Co nowego w aplikacjach. Zmiany zasad u prawników

Marta Romańczuk
Najpierw przestępujesz do egzaminu. A kiedy go zdasz, wybierasz, na jaką aplikację chcesz się dostać: adwokacką, radcowską czy notarialną.

A przyszli sędziowie i prokuratorzy szkolić się będą w krajowej szkole sądownictwa i prokuratury.

Jakie zmiany czekają absolwentów prawa, którzy wybierają się na aplikację? Opowiadał o nich w Białymstoku minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. O tym, na jaką aplikację chce się dostać, kandydat zdecyduje już po zdanym egzaminie, do którego będzie można przystąpić w dowolnym miejscu. Kandydat znając swój wynik będzie rejestrował się w centralnym komputerze ministerstwa i zgłaszał preferencje. Określi na przykład, że na pierwszym miejscu chciałbym być aplikantem notarialnym, na drugim – adwokackim w Gdańsku, a na trzecim radcowskim w Olsztynie – tłumaczy Ćwiąkalski. – W zależności od liczby punktów, komputer będzie proponował konkretne miejsca na danych aplikacjach.

 

[b]
Tylko 300-400 w Polsce
Na aplikacje sądowo-prokuratorską będzie przyjmowanych zaledwie około 300-400 osób.
– Przyjmowana będzie mniej więcej taką liczbę osób, jaka będzie mogła później dostać etaty – tłumaczy Zbigniew Ćwiąkalski.
Ale nie będzie już aplikacji pozaetatowej. – Jest ona pewną fikcją. Jeżeli ktoś przychodzi do sądu czy prokuratury jeden dzień w tygodniu na parę godzin na szkolenie, to tak naprawdę nie może się wiele nauczyć – uważa minister sprawiedliwości. – Kształcenie na tych aplikacjach kosztuje około 70 milionów zł w cyklu trzyletnim, a tylko co czwarty aplikant dostaje etat w sądzie czy prokuraturze.
Według nowych przepisów ten, kto zostanie przyjęty do krajowej szkoły sądownictwa i prokuratury, będzie mógł ubiegać się o stypendium od państwa.
[b]
Dwie drogi do zawodu
Aplikacja sędziowska, według nowego modelu, będzie trwała 54 miesiące. Czyli 4,5 roku.
– W 30. miesiącu odbędzie się egzamin sędziowski. Po jego zdaniu aplikant kierowany będzie do odbycia stażu kolejno: na stanowiskach asystenta sędziego, referendarza sądowego (łącznie 24 miesiące) – wymienia Zbigniew Ćwiąkalski.
Po ukończeniu stażu aplikant otrzyma dyplom, który pozwoli mu starać się o stanowisko sędziego.
Z kolei aplikacja prokuratorska będzie trwać 30 miesięcy. – Wspólne szkolenie przez 12 miesięcy, potem asesura, egzamin – wylicza minister sprawiedliwości.
Według nowych przepisów, na stanowisko sędziego będą też powoływane osoby, które:
n
pracowały w polskiej szkole wyższej lub polskiej akademii nauk albo innej placówce naukowej, posiadające tytuł profesora bądź stopień naukowy doktora habilitowanego nauk prawnych,
n
wykonywały zawód adwokata, radcy prawnego lub notariusza co najmniej przez trzy lata,
n
Bez robienia aplikacji będzie można także dostać się i do innych grup prawników.
– Jedna droga do zawodu będzie tradycyjna, aplikacyjna, przez korporacje. Ale otwieramy drugą drogę – zapowiada minister.
I tak, droga ta otwiera się dla osób, które zdały egzamin państwowy i pracowały na stanowiskach prawniczych przez określony czas.
– Po tych latach, na tych samych zasadach co odbywający aplikacje korporacyjną, taka osoba będzie mogła przystąpić do drugiego egzaminu państwowego. Złożenie go będzie dawało mu prawo do wpisu na listę radców prawnych, adwokatów czy notariuszy – tłumaczy Ćwiąkalski.
zajmowały stanowiska prezesa wiceprezesa, starszego radcy lub radcy w prokuratorii generalnej skarbu państwa przez co najmniej trzy lata.
[/b][/b]
 

 

I tak, zostaną podane konkretne tytuły ustaw, z których trzeba będzie przygotować się do egzaminu.

– Ustawa reguluje też to, że zestaw egzaminacyjny ma liczyć 250 pytań. Trzeba odpowiedzieć poprawnie na 190 z nich, żeby być przyjętym na aplikację – wymienia minister.

 

Zmiany mają zacząć się już od egzaminów. Będą one, jak obecnie, układane centralnie. Ale ma być sprecyzowane, z czego trzeba się przygotować. Bo teraz pytania egzaminacyjne układane są z 21 dziedzin prawa: – To nie jest żadna pomoc dla kandydata na aplikację – uważa Zbigniew Ćwiąkalski, minister sprawiedliwości. – W przyszłym roku to się zmieni, będzie nowa ustawa.

 

 

 

Inaczej na aplikacjach sądowych i prokuratorskich

Aplikacje sądowe i prokuratorskie ulegną dość istotnym zmianom. Powołano krajową szkołę sądownictwa i prokuratury. I to ona będzie je prowadzić.

– A w przyszłym roku będzie dwukrotny nabór na nie – podkreśla Zbigniew Ćwiąkalski.

Dlaczego? Bo w tym roku takiego naboru nie było. – Ze względu na brak ustawy nie odbyły się w tym roku egzaminy na te aplikacje – tłumaczy minister sprawiedliwości. I dalej mówi: – Jeżeli prezydent podpisze, ustawa wejdzie w życie w grudniu. Wtedy najdalej w lutym mogłyby się odbyć pierwsze egzaminy na aplikacje. A drugie – tradycyjnie we wrześniu.

Bo egzaminy na wszystkie aplikacje mają odbywać się we wrześniu. Tak było już w tym roku w przypadku kandydatów na adwokatów, radców prawnych i notariuszy.

– Wcześniej studenci prawa musieli bronić się w maju, kwietniu, a nawet w marcu, żeby zdążyć na terminy egzaminu na aplikacje w czerwcu – opowiada minister. – Bo przepisy wymagały, żeby absolwenci prawa złożyli kompletną dokumentację na 45 dni przed przystąpieniem do egzaminu.

Polacy masowo ruszyli do lombardów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie