Dariusz Piontkowski: Nie widzę potrzeby, by przekładać rozpoczęcie roku szkolnego (zdjęcia, wideo)

Magda Ciasnowska
Magda Ciasnowska
Jak zapewnia minister edukacji Dariusz Piontkowski, dyrektorzy szkół są odpowiednio przygotowani do rozpoczęcia roku szkolnego. Szef MEN wizytował w poniedziałek (24.08) dwie podlaskie placówki, w Białymstoku i Płonce Kościelnej.

W poniedziałek (24.08) minister edukacji Dariusz Piontkowski, odwiedził dwie szkoły w województwie podlaskim - II Liceum Ogólnokształcące w Białymstoku, w którym uczy się ponad tysiąc uczniów i Szkołę Podstawową im. Jana III Sobieskiego w Płonce Kościelnej (gm. Łapy), gdzie uczęszcza ponad setka dzieci.

- Chciałem sprawdzić osobiście, jak dyrektorzy tak różnych szkół, mając różne warunki, przygotowują się do rozpoczęcia nowego roku szkolnego - mówił podczas zorganizowanej w Płonce Kościelnej konferencji prasowej szef resortu edukacji.

Już we wtorek, 1 września, uczniowie i nauczyciele po długiej przerwie powrócą do szkół. To właśnie tradycyjne nauczanie będzie podstawowym sposobem organizacji zajęć. Dlatego tak ważne jest odpowiednie zadbanie o bezpieczeństwo w każdej z placówek.

Jak podkreślał szef MEN, po wizytach w szkołach widać, że duża część dyrektorów jest przygotowana na powrót dzieci do placówek. W każdej z nich dyrektorzy porozumieli się już z rodzicami, nauczycielami, a często także ze swoim organem prowadzącym. Na tej podstawie przygotowali wewnętrzne sposoby funkcjonowania swojej placówki.

ZOBACZ TEŻ: Mariusz Gołaszewski dyr. SP w Płonce Kościelnej o powrocie dzieci do szkoły

- Ci dyrektorzy z którymi rozmawiałem wręcz cieszyli się, że ogólnopolskie wytyczne są na tyle elastyczne, że pozwalają im dopasować sposób funkcjonowania szkoły do lokalnych warunków. Przyjęte rozwiązania są bardzo różne. Tutaj dyrektor przemieścił szafki, a szatnie będą w innych miejscach niż standardowo. Otworzy także dodatkowe wejścia, tak aby dzieci z różnych poziomów nauczania się ze sobą nie stykały. Zmienił też regulamin funkcjonowania stołówki. W liceum, w którym byłem, chcą wprowadzić noszenie maseczek w przestrzeniach wspólnych i przydział uczniów do danych sal - wymieniał Piontkowski.

Jeśli zagrożenie w danym regionie czy danej placówce będzie rosło, dyrektor będzie mógł przejść na system hybrydowy lub zdalny. By to zrobić, będzie musiał mieć jednak zgodę organu prowadzącego, czyli np. wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, a także powiatowego inspektora sanitarnego. Ten ostatni może zalecić też chociażby obowiązkowe noszenie maseczek czy zmniejszanie grup. Bo jak podkreślił Piontkowski, na ogół noszenie maseczek czy też mierzenie temperatury w szkołach, nie będzie obowiązkowe.

Minister edukacji odniósł się także do pomysłów opóźnienia o 2 tygodnie roku szkolnego po to, by powracający z wakacji uczniowie mogli przejść kwarantannę.

- Nie widzę na razie takiej potrzeby. Nie widać, by była jakaś większa grupa uczniów, którzy wypoczywają poza granicami kraju. A wypoczynek w kraju był organizowany według podobnych reguł, jakie będą funkcjonowały w szkołach. Nie mamy sygnałów z kolonii czy obozów, by były tam jakieś fale zachorowań. Więc te dzieci po powrocie do szkoły nie będą zagrożeniem. A przecież każde dziecko, każdy nastolatek wychodzi codziennie na ulice, do sklepu, jakiś miejsc kulturalnych i tam równie dobrze może się zarazić - powiedział szef MEN.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie