IMPREZY
    BIAŁYSTOK

    Tak się bawi Białystok!

    Rozwiń
    IMPREZY
    Zwiń

    Tak się bawi Białystok!

    Białostoczanie wiedzą jak się bawić. Oto ostatnie gorące imprezy

    Cira - Pocztówki z miasta B. Michał Ciruk nagrał nową płytę...

    Cira - Pocztówki z miasta B. Michał Ciruk nagrał nową płytę i teledysk. Koncert w Famie (wideo)

    Anna Kopeć

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Cira - Pocztówki z miasta B. to nowy album Michała Ciruka. W piątek, 11 grudnia warto wybrać się do Famy na darmowy koncert białostockiego rapera.
    Michał "Cira" Ciruk nagrał płytę Pocztówki z miasta B.
    1/6
    przejdź do galerii

    Michał "Cira" Ciruk nagrał płytę Pocztówki z miasta B. ©Anatol Chomicz

    Lada dzień światło dzienne ujrzy Twoja płyta „Pocztówki z miasta B.” To bardzo białostocki album. Skąd pomysł na takie nagranie?
    Michał „Cira” Ciruk: Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem nagrania epki o tematyce stricte białostockiej. Znalazłem informacje o stypendium artystycznym prezydenta miasta. Pomyślałam, że to jest ten moment i to miejsce, gdzie mogę ten pomysł zrealizować. Wypełniłem wniosek i się udało. Zacząłem nagrywać. To krótka płyta, ale myślę, że zawiera sporo białostockich treści.

    Powstała z potrzeby serca czy obowiązku, który wiąże się ze stypendium?
    Zdecydowanie to pierwsze. Od dawna miałem pomysł, żeby oddać hołd miastu, nagrać parę utworów może nieco hermetycznych. Ktoś spoza Białegostoku nie wychwyci wszystkich niuansów. Zdecydowanie to było coś, co we mnie siedziało, a nie pomysł na wyrwanie paru groszy od miasta.



    Cira - Pocztówki z miasta B. Michał Ciruk wydał nową płytę



    W Twoich utworach pojawia się wiele miejsc i osób ważnych dla Białegostoku. To tzw. magdalenka, kościół św. Rocha, wreszcie białostoccy Żydzi: Zamenhof czy Malmed. To miejsca i osoby ważne także dla Ciebie?
    Na pewno. Magdalenka to jedno z moich ulubionych miejsc, gdzie nagminnie wagarowałem w czasach liceum. Do tej pory lubię ten klimat. Fajnie, że zostały tam murki, na których piło się oranżadę (śmiech). To bardzo urokliwe miejsce, prawosławna kapliczka, teraz nowa opera, która trochę kontrastuje z tym dawnym miejscem, ale dalej jest fajnie. Tam też przychodziłem ze swoją pierwszą miłością Magdalenką. Uważam, że warto wspomnieć o Żydach, bo w przeszłości licznie zamieszkiwali nasze tereny i żyli z rodowitymi białostoczanami raczej w zgodzie. Nasunęła mi się myśl opisania Malmeda i jego bohaterskiego czynu. Zamenhofa opisał mój kumpel Praktis. Myślę, że dobrze wywiązał się z zadania. To udany numer.

    Zobacz też: Prezydent przyznał stypendia artystyczne. Artyści dostaną 185 tys. zł

    Do kogo kierujesz swoją płytę?
    Do białostoczan. Jeżeli to wypłynie szerzej, a mam taką nadzieję, to będzie fajnie. Pierwotne założenie było takie, żeby zareklamować tą płytą Białystok.

    Na razie to sześć piosenek. Jest szansa, że będzie ich więcej?
    Rozmawiałem o tym z Markiem Kubikiem, odpowiedzialnym za muzykę na płycie. Może nie od razu, ale kto wie, może za rok, dwa lata uda się zrobić kontynuację i nagrać kolejne piosenki.

    Zobacz też: Surrealistyczne oczyszczenie. Wystawa Michała Ciruka (wideo)

    Do współpracy zaprosiłeś m.in. rapera Lukasyno. Co razem stworzyliście?
    Cieszę się, że w końcu udało się nam zrobić wspólny numer, bo od wielu lat jesteśmy w białostockim rapie zakorzenieni. Zaprosiłem go do numeru „Nasza twierdza” - najbardziej hymnowego, podniosłego. On ugryzł to z innej strony niż ja. Myślę, że fajnie składają się te dwie zwrotki, widzę, że odbiór też jest dobry. Jestem dumny z tego kawałka.

    Zobacz też: Cira i Eldo na Up To Date 2014. Ciekawe aranżacje terenu festiwalu (zdjęcia, wideo)

    W piątek w klubie Fama odbędzie się koncert promujący Twoją płytę. Gdzie będzie można ją kupić?
    Na pewno podczas koncertu, startujemy o godz. 20. Wówczas będzie też premiera teledysku do kawałka „Pierwsza pocztówka”, którego jeszcze nie ma na You Tubie. Zagra ze mną Marek Kubik, który jest mózgiem muzycznym na tej płycie, Adrian Woronowicz na bębnach, DJ Fejm za gramofonami i gościnnie przy mikrofonie Dorota Pietraszuk, która dała świetne refreny na płytę. Nikon, który będzie mnie hajpował (wspomagał - przyp. red.) i Praktis.

    Michał „Cira” Ciruk to artysta wszechstronny. Raper, poeta, autor tekstów, malarz, grafik. Które z tych określeń jest Ci najbliższe?
    Zdecydowanie raper, bo temu poświęcam najwięcej czasu i na tym zarabiam. Dużo maluję, bo lubię wyciszyć się w ten sposób. A jeśli chodzi o poetę, to na to miano trzeba zasłużyć. W moim przypadku to określenie chyba trochę na wyrost. Aczkolwiek moje teksty rapowe charakteryzują się poetyckością. Nowe formy poetyckie powstają, jak się zbiorę na odwagę być może coś z tego wyjdzie.



    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (4) forum.poranny.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Targi pracy. Profile firm i oferty pracy. Szukaj swojej!

    Targi pracy. Profile firm i oferty pracy. Szukaj swojej!

    Białystok w latach 60-tych i teraz. Zobacz, jak bardzo zmieniło się nasze miasto

    Białystok w latach 60-tych i teraz. Zobacz, jak bardzo zmieniło się nasze miasto

    Poszukiwane przez podlaską policję. Oszustka, złodziejka, szpieg, dilerka

    Poszukiwane przez podlaską policję. Oszustka, złodziejka, szpieg, dilerka