Czas relaksu podlaskich biznesmenów

Magdalena Szymańska-Smarżewska, Piotr Walczak [email protected] Fot. archiwum
– Moje hobby to nie tylko sposób na spędzanie wolnego czasu, to również sposób na życie – mówi Paweł Kukiełka, prezes firmy Rycar w Białymstoku (w środku)
– Moje hobby to nie tylko sposób na spędzanie wolnego czasu, to również sposób na życie – mówi Paweł Kukiełka, prezes firmy Rycar w Białymstoku (w środku)
Udostępnij:
Małgorzata Pawluczuk ma azyl w Augustowie. Henryk Wnorowski wspomina podróż po Stanach. Adam Byglewski nie lubi niedziel. A Pawel Kukiełka odpoczywa na polowaniu.

Droga kobiety biznesu jest pasmem wyzwań i radości – przyznaje Małgorzata Pawluczuk, właścicielka firm Trans PP Prim i Trans PP w Białymstoku. – Ale wszystko można pogodzić. Obowiązki żony, mamy, pani domu i kobiety pracującej.

Biznesmeni i bizneswomen, zaabsorbowani pracą zawodową, niedospani, zmęczeni i zestresowani marzą o chwili spokoju.

– W wolnych zawodowo chwilach uwielbiam po prostu nic nie robić – przyznaje pani Małgorzata. – Najchętniej odpoczywam wśród najbliższych. Moim azylem jest Augustów. Odpoczywam już wtedy, gdy jadąc nad jeziora zostawiam tablicę Białegostoku za sobą. Tam nigdzie nie musze się śpieszyć... i się nie spóźniam. Czytam, gotuję, leniuchuję... To są najwspanialsze wolne dni – z rodziną, która zawsze była i jest dla mnie najwyższą wartością.

Właścicielka Trans PP i Trans PP Prim lubi podróże, ale jak przyznaje nie lubi sama wyjeżdżać.

– Jest wiele pięknych miejsc na świecie, ale nic nie zastąpi naszych Mazur – przyznaje. – Ostatnio odwiedziłam Izrael, wędrując śladami Chrystusa. Obecność w Ziemi Świętej i na Synaju wywarła na mnie ogromne wrażenie. Miejsce, gdzie przechodziły i ścierały się cywilizacje, gdzie krzyżują się polityczne interesy, gdzie rodziły się trzy największe monoteistyczne religie świata sprawiło, że zapomniałam o sprawach pozostawionych. Odpoczęłam, dostrzegając przy tym to, co powinno być najważniejsze.

Wakacje z rodziną

Henryk Wnorowski, prezes Polmosu Białystok, prof. dr hab Uniwersytetu w Białymstoku, co prawda od pichcenia trzyma się z daleka, ale za to bardzo chwali umiejętności kulinarne swojej żony.

Wolny czas, którego nie ma zbyt wiele, gdyż swoje obowiązki dzieli pomiędzy pracą w Polmosie Białystok, a wykładami na uczelni, spędza z rodziną.

– W weekendy wspólnie wychodzimy do kina, na lody, do teatru – przyznaje. – Jest też czas na aktywność fizyczną. Jeździmy na wycieczki rowerowe, czasami zdarza nam się wypad na narty, a raz w tygodniu, wieczorem gram z synem w piłkę nożną. Od czasu do czasu pojedziemy na działkę nad Kanałem Augustowskim.

Jeśli chodzi o urlop, to tu przeważają podróże po Polsce. Jednak prezes Polmosu Białystok, zdecydowanie najmilej wspomina ostatnią podróż wraz z żoną i dziećmi przez Stany Zjednoczone, która miała miejsce dwa lata temu.

Pojechaliśmy samochodem z Chicago do Los Angeles, a potem wróciliśmy do miejsca startu – mówi. – To była podróż życia. Planowaliśmy ją już jakiś czas. Była naprawdę udana i obfitująca w pozytywne wrażenia.

Motorowerem do Bułgarii

Natomiast Adam Byglewski, wiceprezes białostockiego Adampolu przyznaje, że wręcz nie cierpi dni wolnych od pracy i codziennego zgiełku.

– Ciągle gdzieś jeżdżę i staram się nie mieć wolnego czasu – mówi Adam Byglewski, wiceprezes białostockiego Adampolu. – Dla mnie najgorszy dzień to niedziela. Nie mam co ze sobą zrobić. Wtedy wsiadam do samochodu i przyjeżdżam do firmy.

Ale to nie oznacza, że od najmłodszych lat wiceprezes Adampolu interesował się tylko pracą i firmą.

– W 1975 roku postanowiłem pozwiedzać świat – wspomina Adam Byglewski. – Wsiadłem na mój motorower i wyruszyłem w sześciotygodniową podróż do Bułgarii. Pięć i pół tysiąca kilometrów, z prędkością 50 kilometrów na godzinę... Gdy dotarłem na miejsce pobyłem tam około półtora dnia i wróciłem spowrotem, tym razem jadąc przez Związek Radziecki, Rumunię, Węgry i Czechosłowację. Teraz dalej jeżdżę, tylko że już nie motorowerem, ale samochodami: do Warszawy i spowrotem. Po drodze zabieram autostopowiczów.

Oblicze myśliwego

Paweł Kukiełka, prezes białostockiej firmy Rycar wyjawia, że największym jego hobby, a właściwie pasją, jest myślistwo. Zaszczepił je w nim ojciec ponad piętnaście lat temu.

– To była miłość od pierwszego spojrzenia – przyznaje. – Miłość do lasu i przyrody.

Jak opowiada, łowiectwo to kopalnia miłych wspomnień, niezapomnianych przeżyć oraz okazja do spotkań z ciekawymi ludźmi.

– W przeciwieństwie do zwiększającej się liczby narciarzy, którzy wyjeżdżają w góry, by szusować na dwóch deskach, ja zimą chętnie spędzam czas w naszym rodzinnym domku myśliwskim w Puszczy Knyszyńskiej – mówi prezes białostockiego Rycaru. – Tu zima jest najpiękniejsza na świecie. Blisko stąd do kniei, gdzie każde drzewo, każdy zagajnik jest znajomy, gdzie znam miejsca żerowania zwierząt, gdzie przez cały okres zimowy wspólnie z ojcem dokarmiamy i obserwujemy dziką zwierzynę.

Wieczorami, po polowaniu, Paweł Kukiełka spędza czas z przyjaciółmi na biesiadach przy kominku, opowiadając o przeżyciach podczas łowów. Towarzyszą temu śpiewy przy gitarze – jego pierwszej miłości z podstawówki.

– Moje hobby to nie tylko sposób na spędzanie wolnego czasu, to również sposób na życie – podkreśla biznesmen. – To wyraz moich przekonań i podejścia do życia. Pozwala na odpoczynek w naturalnym środowisku, z dala od miejskiego zgiełku i blisko natury.

 

Podróż do Ziemi Świętej była dla Małgorzaty Pawluczuk, właścicielki firmy Trans PP Prim i Trans PP w Białymstoku, wielkim przeżyciem. – Odpoczęłam, dostrzegając przy tym to, co powinno być najważniejsze – mówi Pani Małgorzata.

 

 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie