Budżet Białegostoku 2016: Radni PiS tną wydatki na operę

Marta Gawina
Damianowi Tanajewskiemu, dyrektorowi Opery i Filharmonii Podlaksiej, został tydzień na przekonanie białostockich radnych
Damianowi Tanajewskiemu, dyrektorowi Opery i Filharmonii Podlaksiej, został tydzień na przekonanie białostockich radnych Anatol Chomicz
Radni PiS nie dadzą na operetkę. Tną miejską dotację dla podlaskiej opery. Zamiast 1,8 mln zł oferują 300 tys.

Dofinansowanie dostałby tylko festiwal Halfway. Premiera operetki „Zemsta nietoperza” już nie. Taka jest propozycja miejskich radnych PiS. Przycięli dotację dla Opery i Filharmonii Podlaskiej. Z 1,8 mln zł, które chciał przekazać w przyszłym roku prezydent Białegostoku, zostawili zaledwie 300 tys. zł.

- Niedopuszczalnym jest przekazanie w ciemno 1,8 mln zł nie wiedząc, jaki jest kosztorys wydarzeń, które opera proponuje - uzasadnia Krzysztof Stawnicki z PiS, szef miejskiej komisji kultury. Przypomina, że OiFP to instytucja wojewódzka, a nie miejska.

- Opera to centrum kulturalne przede wszystkim Białegostoku. To tutaj odbywają się najważniejsze wydarzenia - odpowiada Damian Tanajewski, dyrektor gmachu przy ul. Odeskiej.

Przyznaje, że stanowiskiem radnych PiS zaskoczony nie jest. Już od kilku tygodni płynęły sygnały, że pieniędzy z miasta będzie mniej. - To dla nas spory problem, ale „Zemstę Nietoperza” postaramy się wystawić. Ciągle mam nadzieję, że uda nam się przekonać radnych - dodaje dyrektor Tanajewski.

Z decyzji radnych mogą cieszyć się za to miejskie instytucje kultury. To między nie PiS podzielił półtora miliona złotych. Najwięcej dostał Białostocki Teatr Lalek. Ostateczne decyzje w sprawie pieniędzy zapadną w poniedziałek w czasie głosowania nad budżetem miasta.

Czytaj więcej na ten temat we wtorkowym papierowym wydaniu "Kuriera Porannego" lub zaloguj się i wykup dostęp.

Teoretycznie obie strony chcą rozmawiać. Ale chęci to za mało. Do spotkania między radnymi, a Damianem Tanajewskim nie doszło. I mamy powtórkę z ubiegłego roku. Znów jest gorąco wokół miejskiej dotacji dla Opery i Filharmonii Podlaskiej.

- Chciałem umówić się na spotkanie z wiceprzewodniczącym komisji kultury Wojciechem Koronkiewiczem. Odmówił - mówi nam Damian Tanajewski, dyrektor opery.

- Komisje kultury są otwarte. Każdy może na nie przyjść - ripostuje radny Koronkiewicz.

Na razie wszystko wskazuje na to, że z miejskiego budżetu na 2016 rok na Odeską trafi tylko 300 tys. zł na organizację festiwalu Halfway. Taką poprawkę zaproponowali na poniedziałkowej sesji radni PiS, którzy mają w radzie miejskiej większość. To o półtora miliona mniej, niż chciał przekazać prezydent Białegostoku i co zapisano w projekcie. Bo w grę wchodziło nie tylko przygotowanie festiwalu, ale też premiera znanej operetki „Zemsta nietoperza”. Na tę ostatnią pieniędzy od miasta, przynajmniej w tej chwili, nie będzie.

- Nic nie wiemy o kosztorysie tego wydarzenia, a dotację przyznajemy w ciemno. To niedopuszczalne - przekonuje radny klubu PiS Krzysztof Stawnicki, szef miejskiej komisji kultury.

Radni przedstawiają też argumenty, że inne miasta, jak choćby Wrocław (który niedawno odwiedzili po to, aby zobaczyć, jak radzi sobie tamtejsza opera) nie finansują placówek wojewódzkich w takim stopniu jak Białystok.

Co na to pozostali radni? Operę w obronę bierze Platforma Obywatelska. - Może radni PiS nie lubią kultury? 300 tysięcy złotych to stanowczo za mało - uważa Tomasz Janczyło, radny PO. - Opera to ważny punkt kulturalny w naszym mieście. Dzięki niej Białystok odwiedzają ludzie z całego regionu, innych województw, a nawet z zagranicy. Nasi wschodni sąsiedzi nie przyjeżdżają tu tylko po zakupy, ale też do opery. Powinniśmy ją w znacznie większym stopniu dofinansowywać i szczycić się tym.

- Nad pieniędzmi dla opery trzeba sie zastanowić - twierdzi z kolei radny komitetu Truskolaskiego Maciej Szczudło. - Miasto ma swoje placówki kulturalne. Opera należy do samorządu województwa. Z tego, co mi wiadomo, jej sytuacja finansowa znacznie się poprawiła. Moim zdaniem jak najwięcej imprez powinny organizować nasze, miejskie instytucje - dodaje.

Tym tropem idą też radni PiS. Pieniądze, które chcą odebrać operze, mogą trafić do miejskich instytucji kultury.

Najwięcej zyskałby Białostocki Teatr Lalek, bo aż 400 tys. zł na inwestycje. 150 tys. zł może zyskać Białostocki Ośrodek Kultury. Dotację dostaliby także Muzeum Wojska (50 tys. zł), Dom kultury Śródmieście (25 tys. zł), czy Galeria Sleńdzińskich na festiwal Gloria - 150 tys. złotych.

