Cerkiewne kopuły? Supraśl ich nie zobaczy! Starosta cenzuruje sztukę!

fot. Archiwum
Kobas Laksa - Kiedy wracam do Białegostoku, spotykam utalentowanych umarlaków, którym zabrakło szczęścia czy determinacji, by stąd wyjechać
Kobas Laksa - Kiedy wracam do Białegostoku, spotykam utalentowanych umarlaków, którym zabrakło szczęścia czy determinacji, by stąd wyjechać fot. Archiwum
Komin z czasów PRL-u straszy. Artysta postanowił, że go pomaluje w cerkiewne kopuły. To miała być główna atrakcja Uroczyska, które rusza w piątek w Supraślu. Pomysł się spodobał, ale nie staroście. - Bo budzi kontrowersje - twierdzi.

Kobas Laksa (Dariusz Borowski)

Kobas Laksa (Dariusz Borowski)

Urodził się w 1971 roku w Białymstoku. Absolwent poznańskiej AS, grafik, fotograf-montażysta, reżyser i scenarzysta, twórca teledysków. Wolny strzelec w branży reklamowej. Mieszka i pracuje w Warszawie. Przed rokiem w Galerii Arsenał w Białymstoku prezentował cykl filmów pt. "Home video", w Lipsku zrealizował głośny projekt RAUCHDELIKT.

Nie chodzi nam przecież o to, by oszpecić Supraśl, ale by zorganizować pozytywną akcję artystyczną, która z pewnością będzie świetną promocją miasta - mówi Marta Szymska, dyrektor Uroczyska.

Właśnie w ramach XIV Spotkań z Naturą i Sztuką organizatorzy postanowili ozdobić jeden z supraskich obiektów. O realizację poprosili speca: Kobasa Laksę. Artysta pochodzi z Białegostoku. W 2008 roku na biennale w Wenecji zaprezentował cykl fotomontaży, na których przedstawił przyszłość kilku znanych budowli polskiej architektury. Zdobył wtedy główną nagrodę - Złotego Lwa.

Zachwycił się kominem

Laksa chodził po Supraślu i szukał odpowiedniego miejsca dla swojego dzieła. Zachwycił się kominem budynku ciepłowni. Władze komunistyczne postawiły go prawdopodobnie po to, by oszpecić miejsce kojarzone z ważnym ośrodkiem religijnym. Czyli pobliskim klasztorem.

Przedstawiając pomysł pomalowania komina, organizatorzy Uroczyska pokazali projekt z motywem tkaniny dwuosnowowej, przypominającym pnącza. Zaznaczając, że to wzór pokazujący, jak atrakcyjnie wyglądałby pomalowany komin. Wkrótce powstał ostateczny projekt. Na nim znalazły się kopuły.

- Nieczynny już dzisiaj komin zasłania atrakcyjny widok na monaster supraski. Wygląda szkaradnie. Pomyślałem, że dobrze by było dodać mu uroku i zmienić go w drogowskaz pokazujący jeden z najatrakcyjniejszych zabytków Podlasia - mówi artysta.

Pomysł spodobał się między innymi konserwatorowi zabytków oraz dyrektorowi Muzeum Podlaskiego Andrzejowi Lechowskiemu. Tyle że na pomalowanie komina potrzebna jest zgoda starosty. Pnącza mu się spodobały. Ale kopuły już nie. I zablokował cały projekt. Bo ten motyw - według Wiesława Pusza - mógłby budzić kontrowersje. Jakie? Szczegółów nie wyjaśnił. Skończył rozmowę, a później nie odbierał telefonu.

- Urzędnikowi mają prawo podobać się bardziej kwiatki niż kopuły, ale nie ma prawa zabraniać ich tworzenia. Inna rzecz, że komin jest ohydny. Od lat straszy i szpeci to miejsce. I to dziwne, że taki brzydki, nie przeszkadza - mówi Lechowski.
- To zwykła cenzura - komentuje Leon Tarasewicz, znany artysta.

