BTL: Koralina na białostockiej scenie (zdjęcia, wideo)

Anna Kopeć
Ryszard Doliński, aktor BTL, w jednej ze scen spektaklu "Koralina"
Ryszard Doliński, aktor BTL, w jednej ze scen spektaklu "Koralina" Wojciech Wojtkielewicz
Bestsellerowa powieść w Białostockim Teatrze Lalek. To historia dorastającej dziewczynki. Na całym świecie zdobyła dużą popularność, teraz trafiła do Białegostoku. Premiera w najbliższą sobotę o godz. 18.

[galeria_glowna]

Fantastyczna powieść Neila Gaimana to chwilami mroczna opowieść o dojrzewaniu widziana oczami dziecka. Historia była przedstawiana już w filmie i w komiksie. Teraz przyszedł czas na teatr. Premiera "Koraliny" odbyła się w gdańskim Teatrze Miniatura dwa lata temu. Tę samą historię wybitny reżyser Włodzimierz Fełenczak przywiózł teraz do Białegostoku. To sztuka skierowana do najmłodszych i ich rodziców.

- Dziecko jest tak naprawdę dorosłym człowiekiem, tylko o innej emocjonalności, ma niesamowitą fantazję - mówi Włodzimierz Fełenczak. - W życiu każdego dziecka pojawia się taki moment, kiedy wkracza w dorosłość, najważniejsze wtedy jest żeby umiało zrozumieć dorosłych, zaakceptowało i na nowo pokochało swoich rodziców. W tej sztuce właśnie to pokazujemy.

"Koralina" to historia 11-letniej dziewczynki, która przeprowadza się z rodzicami do wielkiej willi. Mieszkają w niej dziwne postaci: emerytowane aktorki, cyrkowy klaun Bobo. Zaniedbywana przez zapracowanych rodziców, w pewnym momencie odkrywa tajemnicze drzwi, za którymi czeka ją zupełnie inny świat. Powieść ta traktuje o dojrzewaniu, walce z własnymi słabościami. Ma także pewne przesłanie dla współczesnych rodziców, zajętych własną karierą.
- To klasyka literatury dziecięcej, powieść często niesłusznie porównywana jest z "Alicją w krainie czarów" - uważa reżyser. - Koralina ma coś w sobie z Pipi Lansztrung, Ani z Zielonego Wzgórza czy sierotki Marysi. Wszystkie te postaci idą przed siebie, nie boją się, walczą i zdobywają siłę, którą jest miłość.

- Ten spektakl to wielka przygoda zarówno dla realizatorów i aktorów, którzy wykorzystując różne formy prowadzą widza przez dziwne światy. Pytanie tylko w jakim kierunku, ale odpowiedź na nie muszą znaleźć sobie sami widzowie - mówi Andrzej Kozłowski, odpowiedzialny za ruch sceniczny.

Włodzimierz Fełenczak na podstawie książki Neila Gaimana stworzył mroczny świat, gdzie na scenie plan lalkowy będzie się przeplatał z planem aktorskim. W tytułowej roli zobaczymy dość dobrze już znaną białostockiej publiczności Łucję Grzeszczyk. Aktorzy zagrają w scenografii Joanny Braun. Muzykę do spektaklu skomponował Czesław Wrzos.

Premiera "Koraliny" odbędzie się w najbliższą sobotę na dużej scenie BTL, o godz. 18. Będzie jej towarzyszył wernisaż wystawy prac poznańskiej ilustratorki Dagmary Matuszczak, która od kilku lat współpracuje z Nielem Gaimanem.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie