Dajemy sobie radę sami

Rozmawiała: Maryla Pawlak-Żalikowska
Ludzie są przyzwyczajeni do kupowania w sklepach osiedlowych. Mają do nich większe zaufanie.

I tę naszą specyfikę chcą wykorzystać wielkie sieci handlowe - mówi Krystyna Sosińska, prezes PSS Społem Białystok.

Kiedy rozmawiałyśmy w pierwszym kwartale tego roku, już po wejściu do Białegostoku Galerii Białej, Podlaskiej i Carrefoura na Zielonych Wzgórzach, mówiła Pani, że nie jest źle: białostoczanie doceniają bogactwo asortymentu, świeżość towaru i nadal przychodzą do sklepów osiedlowych. A jak Pani ocenia sytuację teraz, po kolejnym „wysypie” wielkich sklepów?

- Przy wstępnej ocenie obecny rok wydaje się trochę gorszy niż rekordowo dobry rok 2007. Choć nie mogę powiedzieć, że nastąpiło znaczne tąpnięcie. Bo wiadomo - klienci rozproszyli się po większej liczbie sieci. Ale nawet nie o to chodzi, że liczba klientów jest mniejsza, tylko o to, że ich koszyk ma mniejszą wartość. Rozmawiamy w połowie grudnia, a w sklepach jeszcze nie widać przedświątecznej atmosfery zakupowej. W zeszłym roku było inaczej. Oczywiście można przypuszczać, że i kryzys może już wpływać na ekonomiczne myślenie ludzi. Bo kryzys jednak dotyka już podlaskie firmy, szczególnie te, które dużo eksportowały. Dotyka więc też ich pracowników i wpływa na ich możliwości zakupowe. Z drugiej strony święta w Polsce mają to do siebie, że nikt specjalnie nie liczy pieniędzy.

Czyli nie jest to okres, na podstawie którego można wyciągać wnioski o rosnącym czy malejącym popycie. Na podsumowania czas przyjdzie później. Miniony rok był też okresem dalszego zabezpieczania się Społem przed rosnącą konkurencją. Wycofaliście się z powierzchni zajmowanych przez sklep agd przy Mickiewicza czy z Koali – z odzieżą dziecięcą - przy placu Dmowskiego…
- Bo w przemysłówce - poza Centralem, gdzie robimy to skutecznie – w segmentach, które były w tych sklepach, nie możemy konkurować z galeriami.

Zmodernizowaliście supersam „Kometa”, szykujecie się do otwarcia nowego sklepu na Kołłątaja…

- Chcemy go otworzyć w połowie roku. Jeśli zima będzie tak łagodna jak teraz, to może wcześniej. Gdyby klimat nie dopisał - to najpóźniej w sierpniu.

Czy przewidujecie jeszcze jakieś inwestycje?

- Gdyby były pieniądze to na pewno tak, ale nie sądzę, żeby nas było na to stać. My budujemy bez kredytów, z własnych funduszy i musimy bardzo rozważać swoje decyzje inwestycyjne. Może więc w nowe sklepy nie pójdziemy, tylko w co innego.

Zapytam oczywiście w co?
- Odpowiem oczywiście, że nie mogę powiedzieć. Rynek jest tak zmienny, że choćby z tego powodu nie powinnam niczego deklarować. Mamy np. dokumentację opracowaną na produkcję, ale zobaczymy, co się będzie działo. Bo rynek jest dziś nieprzewidywalny, a my musimy się wstrzelić w dziesiątkę. Nie możemy planować teraz, co będzie za dwa lata.

A skoro jesteśmy przy czymś innym niż handel - jak Pani ocenia działalność Centrum Astoria: gastronomia, centrum konferencyjne. Udało się?

- Centrum Astoria się rozwija się i mam nadzieję, że będzie się rozwijało. Centrum konferencyjne jest wykorzystywane przez firmy do celów szkoleniowych… Ta branża i gastronomia wymagają długiego okresu rozruchu. To nie jest sklep spożywczy. Muszą znaleźć swojego klienta, a ten potrafi długo przekonywać się do danego miejsca.

Często mówiąc o konkurencji wielkich sieci skupiamy się tylko na inwazji wielkich sklepów. Ale ten etap „natarcia” mamy już chyba za sobą?

- Rzeczywiście, z różnych stron Polski mam informacje, że ten etap się kończy - wszystkie sieci stawiają już teraz na mniejsze obiekty, o powierzchni rzędu od 1500 do 2000 metrów kwadratowych. A to przecież już obszar naszej działalności. I teraz to one będą nas kontrolować na tym rynku. Zauważyli tę polską specyfikę, że ludzie są przyzwyczajeni do kupowania w sklepach osiedlowych. I mają do nich większe zaufanie. I tę naszą specyfikę chcą wykorzystać. W sytuacjach kryzysu nieuniknione są zwolnienia.

Czy grozi to PSS Społem Białystok?

- Na razie nie. Ale pewne relacje ekonomiczne muszą być zachowane, i gdyby była taka konieczność, to może trzeba będzie tak zrobić. Musimy się utrzymać, a jak wspomniałam, robimy to wyłącznie z własnych środków. Liczymy wszystkie wskaźniki. I na razie nie mamy powodu robić przymiarek do zwolnień. Ale tu nie można niczego przesądzać. Jesteśmy zależni od dochodów społeczeństwa. Zależy nam więc, żeby ten rynek był bogaty, ludzie dużo zarabiali, mieli pewne miejsca pracy i stabilną sytuację.

Ciągle jesteście bardzo łakomym kąskiem dla polskich i zagranicznych grup handlowych. Czym skończyły się zakusy KAH (Krajowa Agencja Handlowa - inicjatywa mająca na celu stworzenie wspólnej centrali zakupowo-logistycznej dla sklepów Społem należących do skonsolidowanej sieci - red.) wobec Was i czy inne firmy wyciągają po Was ręce?

- Do rozmów z KAH na pewno nie wrócimy. Wolimy korzystać z zaopatrzenia z różnych źródeł, nie wiążąc się z nikim. Wybieramy dostawców oferujących towar dobry jakościowo, świeży, odpowiadający wszelkim normom. Dostawców sprawdzonych i proponujących ceny nie najniższe, ale adekwatne do jakości towaru. Mamy różne propozycje - nie odrzucamy ich, bo uważamy, że różnie może być. Ale na razie dajemy sobie radę sami i mam nadzieję, że długo będziemy dawali. Natomiast jeśli sytuacja będzie taka, że trzeba będzie poszukać partnera do współpracy - ale nie właściciela - to może powiemy tak.
Dziękuję za rozmowę.

500 plus nie pomogło, dzieci rodzi się coraz mniej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3