Spotkanie ostatniej szansy

- Poprzez takie rzucanie kolejnych kłód pod nogi władze utwierdzają Polskę w przekonaniu, że Podlasie jest najbardziej prowincjonalnym regionem Polski - mówi Szymska.

A Kobas Laksa zgodził się zrobić jeszcze jedną wersję projektu. Teraz ma to być wieża świątyni chrześcijańskiej. W czwartek pokaże ją w starostwie. W sobotę dzieło miałoby powstać. Jeśli się spodoba.

Opinia: Urzędnicy niech urzędują

Sztuka powinna być kontrowersyjna, powinna powodować myślenie, dyskusję - po to jest.

Dlaczego w naszym kraju politycy bez przeszkód mogą wygadywać niestworzone rzeczy, a sztuka posądzana jest o kontrowersję? W obliczu czegoś takiego można tylko stanąć bezradnie, bo nawet nie wiadomo jak protestować.

Przed wyborami często mówi się o kompetencjach i stawianiu na fachowców. Więc zostawmy urzędnikom urzędowanie, twórcom - tworzenie, kominiarzom - kominy.

Andrzej Lechowski

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Spock
Moim zdaniem ten pan cały starosta jest szemrany. To tyle w temacie.
n
nie teista
CYTAT(prawosławny @ 14.06.2009, 08:14:40)
Jak spotykam się z ludźmi, katolikami z Poznania czy Wrocławia i mówię że jestem prawosławny, to rozmawiamy, i nie czuję żadnej niechęci, - jeśli na Podlasiu mówię że jestem prawosławny czuję że ktoś ma o coś do mnie żal - podział jest prosty katolicy i źli ludzie.

A co dopiero ja mam mówić będąc ateistą?
Znam wielu prawosławnych i również spotkałem się z ich niechęcią do swojej osoby. Myślę że gdyby byli w większości postępowaliby dokładnie tak samo jak niektórzy katolicy - tym bardziej że odsetek nawiedzonych odszołomów w tej populacji jest bardziej niż znaczny.
P
Polak
CYTAT(lpg2009 @ 11.06.2009, 17:00:50)
A teraz niby jest jakim miasteczkiem? Prawosławnym z cebulastymi jak na Placu Czerwonym w Moskwie i pstrokatymi kopułami ? Skąd takie naznaczanie, albo stygmatyzowanie tego polskiego miasteczka! Jeżeli mieszka w nim 90 % katolików, to chyba nie jest miasteczkiem prawosławnym ani żydowskim, ani jakimkolwiek innym. A tak poza tym to, malowanie znaku odkupienia na kominie to tak, jakby obrazek Matki Boskiej przyczepić du..e. Zastanówcie się artyści i wielce oświeceni działacze UROCZYSKA, czy godzi się umieszczać takie symbole na kominie! Ciekawe, czy monaster zgodzi się na takie jaja z symboliką prawosławną? Panie starosto nie dopuść Pan, aby Michały realizowały w Supraślu swoje urojone pomysły! Komin należy przecież do Pana szkoły.


Podobnoż krzyż po Suprasli puścili nie prawosławni mnisi - tylko Krzyżacy prawosławnego mnicha i tak powstał Supraśl, - taka akcja "Poprawiamy Historię III RP"
p
prawosławny
Jak spotykam się z ludźmi, katolikami z Poznania czy Wrocławia i mówię że jestem prawosławny, to rozmawiamy, i nie czuję żadnej niechęci, - jeśli na Podlasiu mówię że jestem prawosławny czuję że ktoś ma o coś do mnie żal - podział jest prosty katolicy i źli ludzie.
O
Oburzony
CYTAT(lpg2009 @ 11.06.2009, 17:00:50)
A teraz niby jest jakim miasteczkiem? Prawosławnym z cebulastymi jak na Placu Czerwonym w Moskwie i pstrokatymi kopułami ? Skąd takie naznaczanie, albo stygmatyzowanie tego polskiego miasteczka! Jeżeli mieszka w nim 90 % katolików, to chyba nie jest miasteczkiem prawosławnym ani żydowskim, ani jakimkolwiek innym. A tak poza tym to, malowanie znaku odkupienia na kominie to tak, jakby obrazek Matki Boskiej przyczepić du..e. Zastanówcie się artyści i wielce oświeceni działacze UROCZYSKA, czy godzi się umieszczać takie symbole na kominie! Ciekawe, czy monaster zgodzi się na takie jaja z symboliką prawosławną? Panie starosto nie dopuść Pan, aby Michały realizowały w Supraślu swoje urojone pomysły! Komin należy przecież do Pana szkoły.


