Co dalej z terenem u zbiegu Marczukowskiej i Stromej? Radny proponuje mieszkania czynszowe. Miasto twierdzi, że to niemożliwe

OPRAC.: wal
Od 2004 cześć tego terenu os. Słoneczny Stok przeznaczona jest pod usługi sakralne.
Od 2004 cześć tego terenu os. Słoneczny Stok przeznaczona jest pod usługi sakralne. Wojciech Wojtkielewicz/archiwum
Przed laty w tej części osiedla Słoneczny Stok planowany był kościół, ale wiadomo, że świątynia nie będzie wznoszona. Kuria nie widzi już takiej potrzeby. Pojawił się pomysł, by teren u zbiegu Marczukowskiej i Stromej przeznaczyć pod komunalne budownictwo czynszowe. Jednak magistrat nie widzi takiej możliwości. Powód: nieuchwalenie przez radnych nowego planu zagospodarowania.

Mieszkania budowane przez TBS cieszą się dużym zainteresowaniem i zapewniają dach nad głową wielu białostoczan - podkreśla radny Henryk Dębowski. Dlatego zaapelował do prezydenta, by tereny u zbiegu Marczukowskiej i Stromej, które są własnością gminy, przeznaczyć pod budowę mieszkań czynszowych. Byłyby one w zasobach TBS. To spółka miejska, której misją jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych rodzin i osób samotnych poprzez najem lokali.

- Zgodnie z ustawą o samorządzie należy to zadań własnych gminy - napisał radny w interpelacji do prezydenta.

Według planu zagospodarowania przestrzennego uchwalonego w 2004 roku teren w rejonie skrzyżowania ul. Marczukowskiej i Stromej został przeznaczony pod usługi sakralne:

  • kościół parafii rzymskokatolickiej
  • plebanię wraz z placem, dojazdami, parkingiem, zielenią urządzoną oraz urządzeniami towarzyszącymi.

Od kilku lat wiadomo, że kuria nie planuje w tym miejscu wznosić świątyni. Uznała potrzeby duszpasterskie są w tej części miasta zapewnione. Dlatego miejscy urbaniści przystąpili do zmiany planu miejscowego.

Uchwalę w tej sprawie władze miasta przestawiły radnym na sesji 20 września 2021. W jej trakcie Maciej Biernacki (Polska 2050) zgłosił poprawkę dotycząca ustalenia minimalnych wskaźników urządzania miejsc postojowych dla zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej.

- Współczynnik 1,1 miejsca parkingowego na obrzeżach naszego miasta wydaje się totalnie dziwny. Możemy go stosować w centrum, gdzie zabudowa jest ścisła - mówił radny na sesji rady miasta. - Z drugiej strony, czy chcemy tak jak deweloperzy tworzyć takie swoje getta.

Jego zdaniem miastu nie powinno chodzić o maksymalizację zysków za każdym razem.

- Liczy się także komfort, zdrowie psychiczne – tłumaczył Maciej Biernacki. - Ja nie chcę tworzyć slumsów – mówił radny.

Zaproponował, by wskaźnik miejsc postojowych w zapisach omawianego planu w rejonie ul. Marczukowskiej i Stromej kształtował się na poziomie 1,4 na jedno mieszkanie.

Wiceprezydent Zbigniew Nikitorowicz tłumaczył, że nie można wybiórczo różnicować wskaźnika dla poszczególnych działek.

- Nie powinniśmy zamieniać miasta w jakieś wielkie przestrzenie parkingowe – mówił. - Należy promować komunikację publiczną, a nie posiadanie dwóch czy trzech samochodów, którymi będziemy zapełniać miasto.

Potwierdził, że zawyżenie współczynników parkingowych może odbić się na dochodach budżetu Białegostoku przy ewentualnej sprzedaży omawianego terenu, który należy do miasta.

Ostatecznie jednak radni niespodziewanie poprali poprawkę Macieja Biernackiego. To oznaczało, że nowy plan nie został uchwalony.

- W związku z powyższym, prośba dotycząca przekazania terenów pod budowę mieszkań czynszowych przez Komunalne Towarzystwo Budownictwa Społecznego w chwili obecnej jest niezasadna - odpowiedział radnemu Dębowskiemu sekretarz miasta Krzysztof Karpieszuk.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Oczywiście pan Nikitorowicz i reszta działaczy KO jeździ do pracy autobusem hahhahahaa.
Dodaj ogłoszenie