https://poranny.pl
reklama

Centrum Szkół Mundurowych organizuje lekcje survivalu (zdjęcia, wideo)

Aneta Boruch
fot. Wojciech Wojtkielewicz
Śpią na słomie, sami przygotowują sobie posiłki pomiędzy zajęciami w terenie - tak wygląda obóz survivalu uczniów I i II klas Liceum Ogólnokształcącego Centrum Szkół Mundurowych w Białymstoku.

W planie mamy tor przeszkód, jazdy quadem, nocny patrol, wspinaczkę po drzewach - wymienia Kamila Sienkiewicz, uczestniczka obozu survivalowego. - To przygoda.

- Fajnie, że nie siedzimy w ławkach, tylko możemy poznać szkołę od strony poligonowej - dodaje jej koleżanka Sandra Wyszyńska. - Wypróbujemy nasze siły, psychikę, kondycję.

Liceum Ogólnokształcące Centrum Szkół Mundurowych z Białegostoku zorganizowało swoim uczniom obóz przetrwania w lasach pod Czarną Białostocką. To jeden z elementów edukacji. - Najlepiej poznaje się zawód w praktyce - podkreśla Kamilla Przychodzień, dyrektorka LO Centrum Szkół Mundurowych.

Pomysłów na innowacyjne nauczanie szkoły mają więcej. Uczniowie III LO chodzą na zajęcia z biotechnologii na Uniwersytet Medyczny, do Instytutu Chemii UwB i Wyższej Szkoły Medycznej. - Organizujemy im dzień z inżynierią genetyczną, mają okazję do eksperymentowania - opowiada Justyna Ostrowska, nauczycielka chemii z III LO. - Wydaje nam się, że samodzielne wykonanie doświadczenia jest dla młodzieży atrakcyjniejsze od czytania w podręczniku.

Z kolei w II LO uczniowie obserwują niebo przy pomocy teleskopu. W tym roku szkolnym będą też współpracowali internetowo z Chinami w dziedzinie ekonomii. W ramach nauki dyplomacji wybiorą się do konsulatów. A w przyszłym tygodniu lekcję dla nich poprowadzi minister spraw zagranicznych.

Eksperymenty w laboratoriach, konstruowanie robotów, poligon. Takie też zajęcia mają uczniowie białostockich szkół.

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rob

Fajniusia ta w czarnym ;)

K
Kadetka
W dniu 10.09.2015 o 19:33, Robin Chudł napisał:

Oj ci młodzi ludzie, nikt im nie wytłumaczył. Szkoła mundurowa, to jakiś żart. 1. do formacji mundurowej nie pomoże się dostac- policji, straży granicznej, no może do wojska jako ci "rezerwiści"  bo w zwykłym wojsku po 12 latach wywalają. 2 inne przedmioty bedą słabiej wykładane w tej szkole zakładam więc na normalne studia  się nie dostaną. 3 jeśli ktoś chce przygody, zabawy niech się zgłosi na jakiś obóz o takiej tematyce ewentualnie na pielgrzymke, tam też spało sie na sianie, piło wodę ze studni, nie było co jeść czasem no oczywiscie o przyjemnościach nie zapominając. Można też samemu skoczyć do Czarnej Białostockiej na zalew bez niczego i przetrwać tam tydzien jak sie już upierac. Jak ktoś chce "stwardniec-zmężnieć"  to niech sie zapisze na sporty walki i to mozwe pomóc dostać sie do służb mundurowych.

Czy jest powiedziane, że każdy z nas wybiera się potem do służb mundurowych?

Proszę się najpierw doinformować, a potem wygłaszać zdanie na temat nauki w naszej szkole, skoro większość lekcji ma zwiększoną liczbę godzin niż inne licea w naszym mieście?

A na koniec powiem, że dla ludzi w naszym wieku poskakanie po drzewach to fajna sprawa. Nie wiem ile ma Pan lat, ale z opowiadań moich dziadków i rodziców wiem, że to było jedne z lepszych zajęć, które kiedyś sobie zapewniali. Głownie zabawa, bród, wysiłek. Więc pewnie Pana zdaniem powinniśmy siedzieć do 13 w szkole, a potem siedzieć w telefonach czy przy komputerach.

Współczuje rozumowania.

G
Gość

Ile kosztuje taka darmowa reklama w porannym?

R
Robin Chudł

Oj ci młodzi ludzie, nikt im nie wytłumaczył. Szkoła mundurowa, to jakiś żart. 1. do formacji mundurowej nie pomoże się dostac- policji, straży granicznej, no może do wojska jako ci "rezerwiści"  bo w zwykłym wojsku po 12 latach wywalają. 2 inne przedmioty bedą słabiej wykładane w tej szkole zakładam więc na normalne studia  się nie dostaną. 3 jeśli ktoś chce przygody, zabawy niech się zgłosi na jakiś obóz o takiej tematyce ewentualnie na pielgrzymke, tam też spało sie na sianie, piło wodę ze studni, nie było co jeść czasem no oczywiscie o przyjemnościach nie zapominając. Można też samemu skoczyć do Czarnej Białostockiej na zalew bez niczego i przetrwać tam tydzien jak sie już upierac. Jak ktoś chce "stwardniec-zmężnieć"  to niech sie zapisze na sporty walki i to mozwe pomóc dostać sie do służb mundurowych.

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny