Chce być jak Michael Phelps

Agata Masalska agata.masalska@mediaregionalne.pl
Piotr Sadłowski swoją przyszłość wiąże z pływaniem. To jego pasja i sposób na życie
Piotr Sadłowski swoją przyszłość wiąże z pływaniem. To jego pasja i sposób na życie Archiwum prywatne
Piotr Sadłowski ma czternaście lat. Mieszka w Suwałkach i właśnie został wicemistrzem Polski w pływaniu na 50 metrów motylkiem. - Ten chłopak wie, czego chce - mówi trener Łukasz Drucis. - Cztery lata temu, gdy zaczynał pływać, pokazał mi listę największych, świato-wych pływaków z księgi Guinessa mówiąc: też tutaj będę. Wierzę, że kiedyś tak się stanie.

Łukasz Drucis podkreśla, że o sportowych osiągnięciach mogą marzyć tylko ci, którzy ciężko pracują. - A Piotrek pracy się nie boi - ocenia swego wychowanka. - Na dodatek ma wspaniałych rodziców, którzy poświęcają mu swoje życie i potrafią pojechać na zawody nawet na drugi koniec kraju. To też ważne, ponieważ chłopak wie po co pracuje.

Piotr nie czuje się bohaterem. Cieszy się z medalu, ale wie, że przed nim jeszcze bardzo daleka droga.

Przywiózł pierwszy medal

Miał sześć lat, gdy rodzice zapisali go na zajęcia pływackie. Pragnęli, by nauczył się radzić sobie w wodzie.

- Chcieliśmy, by pływał rekreacyjnie - mówi Wioletta Sadłowska. - Wówczas nikt nie myślał o jakichkolwiek wyczynach.

Chłopaka szybko zauważyła Celina Szmajda, trenerka z suwalskiego Międzyszkolnego Klubu Sportowego "Olimpijczyk', który działa prężnie od piętnastu lat i przygotowuje młodzież do zawodów. Zresztą, z powodzeniem. Sukcesy świętowało już bardzo wielu członków klubu.

Trenerka uznała, że Piotrek ma predyspozycje do tego, by na poważnie zająć się pływaniem. W pierwszych zawodach wystartował, gdy był w czwartej klasie szkoły podstawowej.

- Na początku lokowałem się nie najwyżej - wspomina pływak. - Czasem było to drugie, a czasem siódme miejsce. Ale nie zniechęcałem się do treningów, a wręcz przeciwnie. Niepowodzenia mobilizują do jeszcze większej pracy.

Kilka miesięcy później był już 19. w kraju. Dwa lata temu, podczas mistrzostw w Zamościu, poprawił ten wynik. Uzyskał wówczas tytuł najlepszego zawodnika i był siódmy w Polsce. Natomiast pół roku później, w Białymstoku znalazł się na 4. pozycji, a w Ostrowcu Świętokrzyskim był już na podium. W ubiegłym miesiącu popłynął najlepiej. Z mistrzostw, które odbyły się w Dębicy przywiózł srebrny medal.

- Mogło być lepiej - ocenia skromnie Piotr. - Miałem szansę na cztery medale. W trzech kategoriach zostałem zdyskwalifikowany.

Łukasz Drucis mówi, że chłopaka zjadł stres. Poza tym, były niezbyt komfortowe warunki, w których przeprowadzano mistrzostwa. To także miało wpływ na wyniki, które suwalczanie osiągnęli.

- Czasem tak bywa - dodaje trener. - Uważam, że nie ma czego się wstydzić. Piotrek jako jedyny z suwalskiej ekipy przywiózł medal.

Nie boi się jeziora

Dzień czternastoletniego pływaka, a właściwie państwa Sadłowskich rozpoczyna się o piątej rano. Szybkie śniadanie i w drogę. Na godzinę szóstą chłopak musi być w szkole. Uczy się w gimnazjalnej klasie sportowej, w ciągu dnia ma cztery godziny treningów.

