Chór już bez Tomzika?

Piotr Czaban pczaban@poranny.pl tel. 085 7489 555
Opłata za śpiewanie w chórze jest swoistą kością niezgody między dyrektorem CKiR, a dyrygentem.
Opłata za śpiewanie w chórze jest swoistą kością niezgody między dyrektorem CKiR, a dyrygentem.
Czy Jerzy Tomzik nie będzie już dyrygował Chórem Supraskim, choć robił to przez ostatnie piętnaście lat?

O planach zwolnienia dyrygenta poinformował nas jeden z naszych Czytelników (prosi o anonimowość).

- Dlaczego do tego dochodzi? - pyta. - Przecież pan Tomzik przez tyle lat prowadził ten chór. Miał też swoje osiągnięcia. Wielu jego byłych uczniów zrobiło karierę muzyczną. Czy tu nie chodzi o to, że dyrektor Mielko chce na jego miejsce wsadzić kogoś ze swoich znajomych? Proszę go o to zapytać.

Zapytaliśmy. Oto oświadczenie, jakie nadesłał do nas w tej sprawie dyrektor supraskiego CKiR:

- Pomimo tego, że szanuję działalność artystyczną Pana Jerzego Tomzika, gdyż sam z nim kiedyś pracowałem jako muzyk sesyjny, muszę mu podziękować za współpracę z trzech powodów. Po pierwsze, nie wykonuje moich zarządzeń dotyczących odpłatności za udział w chórze. Tym bardziej, że stawkę 10 zł/mc od osoby uzgodniliśmy wspólnie we wrześniu i sam zadeklarował, że będzie systematycznie zbierał akredytację. Oczywiście zebrana kwota będzie przeznaczona na działalność chóru, a poza tym powinna mobilizować uczestników do czynnego udziału w zajęciach. Po drugie, Pan Jerzy wprowadza chaos organizacyjny w Centrum Kultury i Rekreacji w Supraślu. Uważa, że pozostała działalność, taka jak ścianka wspinaczkowa czy próby innych zespołów, powinna być podporządkowana jemu. I po trzecie, cały czas słyszę od niego, że zarabia jak sprzątaczka. Proszę mi uwierzyć, że ja też bym chciał mieć taką stawkę godzinową jak on. Nie mówiąc o tym, że jak coś mu się nie podoba to idzie na skargę do burmistrza.

Przy okazji chciałbym zdementować plotkę, że ponoć zamierzam zatrudnić jakąś znajomą osobę, jest to informacja wyssana z palca, ponieważ jeszcze nie mam kandydata do prowadzenia Chóru Supraskiego, a jedynie rozmawiałem z naszą nauczycielką pianina, żeby zrobiła rozeznanie wśród osób z Akademii Muzycznej w Białymstoku. Rzeczywiście poszukuję młodej, ambitnej i bezkonfliktowej osoby.

Odpowiedź Jerzego Tomzika

Między mną, a dyrektorem Cezarym Mielko jest spór. Właściwie jest to spór między dyrektorem a zespołem i rodzicami, którzy nie chcą płacić za zajęcia, bo uważają, że za dużo jest opłat w Polsce. Wychodzą też z założenia, kto będzie płacił za koncerty. Dyrektor chce w niedobrym momencie wprowadzić opłaty. Popieram rodziców, bo zespół liczy bardzo mało osób i opłaty doprowadza do jego upadku. Opłaty za inne zajęcia w Domu Kultury są celowe i sensowne (kultura jest niedoinwestowana), to zespół odpracowuje to, co zyskuje, w postaci koncertów.

W porównaniu do innych moje zarobki są skromne, na poziomie sprzątaczki. Nie płaci mi się za aranżacje. Tak nie może być.

Liczę jednak, nadal będę kierował Chórem Supraskim. Myślę, że spór rozstrzygnie się na spotkaniu z sekretarz gminy i z rodzicami chórzystów. Niedobrze, że sprawa staje się publiczna. Powinna być rozstrzygana we własnym gronie, a jeśli się nie da, to na forum publicum.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
anula
a ja nie lubie suprasla bo wszyscy sie gapia w co jestes ubrany jak cos sobie nowego kupie to te starek**** sie gapia nara anula
G
Gość

Trudno mi się wypowiadać na temat działalności supraskiego Domu Kultury - nie bywam, nie korzystam. Przyznam jednak, ze porónanie Supraśla do Wrocławia mnie rozbawiła. Przy całym szacunku dla tej urokliwej miejscowości i jego mieszkańców - porównywanie obu miast mija się z celem. Gdyby przekazać połowę dotacji na kulturę miasta Wrocław na rzecz Supraśla mielibyśmy tam darmowe imprezy przez najbliższe 5 lat!

Mam jednak postulat, jeśli Pani sprzątaczka zarabia faktycznie tyle ile Pan Tomzik a solidnie wykonuje swoją pracę, wywiązuje się ze swoich obowiązków; podłogi są czyste, rośliny podlane a kurz na meblach jest regularnie ścierany to koniecznie powinna dostać podwyżkę. Myślę, że jako fachowiec będzie o niebo wartościowszym pracownikiem niż Pan Tomzik jako dyrygent, nauczyciel śpiewu i aranżer.

g
gościo

Chciałbym dodać swój komentarz to trzech wiadomości.
Nadmienię, że uczęszczam na zajęcia chóru supraskiego.
z autorem nr1 zgadzam się, co do p. Mielko...

widzę pana działania: wośp, don Vasyl, łomot, liczne zajęcia, ferie...
Ostatnio postawił Pan na pożal się boże "sztukę współczesną"
Przyjechały panie "artystki" z asp w poznaniu i powiedziały wszystkim, że ich wystawa
ma być "wieśniacka"-czysta kpina z widza. wszyscy nauczyciele nauczający w naszym plastyku (oprócz jednej pani mgr. która też skończyła
poznańską uczelnie i zażarcie broniła tej "wiochy") przedmiotów artystycznych są zniesmaczeni,
bo to doskonała antyreklama ASP Poznań. A pan dyrektor Mielko to kupuje...

