to nie ludzie, to ideologia”. I wspomina słowa prezydenta z kampanii, że „Niemcy chcą wybierać w Polsce prezydenta” komentującego sytuację właścicielską jednego z tabloidów.

Nie ma co, dla ludzi którzy są obeznani co nieco w polityce, ciekawych, jak żyją Polacy i dlaczego ich wybory są takie, a nie inne „Cyrk polski” to nie tylko pełne humoru human stories, ale też niezły kalejdoskop socjologiczny całego kraju. I wcale nie w krzywym zwierciadle. Nawet jeśli tytuł mógłby coś sugerować.

Rusza kanał TV dla seniorów, Antena HD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie