Coś drgnęło? Delikatny spadek hospitalizacji z powodu COVID-19 w Podlaskiem

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz
Oddział covidowy w szpitalu przy ul. Żurawiej w Białymstoku. Izolda Hukałowicz
Dyrektorzy i rzecznicy prasowi podlaskich szpitali nie chcą zapeszać, ale mówią, że sytuacja epidemiczna w ich placówkach nie ulega pogorszeniu, a w kilku przypadkach delikatnie poprawia się. Jak wygląda obłożenie łóżek covidowych w województwie podlaskim?

Według danych Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego, można zauważyć, że od trzech ostatnich tygodni maleje liczba potwierdzonych przypadków zakażeń koronawirusem w naszym regionie. Dziś zanotowano 167 nowych przypadków zakażenia COVID-19 w Podlaskiem, zmarła 1 osoba. Należy jednak pamiętać, że są to dane z weekendu, które zwykle są niższe niż w tygodniu.

Także obłożenie łóżek dla pacjentów z COVID-19 w podlaskich szpitalach spadło poniżej 60 proc. (wynosi 53,2 proc. - stan na 12 kwietnia). Niestety, jeśli chodzi o respiratory, to ich zajętość utrzymuje się na poziomie 62,6 proc.

- Sytuacja jest w miarę ustabilizowana - mówi Bohdan Paszkowski, wojewoda podlaski. - Staramy się zabezpieczać potrzeby w tym zakresie na bieżąco. Po wzroście liczby osób hospitalizowanych, jaki odnotowaliśmy po świętach wielkanocnych, nastąpiło zmniejszenie zajętości łóżek. Mam nadzieję, że taki trend będzie się utrzymywał. Mamy zabezpieczonych na wszystkich poziomach 1614 łóżek covidowych, zajętych jest w granicach 840 – 50. Jeśli chodzi o miejsca respiratorowe – po wzroście w ubiegłym tygodniu, kiedy więcej niż 90 respiratorów było zajętych, w tej chwili spadło nam to do 82.

- Mam nadzieję, że sytuacja nie będzie się pogarszać, co pozwoli na płynny ruch pacjentów na terenie naszego województwa, tak, aby ich potrzeby były zabezpieczone - mówi wojewoda podlaski. - Oczywiście trzeba zaznaczyć, że poziomy hospitalizacji z powodu COVID-19 są wysokie – sięgają lub przekraczają te, które mieliśmy w czasie jesiennej fali pandemii. To wymaga dużego wysiłku personelu medycznego. Na szczęście udaje nam się do tej pory uniknąć sytuacji, w której nasz system opieki zdrowotnej stanąłby przed wyzwaniem, któremu w szybkim czasie nie moglibyśmy sprostać.

Jak wygląda sytuacja epidemiczna w konkretnych placówkach w naszym regionie? W Uniwersytecki Szpitalu Klinicznym w Białymstoku z powodu COVID-19 hospitalizowanych jest 188 pacjentów.

- Trochę lepiej było pod koniec ubiegłego tygodnia, ale teraz też nie jest źle. Mamy pewien bufor bezpieczeństwa, jeśli chodzi o wolne łóżka. Generalnie sytuacja utrzymuje się na podobnym poziomie od dłuższego czasu - mówi Katarzyna Malinowska-Olczyk, rzecznik prasowa USK.

W szpitalu przy ul. Żurawiej zajętych jest 161 łóżek ogólnych oraz 16 respiratorowych, wolnych pozostaje 25, w tym 8 respiratorowych. W szpitalu tymczasowym przy ul. Wołodyjowskiego przebywa 11 pacjentów. Szpital na hali UMB może pomieścić jeszcze 45 chorych, ale docelowo - w razie większego napływu pacjentów - możliwe jest uruchomienie kolejnego modułu i zwiększenie bazy łóżek do 80.

Szpitale w Bielsku Podlaskim oraz Hajnówce notują delikatny spadek liczby pacjentów leczonych z powodu COVID-19.

- Nie chcę zapeszać, ale z dnia na dzień liczba pacjentów hospitalizowanych z powodu COVID-19 jest znacznie mniejsza niż wcześniej. Teraz mamy 26 pacjentów - mówi Tomasz Musiuk, zastępca dyrektora ds. lecznictwa szpitala w Hajnówce. - Jednak niepokojąca jest sytuacja, jeśli chodzi o pacjentów krytycznie chorych. Na oddziale intensywnej terapii nie mamy już miejsc dla pacjentów z rozpoznanym COVID-19.

Mirosław Reczko, p.o. dyrektora bielskiego szpitala mówi, że w jego placówce jest luźniej:

- Dzięki Bogu, w ciągu tego tygodnia liczba pacjentów covidowych uległa zmniejszeniu. Na początku kwietnia było ich 74. Dziś, po weekendzie, mamy 62 pacjentów, spośród których jeszcze kilka osób wypiszemy. Łącznie szpital posiada ok. 115 łóżek dla chorych na COVID-19.

Od 15 maja bez maseczek, ale tylko na powietrzu

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Abadon

Rządowi ludobójcy, Gamma Retrowirusy i mRNA

Jedyną bezpieczną szczepionką jest szczepionka, która nigdy nie została użyta …

Jedyną formą potwierdzonego spisku, jest zbrodnia władzy na narodzie !

G
Gość

Oby ta liczba szybko zmalała do 0. Ja sam osobiście byłem chory na Covida i wprawdzie nie miałem żadnych objawów, ale żona przez 2-3 tygodnie była chora w domu. Córka 9 lat też nie miała żadnych objawów, zaś 5 latka miała katar. Podejrzewam, że "naukowcy" i lekarze nie wiedzą kompletnie o co tu chodzi, ba nawet nie wiedzą jaki losowy zestaw leków przepisać.

Sam brałem w trakcie choroby żony (bo to ona miała pierwsza objawy i test na covida) zwykłe tabletki ziołowe na przeziębienie, dawałem je również dzieciom i nic nam nie było.

Dodaj ogłoszenie