Monaster w zupełności popiera pomysł z tą kopułą na kominie! Poza tym śmieszy mnie Twoja wypowiedź. Po 1 Supraśl jest miasteczkiem od wieków związanym z prawosławiem, po 2 co ma polskość do kopuły cerkiewnej!? Czemu dla katolików prawosławny zawsze musi równać się obcokrajowcem!? Poza tym jeżeli w Supraślu mieszka 10% prawosławnych to jest to już miasteczko wielowyznaniowe a nie katolickie. OBRAŻASZ prawosławie i wszystkich jego wyznawców!

Ale Twój punkt widzenia widać popierają władze: Supraśl to Polskie i Katolickie miasto! Więc musimy zakryć kopułę cerkwi kominem! Nie trzeba chyba tego nazywać po imieniu... Nie można tu mówić o żadnej obrazie uczuć religijnych - skoro nawet przełożeni monasteru się zgadzają. Po prostu to jest jawna NIENAWIŚĆ do prawosławia i chęć jego ukrycia za kominem...
l
lpg2009
CYTAT(dawid @ 3.06.2009, 10:10:09)
Supraś przed wojną był miasteczkiem żydowskim i na kominie powinna być symbolika z kultury żydowskiej


A teraz niby jest jakim miasteczkiem? Prawosławnym z cebulastymi jak na Placu Czerwonym w Moskwie i pstrokatymi kopułami ? Skąd takie naznaczanie, albo stygmatyzowanie tego polskiego miasteczka! Jeżeli mieszka w nim 90 % katolików, to chyba nie jest miasteczkiem prawosławnym ani żydowskim, ani jakimkolwiek innym. A tak poza tym to, malowanie znaku odkupienia na kominie to tak, jakby obrazek Matki Boskiej przyczepić du..e. Zastanówcie się artyści i wielce oświeceni działacze UROCZYSKA, czy godzi się umieszczać takie symbole na kominie! Ciekawe, czy monaster zgodzi się na takie jaja z symboliką prawosławną? Panie starosto nie dopuść Pan, aby Michały realizowały w Supraślu swoje urojone pomysły! Komin należy przecież do Pana szkoły.
g
głos z uroczyska
kobas laksa upiera się przy projekcie, który zrobił wcześniej - nie ma mowy o zmianie z powodu fochów starostwa! kopuły chrześcijańskie brzmi niedorzecznie ;) motyw nawiązuje do stojącego obok klasztoru prawosławnego - też chrześcijanie, więc notatka brzmi bezsensownie ;) pozdrawiamy i zapraszamy do supraśla.
p
podstarości
Starosta Pusz to dobry cwaniak. Zawsze u władzy, schowany i nierzucjący się w oczy. Powiat zapuszczony. Nic wielkiego od wielu lat nie zrobił. Dziennikarze przyjrzyjcie się facetowi tym bardziej, że narasta konflikt Pusza z wicestarostą Kamińskim- młodym, kompetentnym i rzutkim facetem. Mam nadzieję, że stary wyjadacz tym razem przegra.
p
podstarości
Dziennikarze przyjżyjcie się staroście białostockiego powiatu ziemskiego. Facet od wielu lat jest już starostą-nierobem. W powiecie nic się nie dzieje. A on zawsze u władzy i siedzi sobie cichutku jak mysz pod miotłą. Jedyny kompetentny tam to vicestarosta Kamiński. Ale zdaje się, że narasta między nimi konflikt. Dziennikarze do roboty.
r
rolnik
CYTAT(małpka @ 3.06.2009, 09:25:24)
Rolnik z Łańcuta nie zna się na sztuce
Pusz Wiesław mgr inż. ur. 9.12.1956 r. w Łańcucie. Zamieszkały w Rybnikach pow. białostocki, województwo podlaskie. Absolwent Technikum Mechanizacji Rolnictwa w Łańcucie /1976/. W latach 1976-1981 studiował w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w W-wie na Wydziale Rolniczym i Leśnym i uzyskał tytuł mgr inż. mechanizacji rolnictwa.. Ponad to ukończył Kurs pedagogiczny, Studia Podyplomowe „Integracja Europejska w zakresie Gospodarki Żywnościowej” /SGGW/ i Studia podyplomowe „Zarządzanie Kadrami w Administracji Publicznej” /WSAP w Białymstoku/. W latach 1981-1985 pracował w gospodarstwie rolnym, a od 1985 r. w Wojewódzkim Ośrodku Doradztwa Rolniczego. Następnie przez rok pracował w Urzędzie Wojewódzkim w Białymstoku jako Dyrektor Wydziału Rolnictwa. Od 1999 r. do nadal pełni funkcję Starosty Powiatu Białostockiego.