"Siedzenie tak jak autor napisał " U Pana Boga za piecem" i branie wypłaty zresztą marnej w stosunku do odpowiedzialności wcale mnie nie intersuje"
chce pan powiedzieć, że nie chce pan pobierać wynagrodzenia, czy nie chce pan brać odpowiedzialności?
Panie Cezary, niech pan zobaczy co się dzieje we Wrocławiu, Poznaniu...
Równajmy do najlepszych.
Niech pan weźmie pod uwagę, że infrastruktura nie sprzyja ściąganiu tu gwiazd polskiej sceny rozrywkowej.
Niech pan się otworzy i zacznie Działać.

a co do pana nr.3
są tacy, choć niewielu, którzy świadomie korzystają z nauk śpiewu (darmowych)
p. Tomzik dostaje pensje od burmistrza. Warsztaty, jak pan pewnie wie, kosztują, 2 tygodnie codziennie, wypożyczenie sprzętu, sal, kilku specjalistów od emisji głosu dykcji itd. opłacenie zespołu... tu sprzęt w centrum kultury jest, sala, nie tak często wykorzystywana, a jest człowiek, który za naprawdę psie pieniądze chce to prowadzić i robi to dobrze. np. w Białymstoku godzina nauki śpiewania kosztuje ponad 100zł/h od osoby.
a poza tym to prawda, że mało się dzieje...

G
GośćM

Dziwna sprawa aż się chce skomentować.
Z pełnym szacunkiem dla p. Tomzika, uważam że młodzi ludzie jednak wolą jakąś bardziej czynną działalność niż spotkania chóru. O problemach z zajęciami dla innych grup wiem z własnego doświadczenia. Młodzież płaci za warsztaty u tegoż Pana więc za prowadzenie chóru też teoretycznie mogłaby płacić ale...
Tu jest ta druga strona medalu.
Dzieciaki nie miały by płacić za jakiekolwiek zajęcia (no poza ścianka ale tam też bym zmniejszyła cenę).Kiedyś centra kultury były placówkami misyjnymi dla lokalnych społeczności...a dzisiejszy „dom kultury ” to firma p. Cezarego. Gdzie są działania takie jakie były 2001 roku. Młodzi ludzie żeby zrobić przedstawienie przynosili drzewo żeby napalić w piecach a społeczność Supraśla przychodziła ich oglądać mimo tego że w kinie było zimniej niż na podwórku!
Kultura mam wrażenie skupia się teraz przy Parafiach: katolickich i prawosławnej- przynajmniej coś się tam dzieje dla dzieci i młodzieży.
Mam też nieodparte wrażenie że „kultura” w Supraślu zawęziła się do Łomotu, Spotkań z Kulturą Romska, i Festiwalu Gloria (notabene Ckir nie jest organizatorem a współorganizatorem) i Uroczyska (stowarzyszenie Uroczysko). Ach... jeszcze zapomniałam o festynach rodzinnych...
A gdzie się podziało kultywowanie takich tradycji jak Jasełka, Dzień Wiosny, Noc Świętojańska czy chociażby Bale Karnawałowe dla najmłodszych?
Nie ma na to pieniędzy czy (cytując księdza z filmu „U Pana Boga za Piecem” )-JAKIEŚ INNE GŁUPOTY W GŁOWIE!

C
Cezary Mielko

Szkoda, że autor komentarza nie widzi moich działań. Zapraszam na WOŚP - 11 stycznia 2009 do kina Jutrzenka.
Jestem również otwarty na ciekawe pomysły więc zachęcam do współpracy. Siedzenie tak jak autor napisał " U Pana Boga za piecem" i branie wypłaty zresztą marnej w stosunku do odpowiedzialności wcale mnie nie intersuje, ponieważ nie nalezę do osób monotonych, a wręcz przeciwnie jestem nastawiony na działanie.
Pozdrawiam
dyrektor Cezary Mielko

~gośc~

Pan Cezary wpisuje się pięknie w politykę burmistrza. Im mniej się dzieje tym lepiej, a najlepiej jak by nikt nic nie chciał robić to by można do wypłaty posiedzieć i żyło by się jak u Pana Boga za piecem. Burmistrz jest między innymi od tego żeby takie spory łagodzić i niech się pan dyrektor cieszy że Tomzik chodzi jawnie a nie obrabia mu tyłka za plecami. Dziwić się będę jak członkowie chóru będą płacić. Moim zdaniem takie zajęcia powinny być bezpłatne i nie chodzi tu o 10zł ale o fakt że te w większości dzieciaki chcą coś robić ze swoim życiem a nie stać pod monopolowym i zamiast je zachęcać do tego to się je karze opłatami. Pan dyrektor piszę że te pieniądze są na chór, ja odkąd pamiętam wszystkie podwyżki były dla dobra społeczeństwa tylko jakoś zawsze mam wrażenie jak by mnie ktoś zrobił w konia.
A na marginesie pan dyrektor ma lepsze samopoczucie tym mniej widać konkretnych działań z jego strony

Dodaj ogłoszenie