Do domu wraca przed 17. Podczas weekendów ćwiczy indywidualnie. W wakacje - tak samo.

- Nie mogę pozwolić sobie na kilkumiesięczną przerwę - argumentuje nastolatek. - Później trudno byłoby mi wrócić do formy.

Ada Sawicka, utalentowana suwalska pływaczka zwierzała się niedawno, że nie pływa w jeziorze, ponieważ się boi. A jak jest z Piotrem?

- Nie boję się, tylko na rekreację mam niewiele czasu - tłumaczy.

W przeszłości próbował jeździć na nartach, ale musiał zrezygnować. Ta dyscyplina jest bowiem zbyt kontuzyjna. Musiał zrezygnować.

Chłopak nie kopie też piłki, jak jego rówieśnicy. Ale za to ma mnóstwo poznanych podczas zawodów przyjaciół. Ceni jednak przede wszystkim tych, którzy razem się uczą. Wspólnie spędzają czas, wyjeżdżają na obozy sportowe, na zawody. I zawsze sobie kibicujemy.

Wioletta Sadłowska dodaje, że w tym gronie nie ma osób, które zazdroszczą koledze medalu, czy jakiegoś wyróżnienia.

- Wręcz przeciwnie, kibicują, by poszło jak najlepiej - mówi. - Myślę, że to także wpływa na wyniki, jakie osiągają. I, proszę mi wierzyć, że wszyscy, nie tylko Piotrek, bardzo ciężko pracują.

Za miesiąc zawodnicy suwalskiego klubu "Olimpijczyk" rozpoczną przygotowania do wiosennych mistrzostw, które rozegrane będą w marcu przyszłego roku. Piotr znowu będzie próbował swoich sił w kilku stylach: dowolnym, motylkowym i grzbietowym.

- Od tego ostatniego wszystko się zaczęło - żartuje chłopak. - Zresztą "grzbietem" pływa się najłatwiej.

Kosztowna pasja

Dziś, gdyby czternastolatek miał decydować, jaką dyscyplinę sportu chce uprawiać, znowu postawiłby na pływanie. Choć wie, że to bardzo kosztowna pasja. Trzeba kupić bowiem strój, wyjeżdżać na obozy szkoleniowe, a nie wszystkie są dofinansowane. Jest też pewien problem z treningami. Mistrzostwa rozgrywane są w 50-metrowych basenach. Te, które zbudowano w Suwałkach są o połowę krótsze.

- Najlepiej byłoby trenować na dużych basenach - nie ukrywa pani Wioletta. - Ale nie mamy ani czasu, ani możliwości, by wozić syna do innych miast, gdzie obiekty sportowe są lepiej wyposażone.

Jest jeszcze jedna sprawa, która może Sadłowskim spędzać sen z oczu. Klasy sportowe kończą się bowiem na etapie gimnazjum. Co dalej? Niedawno pojawiła się inicjatywa, by w mieście utworzyć szkołę mistrzostwa sportowego. Pomysł upadł.

- Faktycznie, nie powiodło się - przyznaje Łukasz Drucis - Ale zawodnicy mogą kształcić się w placówce ogólnej i trenować na pływalni.

Trener dodaje, że takie rozwiązanie stosowali z powodzeniem Daniel Rzatkowski, Paweł Rurak, czy Joanna Mendak. Czy ich śladem pójdzie Piotr Sadłowski? - Mam jeszcze dwa lata do namysłu - zastrzega nastolatek. - Ale chyba będę próbował kontynuować naukę w szkole sportowej.

Lubi słuchać muzyki, uczyć się angielskiego, matematyki i fizyki, ale swoją przyszłość wiąże z pływaniem. - Marzę o tym, by stanąć na podium igrzysk olimpijskich - zdradza Piotrek. - Chcę być jak amerykański pływak Michael Phelps.

Czytaj e-wydanie »

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3