"Przebudzenie - Twoja Wiosna Mocy" to wydarzenie wyjątkowe. Skierowane do kobiet, zahaczające o prawo, psychologię, a nawet zagadnienia terapeutyczne. Poruszano tematy ważne, jak pojawiający się coraz częściej, głównie w internecie (ale nie tylko) hejt, czy prawo. Ale nie zabrakło też tych dotyczących stylu, ubioru czy dbania o siebie. O tym wszystkim mówiły starannie dobrane prelegentki. Były wśród nich:
Anna Korcz, znana i lubiana aktorka, gość specjalny,
Iwona Dziweńka, znana w Polsce specjalistka od totalnej biologii i ustawień Hellingera,
Ilona Adamska, inicjatorka ogólnopolskiej kampanii „Nie Hejtuję - Motywuję”,
Eliza Korsak, prawniczka
Aneta Lempart-Ostrysz, psychoterapeutka,
Ewa Wierzbicka-Nosal, coachka.
Nie zabrakło też lokalnych artystek - Katarzyny Krauze-Romejko (Romejko Art) i Bernardy Nikitorowicz, pokazu mody Barbary Piekut twórczyni marki MO.YA fashion oraz mini koncertu Martyny Faustyny Zaniewskiej. Imprezę prowadziła Bernarda Bielenia i Dorota Lange ze Stowarzyszenia Star-T, pomysłodawczyni eventu.
Jestem mega szczęśliwa, stres mnie na początku zżerał, a później jakoś to poszło - mówi Dorota Lange. - Widzę, że kobiety są uśmiechnięte, dobrze się tutaj bawią. Tematy są bardzo fajne, ale też trudne. Myślę, że niejedna z obecnych tu kobiet coś wyłuska dla siebie. Chciałabym, żeby te wszystkie panie się przebudziły i żeby sięgnęły po swoje marzenia. A jeśli mają coś do przepracowania, to żeby wiedziały w jaki sposób to zrobić, z jakich narzędzi skorzystać, do jakich osób pójść. Wszystko po to, żeby siebie uszczęśliwić, żeby zrobić ten krok do przodu.
O tym, jak żyć w zgodzie ze sobą
Wśród prelegentek była m.in. Aneta Lempart-Ostrysz, która opowiadała o drodze do siebie.
Mówiłam o tym, jak odnajdywać się w trudnych sytuacjach, jak podążać za sobą, jak szukać siebie - mówi Aneta Lempart-Ostrysz. - Jak żyć w zgodzie ze sobą, ale tak bardzo świadomie. Myślę, że to co jest ważne, to fakt, żebyśmy wiedziały, co się z nami dzieje i czego chcemy, czego potrzebujemy oraz żebyśmy były świadome swoich emocji. Droga do siebie jest bardzo ważna, bo tak naprawdę to jest nasze życie i nikt za nas tego nie przeżyje. Moim zdaniem jest bardzo ważne, żebyśmy żyły swoim życiem, a nie czyimś.
Prelegentka dodaje, że tego typu imprezy są bardzo ważne i potrzebne. Chociażby po to, żeby kobiety zdawały sobie sprawę, że mogą wyrażać siebie, mówić o tym, że mają potrzeby, że mogą popełniać błędy, że mogą być niedoskonałe i mieć świadomość, że są dookoła jeszcze inni ludzie, na których mogłyby się oprzeć. To też okazja do poznawania się, szansa na wyjście z domu, zrobienie czegoś innego, posłuchania ciekawych wystąpień i poczucia się bardzo kobieco.
Takie wydarzenia są bardzo potrzebne, żeby pokazać kobiecą siłę - dodaje Anna Korcz. - Myślę, że powinien być zrobiony jakiś projekt, na przykład rządowy, który zakładałby organizację tego typu wydarzeń przynajmniej dwa razy do roku. I to nie tylko w dużych miastach, ale też w mniejszych miejscowościach, w wioskach. Tak, żeby mogła z nich skorzystać i ta kobieta, która ma siedmioro dzieci, i ta, która dzieci nie ma. Ta, która ma pracę i ta, która nie ma za co żyć. Żeby mogły na takie spotkanie przyjść, napić się herbaty, zjeść ciastko i posłuchać, że innym też jest ciężko. Może w innych wymiarach, na innym poziomie, ale też jest im ciężko. Każda z nas ma problemy. Nie ma rodzin idealnych, nie ma domów idealnych. Ja też, podobnie jak każda z nas, mam swoje problemy. Więc tak by mi się marzyło, żeby był taki program rządowy. I jak najwięcej takich wydarzeń - bo jednak słowo i spojrzenie w oczy drugiej kobiety może pomóc w życiu. Uważam, że powinnyśmy walczyć o swoją pozycję, powinnyśmy mieć równe zarobki, powinny być parytety, powinno być wszystko, co się nam, jako ludziom, należy. Bo nikt nie powiedział, że płeć słabsza, czyli my kobiety, mamy mieć gorzej, dlatego, że mężczyźni są silniejsi. Owszem są, ale umówmy się - nie we wszystkich dziedzinach życia.
Takie imprezy są bardzo potrzebne!
Podobne zdanie na temat potrzeby istnienia tego typu imprez ma jedna z uczestniczek wydarzenia, Adrianna Milcarz, psychoterapeutka i terapeutka uzależnień.
Myślę, że tego typu imprezy są bardzo potrzebne, żeby wzmacniać kobiecość, siłę kobiet, nasze zdrowie psychiczne i poczucie pewności siebie, a przy tym jednoczyć i działać razem - wymienia Adrianna Milcarz. - Można dowiedzieć się wiele od prelegentek. Poznajemy różne dziedziny, gdzie kobiety są bardzo aktywne, a przy tym przekazują wiedzę gdzie, co i jak można robić. Myślę, że gdyby takie imprezy były częściej, to byłoby to bardzo atrakcyjne. To coś innego, nowego, świeżego. I daje nam się poznać, możemy dowiedzieć się czegoś ciekawego o sobie.
Czegoś ciekawego mogli się też dowiedzieć panowie, chociaż było ich na wydarzeniu bardzo niewielu - tylu, że można by ich było policzyć na palcach jednej ręki. Ale w końcu był to event skierowany do pań.
Uważam, że takie inicjatywy są świetne, są bardzo potrzebne i bardzo je podziwiam i gratuluję organizatorom - mówi Paweł Żuk. - Z powodów zawodowych bywam na tego typu imprezach dość często i czuję, że to wydarzenie jest robione dla kogoś, a nie przeciw komuś. Że te panie spotykają się dla siebie, a nie przeciwko jakiejś idei. I to jest piękne i tak trzymać!
Dorota Lange zapewnia, że chciałaby tego typu wydarzenie organizować co najmniej dwa razy w roku. Pierwsza odsłona była możliwa m.in. dzięki wsparciu partnera strategicznego, jakim jest Województwo Podlaskie.
To jest naprawdę cudowne, że Województwo Podlaskie wspiera takie inicjatywy - podsumowuje Dorota Lange. - Dobrze jest zadbać o ten dobrostan psychiczny nas kobiet, nas białostoczan. A wszystkim kobietom chciałam powiedzieć żeby nigdy z siebie nie rezygnowały, żeby szanowały siebie, bo wtedy inni też je szanują. I żeby szły po swoje marzenia, bo marzenia nie mają wieku. I nas, kobiety, nic nie ogranicza. Możemy wszystko.





