Chryzantemy i znicze - roczna sprzedaż w dwa dni

Magdalena Szymańska-Smarżewska mszymanska@prasapodlaska.pl tel. 85 748 95 42
Ludzie chryzantemy kupują i kupować będą. To niezastąpione kwiaty na Święto Zmarłych - mówi Benedykt Korolczuk.
Ludzie chryzantemy kupują i kupować będą. To niezastąpione kwiaty na Święto Zmarłych - mówi Benedykt Korolczuk.
Znicze i chryzantemy to produkty, które chwile swojej świetności przeżywają przed Świętem Zmarłych. Jak twierdzą producenci, w ciągu kilku dni są w stanie sprzedać nawet osiemdziesiąt procent rocznej produkcji.

- U nas sezon zaczyna się już w miesiącach letnich. Już wtedy zwiększamy produkcję - mówi pan Leszek, właściciel firmy Sas w Białymstoku, produkującej znicze, świece i artykuły chemiczne. - A od września rozpoczął się gorący okres: produkcja na eksport oraz zaopatrzenie hurtowni. Teraz trwa największa sprzedaż do sieci sklepów detalicznych. 

W przypadku chyzantem sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana, ponieważ o tym czy "sezon" okaże się udany, decyduje pogoda. A ta jest nieprzewidywalna i lubi płatać figle.

- Kiedy jesień jest cieplejsza, jak było rok czy dwa lata temu, to ruch zaczyna się na tydzień przed Świętem Zmarłych - mówi Benedykt Korolczuk, właściciel Gospodarstwa Ogrodniczego Korolczuk w Henrykowie.- Natomiast, kiedy jest zimno, wszystko odwleka się w czasie i ludzie kupują kwiaty dopiero na dwa dni przed świętami.

Brak zagranicznej konkurencji Jak twierdzą eksperci z tej branzy jest ona dość trudna. Dowodem na to jest fakt prowadzenia produkcji w stu procentach w oparciu o polski kapitał.  - Nie słyszałem o firmach zagranicznych sprzedających w Polsce taki towar, chyba że znicze elektryczne produkowane w Chinach - dodaje właściciel SAS-a. - Osiemdziesiąt procent rocznej sprzedaży odbywa się w ciagu jednego miesiąca. Wymaga to dużych nakładów finansowych, istnieje potrzeba posiadania dużych powierzchni produkcyjnych i magazynowych.

Podobnego zdania jest Benedykt Korolczuk, hodowca chryzantem.

- Mam ponad 2,5 hektara chryzantem - mówi. - Kupują je ode mnie nie tylko prywatni sprzedawcy, ale także duże sklepy i hipermarkety. To towar specyficzny, który ciężko jest ściągnąć zza granicy.  

Wcześniej - taniej

Jak zauważa pan Benedykt, różnica pomiędzy produkcją zniczy, a kwiatów polega na tym, że znicz produkuje się w kilka munut, natomiast kwiat potrzebuje o wiele więcej czasu.

- Rozsady sprowadzamy już w styczniu i wtedy zaczynamy hodowlę - mówi Benedykt Korolczuk. - Już nie ma tak, jak kilka lat temu, kiedy to ludzie kupowali bardzo dużo kwiatów i ozdób na groby. Wystarczy przejść się po cmentarzu. Widać, że jest skromniej.

Wiele osób decyduje się jednak na kupno kwiatów i zniczy nawet na kilka tygodni przed listopadowymi świętami. - Jest sporo taniej - mówi pani Krystyna, sprzedawczyni kwiatów i zniczy przy jednym z białostockich cmentarzy - Znicze duże można kupć już od sześciu złotych, za dużą, żółtą chryzantemę zapłacimy około osiem złotych. Na dwa dni przed świętami podnosi się ceny, a na Wszystkich Świętych za znicze lub kwiaty można zapłacić nawet trzy razy więcej niż tydzień przed.

Bo każdy chce zarobić

To, że cmentarne produkty drożeją przed świetami nie jest niczym zaskakującym.

- Dzisiaj ludzie prześcigają się w sprzedaży, bo każdy chce zarobć - dodaje Benedykt Korolczuk. - Chryzantema, która wychodzi ode mnie za 8 złotych, pod cmentarzem często kosztuje dwa trzy razy tyle. Hurtowo kwiaty kosztują od 1,50 do 12 złotych. Kiedy trafia do kwiaciarni, marketów, pod cmentarz jest już droższa. To prawo rynku. W tym roku jednak nie powinniśmy się spodziewać wysokich cen.

Praca ciężka, ale z zyskiem

Branża ta jest o tyle specyficzną, że choć produkcja, uprawa i sprzedaż trwa przez cały rok, to nawiększe zyski generuje raz w roku. 

- Parę lat temu ogrodnictwo było bardzo opłacalne, teraz jest słabiej - mówi Benedykt Korolczuk. - Nakłady pracy są duże, inwestować też trzeba. 

Podobnego zdania są producenci i sprzedawcy zniczy.

- Konkurencja jest coraz większa, zysk z roku na rok mniejszy, osiągany głównie poprzez zwiększenie sprzedaży. A to niełatwe wobec skali oferty hipermarketów - przyznaje właściciel hurtowni Sas. 

Rewolucja w aptekach. Farmaceuta jak lekarz?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3