Radni chcieliby też przekazać dodatkowe 200 tys. zł na prace konserwatorskie oraz 295 tys. zł dla organizacji pozarządowych.

Ostateczne decyzja zapadną w najbliższy poniedziałek. Wtedy rada miejska przegłosuje budżet na 2016 rok.

Na zmianę decyzji radnych ciągle liczy Damian Tanajewski.

- W każdej chwili jestem gotowy spotkać się z radnymi i przedstawić im szczegółowe kosztorysy - podkreśla

Jeżeli spotka się z odmową, zapewnia, że zrobi wszystko, by miłośnicy kultury wysokiej mogli zobaczyć operetkę „Zemsta Nietoperza”.

Opinie


Grażyna Dworakowska, dyrektorka Białostockiego Ośrodka Kultury:

Rozumiem obawy pana dyrektora Opery i Filharmonii Podlaskiej, ale zawsze jest tak, że ktoś zyskuje, ktoś traci. Dodatkowe pieniądze z miejskiego budżetu to dla nas miła niespodzianka. Bardzo się z niej cieszę. Mamy nadzieję, że dzięki dodatkowym środkom uda nam się zakończyć dokumentacją dotyczącą modernizacji sali kinowej. Dla nas jest to pilne zadanie. Jeżeli się uda, praktycznie zakończymy inwestycje w Białostockim Ośrodku Kultury.

Jacek Malinowski, dyrektor Białostockiego Teatru Lalek:
Trudno mi komentować tę sytuację, ponieważ nie mam oficjalnych informacji na temat dodatkowych pieniędzy w budżecie BTL na przyszły rok. Planowaliśmy w przyszłym roku modernizację systemu dźwiękowego i akustycznego dużej sceny, która może kosztować około 1 mln 800 tysięcy złotych. Jeśli otrzymalibyśmy dodatkowe środki z budżetu miats to być może zwiększylibyśmy wkład własny w tę inwestycję przy składanych projektach.

Na pewno żaden z dyrektorów instytucji miejskich nie będzie narzekał na dodatkowe pieniądze, bo tych przecież stale brakuje. Nie ukrywam również, że planowaliśmy z Operą i Filharmonią Podlaską rozmaite działania i współpracę artystyczną. Mam nadzieje, że zmiany w budżecie nie wpłyną na jakość naszych sąsiedzkich relacji.

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
W dniu 09.12.2015 o 10:03, Kermit napisał:

Na waciki wystarczy. Pis niszczy wszystkie autorytety. 

A kto w tym przypadku jest autorytetem i dla kogo? hłe hłe? Moze pan Tanajewski? 

K
Kermit

Na waciki wystarczy. Pis niszczy wszystkie autorytety. 

j
jaa

Prawdopodobnie prof. Glinski uznał że ta operetka to porno

G
Gość

Inteligentny wyraz twarzy trzeba przyznać :) na zdjeciu naturalnie

s
skarabeusz

Na Dodę to są pieniądze? Może lepiej wypromować nasze młodzieżowe zespoły?

Niech zagrają na Sylwestra.

 

s
skarabeusz

Na Dodę to są pieniądze? Może lepiej wypromować nasze młodzieżowe zespoły?

Niech zagrają na Sylwestra.

 

G
Gość
W dniu 07.12.2015 o 21:53, Konrad Wallenrod napisał:

Lecz się Gościu. Bzdury wypisujesz. On ma tyle wspólnego z Ordynacką co Ty.

Mało wiesz :)

G
Gość
Ponoć kredyt spłacony tak sie chwali dyrektor Tanajewski więc i pieniądze od miasta niepotrzebne. Kredytu było chyba 4 banki wiec i tak chłop będzie na plusie. A może to tylko lipa ze spłacił może dalej aneksowania umowę????
m
meloman

Opera Bałostocka generuje koszta podobne do poznańskiej a wystawia 6 razy mniejszy repertuar. Na co tu dawać???

j
jasiu

te ataki na operę to są trochę chore, bez jaj, tam chodzi masę ludzi, moja matka na przykład

r
raaf
W dniu 07.12.2015 o 21:55, Drugi Organista napisał:

A może Pan Radny Stawnicki zbiera na Światowy Festiwal Muzyki Organowej w Dobrzyniewie? Taki ambitny jest.

Nie w Dobrzyniewie, a w operze. A najlepiej to zamienić operę na katedrę, tylko wieżę dobudować trzeba.

D
Drugi Organista
W dniu 07.12.2015 o 19:42, August napisał:

I co z tego, że tną wydatki, jak to co "zaoszczędzą" przeznaczą na własne pensyjki albo kościoły?

A może Pan Radny Stawnicki zbiera na Światowy Festiwal Muzyki Organowej w Dobrzyniewie? Taki ambitny jest.

K
Konrad Wallenrod
W dniu 07.12.2015 o 20:32, gość napisał:

Czy pan Tanajewski jest członkiem Ordynackiej Włodzimierza Czarzastego? tak poza wszystkim.Czy to tylko plotka?

Lecz się Gościu. Bzdury wypisujesz. On ma tyle wspólnego z Ordynacką co Ty.

g
gość

Czy pan Tanajewski jest członkiem Ordynackiej Włodzimierza Czarzastego? tak poza wszystkim.Czy to tylko plotka?

r
raaf

"Niech opera sama na siebie zarabia"? To mógł napisać tylko szczery bolszewik. Może niech rada powołana głosem 'ludu' zmieni operę na burdel? Wtedy może zacznie zarabiać!

 

Dodaj ogłoszenie