CBA w Białostockim Centrum Onkologii. Kontrola potrwa do połowy lutego [ZDJĘCIA]

(uk)
Funkcjonariusze CBA biorą pod lupę BCO Wojciech Wojtkielewicz
Kontrola CBA dotyczy postępowania o zamówienie publiczne pn. „Kompleksowa modernizacja energetyczna budynku Białostockiego Centrum Onkologii” - mówi Monika Mróz, rzeczniczka prasowa BCO.

Kontrola rozpoczęła się w listopadzie i potrwa jeszcze w nowym roku.

- Funkcjonariusze CBA wezmą pod lupę wybrane zamówienia publiczne udzielane i realizowane przez Białostockie Centrum Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Białymstoku w latach 2016-2019 - mówi Temistokles Brodowski z CBA.

Czytaj też: BCO: Białostoccy lekarze przeprowadzili profilaktyczną mastektomię. By więcej nie zachorować na raka piersi. Pierwszą opłaconą przez NFZ

W lutym br. Departament Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego przeprowadził w BCO kontrolę w zakresie prawidłowości gospodarowania mieniem oraz środkami publicznymi i gospodarką finansową. Kontrola UMWP wydała zalecenia pokontrolne, które zostały wykonane z uwzględnieniem uwag i wniosków zawartych w informacji pokontrolnej.
Dyrekcja BCO współpracuje z CBA w zakresie obecnie prowadzonej kontroli.

Czytaj też: CBA w Bielmleku. Prezesem spółdzielni jest Tadeusz Romańczuk, były senator PiS i wiceminister rolnictwa

- BCO to podległa nam jednostka - mówi Izabela Smaczna-Jórczykowska, rzeczniczka prasowa marszałka województwa podlaskiego. - Dyrekcja poinformowała nas o kontroli. Obecnie nie możemy nic więcej powiedzieć, ponieważ czynności kontrolne wciąż trwają.

Kontrola ma potrwać do 13 lutego 2020 roku.

Czwarta fala już w Polsce?

Wideo

Materiał oryginalny: CBA w Białostockim Centrum Onkologii. Kontrola potrwa do połowy lutego [ZDJĘCIA] - Gazeta Współczesna

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie ma to jak hejt i uderzenie personalne, żeby kogoś obrazić lub sprawić przykrość. Szczególnie kogoś kto nie jest osobą publiczną. Najczęściej piszą to osoby, które swoją osobą reprezentują niski poziom. Bardzo słabe.

G
Gość

Kontynuujemy ostatni wątek z poprzedniego artykułu:

Jeżeli ktoś dostaje wynagrodzenie na maxa w widełkach i zna się na robocie to jeszcze można by to uznać, ale jeżeli ktoś jest kompletna noga jak np. pewna pani która jest żoną wysoko siedzącego w Urzędzie Marszałkowskim to chyba jest tu coś nie tak.

To nie prezent świąteczny dla pani Borkowskiej od CBA, tylko zemsta niekompetentnych, na szczęście już byłych pracowników, których główną umiejętnością jest donosicielstwo i rzucanie obelg. Jak mówi stare przysłowie ,,kto pod kim dołki kopie..."

23 grudnia, 14:45, Gość:

Niech ta pani szykuje się lepiej do Augustowa może ją tam zaakceptują. Niedługo pewnie Zawadzka przejdzie na emeryturę i zwolni się dyrektorskie miejsce. Dyjuk ją postawił w BCO to i tam pomoże.

23 grudnia, 19:37, pracownik BCO:

Mam nadzieję że nie odejdzie. Bo jest to dyrektor który myśli o wszystkich pracownikach , a nie tylko o lekarzach.

23 grudnia, 20:39, Gość:

To jak CBA może to niech sprawdzi ile zarabiają jej ludzie których zatrudniła po protekcji (chodzi o pracowników administracyjnych) a ile zarabiają pracownicy zatrudnieni przed jej przyjściem.

23 grudnia, 20:43, Gość:

I to na tych samych stanowiskach i z takim samym wyksztalceniem a zarabiaja 2 razy tyle

23 grudnia, 21:34, Gość:

W publicznych placówkach jest regulamin który określa przedział zarobków na danych stanowiskach. Jeśli mieści się to w widełkach, to nie ma mowy o nieprawidłowościach

23 grudnia, 22:50, Gość:

Tylko znajomi maja gorne a pozostali dolne widelki

23 grudnia, 22:58, Gość:

Jestem spoza znajomości i z ogłoszenia i mam górne widełki. Takie powiedzenie ma w sobie duzo prawdy: "nikt nowy nie przyjdzie pracować za taką pensje jaką ma ktoś kto pracuje już jakiś czas". Tyczy się to sektora publicznego i prywatnego.

Chcialabym w to uwierzyc, ale w to sie nie da ze bez znajomosci dostales/as krocie u pani Borkowskiej wiecej niz minimum. Ha ha

G
Gość

Kto chce poczytać posty internautów z poprzedniego artykułu odsyłam do archiwum Kuriera i Współczesnej (poniżej link)

https://poranny.pl/cba-kontroluje-bialostockie-centrum-onkologii-zamowienia-publiczne-pod-lupa/ar/c1-14675181

G
Gość

Dlaczego zmieniono treść artykułu usuwając poprzedni i w nim zawarte posty internautów ?

Dodaj ogłoszenie