Ponadto pisze się łącznie.
d
dawid
Supraś przed wojną był miasteczkiem żydowskim i na kominie powinna być symbolika z kultury żydowskiej
I
Iwea
CYTAT(małpka @ 3.06.2009, 09:25:24)
Rolnik z Łańcuta nie zna się na sztuce
Pusz Wiesław mgr inż. ur. 9.12.1956 r. w Łańcucie. Zamieszkały w Rybnikach pow. białostocki, województwo podlaskie. Absolwent Technikum Mechanizacji Rolnictwa w Łańcucie /1976/. W latach 1976-1981 studiował w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w W-wie na Wydziale Rolniczym i Leśnym i uzyskał tytuł mgr inż. mechanizacji rolnictwa.. Ponad to ukończył Kurs pedagogiczny, Studia Podyplomowe „Integracja Europejska w zakresie Gospodarki Żywnościowej” /SGGW/ i Studia podyplomowe „Zarządzanie Kadrami w Administracji Publicznej” /WSAP w Białymstoku/. W latach 1981-1985 pracował w gospodarstwie rolnym, a od 1985 r. w Wojewódzkim Ośrodku Doradztwa Rolniczego. Następnie przez rok pracował w Urzędzie Wojewódzkim w Białymstoku jako Dyrektor Wydziału Rolnictwa. Od 1999 r. do nadal pełni funkcję Starosty Powiatu Białostockiego.


Mając takich buraków we władzach nie ma co się dziwić, że jest jak jest.
e
elo
Kobas - to jest promocja Bialegostoku na Świecie, nie mówiąc już o Polsce.... no ale jak ktoś (magistrat) lekką ręką wydaje cudze 300 tyś na kampanię to chyba nie ma o czym mówić
m
małpka
Rolnik z Łańcuta nie zna się na sztuce
Pusz Wiesław mgr inż. ur. 9.12.1956 r. w Łańcucie. Zamieszkały w Rybnikach pow. białostocki, województwo podlaskie. Absolwent Technikum Mechanizacji Rolnictwa w Łańcucie /1976/. W latach 1976-1981 studiował w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w W-wie na Wydziale Rolniczym i Leśnym i uzyskał tytuł mgr inż. mechanizacji rolnictwa.. Ponad to ukończył Kurs pedagogiczny, Studia Podyplomowe „Integracja Europejska w zakresie Gospodarki Żywnościowej” /SGGW/ i Studia podyplomowe „Zarządzanie Kadrami w Administracji Publicznej” /WSAP w Białymstoku/. W latach 1981-1985 pracował w gospodarstwie rolnym, a od 1985 r. w Wojewódzkim Ośrodku Doradztwa Rolniczego. Następnie przez rok pracował w Urzędzie Wojewódzkim w Białymstoku jako Dyrektor Wydziału Rolnictwa. Od 1999 r. do nadal pełni funkcję Starosty Powiatu Białostockiego.
Dodaj ogłoszenie