Daniëlle Hermans - Tulipanowy wirus

Jerzy Doroszkiewicz
Debiutująca w krainie kryminałów holenderska pisarka udanie łączy współczesne zbrodnie z XVII wiekiem nie tworząc piętrowych fikcji, jak wspomniany na okładce Dan Brown.
Debiutująca w krainie kryminałów holenderska pisarka udanie łączy współczesne zbrodnie z XVII wiekiem nie tworząc piętrowych fikcji, jak wspomniany na okładce Dan Brown. Wydawnictwo Marginesy
Udostępnij:
Chciwość powodowała zbrodnie od starożytności, poprzez XVII wiek aż do naszych czasów. To główny temat wartkiego kryminału z giełdą w tle.

Giełda papierów wartościowych, fundusze akcji, powiernictwa i giełda cebulek tulipanów. Ten wydawałoby się tak różny świat połączyła debiutująca wśród autorów kryminałów Holenderka Daniëlle Hermans. Jak przystało na osobę świadomą cech gatunku i zalewaną przez rozliczne seriale telewizyjne swoją debiutancką powieść zaczyna od widowiskowo opisanej śmierci. A że śmiercią karano i szafowano znacznie częściej w przeszłości, bez problemu przenosimy się w XVII wiek, gdzie chciwość, o której w sławnym filmie "Wall Street" Gordon Gekko mówił, że "jest dobra" doprowadza ludzi do szaleństw finansowych i osobistych. I nie chodzi tu o holenderskich szlifierzy diamentów tylko zdawałoby się prozaiczne cebulki tulipanów.

Daniëlle Hermans w przystępny sposób, bez epatowania wybujała erudycją, przypomina historię spekulacji cebulkami tulipanów, która doprowadziła do pierwszego załamania na europejskich giełdach w ich niezbyt przecież długiej historii. Gładko przechodząc od roku 1637 do 2003 szkicuje obraz współczesnego zaślepienia giełdowymi inwestycjami i często przykre efekty inwestowanie w spółki - bańki mydlane, tym bardziej inwestujące w tak niepewny biznes, jakim mogą być kwiaty. Okazuje się, że ludzkość przez wieki niewiele się nauczyła i nadal za jedyną słuszną karę uważa śmierć. Szczególnie w kryminałach.

Wartka akcja, odrobina tajemnic, szyfrów i bezboleśnie podanych informacji historycznych czynią z "Tulipanowego wirusa" przyjemny kryminał na wiosenne popołudnie. Podobnego zdania są już czytelnicy z 11krajów, a wkrótce można spodziewać się ekranizacji powieści.

Czytaj e-wydanie »

Nieruchomości z Twojego regionu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie