BSM źle rozlicza rachunki? Czytelnik twierdzi, że tak

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
Szymon Leśniak mówi, że spółdzielnia łamie prawo. - Te rachunki to dowód - pokazuje.
Szymon Leśniak mówi, że spółdzielnia łamie prawo. - Te rachunki to dowód - pokazuje. Anatol Chomicz
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Nasz Czytelnik twierdzi, że spółdzielnia źle rozlicza mu rachunki. W przypadku ogrzewania zmienił się metraż, za który płaci.

- Proszę spojrzeć. Blok się przecież nie powiększył, a ja płacę za więcej metrów - pokazuje pismo Szymon Leśniak.

Mieszka w bloku przy ul. Pałacowej 4. Ma zastrzeżenia do rozliczeń swoich rachunków. Jak wynika z dokumentów, które do nas przyniósł, w rozliczeniu sezonu grzewczego 2016-17 jest inny metraż bloku niż w rozliczeniu 2017-18. W tym pierwszym okresie to 4118,20 mkw., a w drugim - 4135,10 mkw.

Dopłaty za ogrzewanie. Wyrok sądu daje nadzieję na uczciwe opłaty za ciepło

Prezes Białostockiej Spółdzielni Mieszkaniowej Mirosław Ostrowiecki wyjaśnia, że różnice wynikają z tego, że w sezonie 2016-17 były pomieszczenia, które nie miały podzielników, więc mieszkańcy płacili za ich ogrzewanie ryczałtem. Kiedy w tych pomieszczeniach wstawiono podzielniki włączono je do systemu rozliczeń.

Sąd: Spółdzielnia mieszkaniowa źle rozliczyła koszty ogrzewania

- Nie było żadnych pomieszczeń bez podzielników! Spółdzielnia próbuje wyjść z twarzą - komentuje Leśniak i dodaje, że nadal będzie walczył o swoje. - Nie tylko zresztą swoje, ale również innych mieszkańców.

Według niego, nieprawidłowości są też w rozliczeniach m.in. za zimną wodę. W grudniu 2017 roku Leśniak dostał ze spółdzielni pismo, że od 1 kwietnia 2018 roku będzie płacił 7,28 zł za 1 m sześc. zimnej wody. Natomiast za okres 30 czerwca 2018 - 31 grudnia 2018 naliczono mu opłatę według stawki: 7,49 zł. Ta ostatnia stawka została podana dopiero w informacji, którą dostał w grudniu 2018 roku. Miał płacić według niej dopiero od 1 stycznia 2019 roku.

Prezes spółdzielni tłumaczy, że Wodociągi Białostockie z dniem 13 czerwca 2018 roku podniosły cenę za wodę, o czym BSM napisał w informatorze, którzy trafił do skrzynek pocztowych. - Najwidoczniej mieszkaniec tę informację przeoczył - mówi Mirosław Ostrowiecki.

- Jak przeoczył? Nie dostałem do skrzynki żadnego informatora - oburza się Szymon Leśniak.

Wypadki drogowe - pierwsza pomoc

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 20.02.2019 o 00:08, dominik napisał:

ziomek chyba nie wiesz co piszesz. Wystarczyło skończyć szkołę, mieć głowę na karku i zarabiać mnóstwo pieniędzy - a kupno domu to pestka.a tak na marginesie: koszty utrzymania domu o pow. 170 metrów równają się kosztom utrzymania 60 metrowego mieszkania w bloku - wiem co mówię, bo mam i to i to.więc nie pitol farmazonów tylko weź się za robotę i stwórz fajny byt swojej rodzinie

A skąd niby wiesz ,że mój byt nie jest fajny?? Z wykopalisk?  Daruj sobie te ataki  ,okoliczny pseudomilionerze i mitomanie.Twój  bezczelny wpis dowodzi ,że właśnie takie zakompleksione buraki biorą domy na kredyt do us.ranej śmierci , żeby pobrylować , a później jęczą ,że im państwo ma dopłacać do zobowiązań wobec banku. Mam pieniądze, a więc prawo wyboru - czy dom czy apartament / mieszkanie i zawsze jest to sprawa indywidualnego wyboru a nie idiotycznych pouczeń i śmiesznych wyliczeń lokalnego prostaka. 

G
Gość
W dniu 20.02.2019 o 00:08, dominik napisał:

ziomek chyba nie wiesz co piszesz. Wystarczyło skończyć szkołę, mieć głowę na karku i zarabiać mnóstwo pieniędzy - a kupno domu to pestka.a tak na marginesie: koszty utrzymania domu o pow. 170 metrów równają się kosztom utrzymania 60 metrowego mieszkania w bloku - wiem co mówię, bo mam i to i to.więc nie pitol farmazonów tylko weź się za robotę i stwórz fajny byt swojej rodzinie

A skąd niby wiesz ,że mój byt nie jest fajny?? Z wykopalisk?  Daruj sobie te ataki  ,okoliczny pseudomilionerze i mitomanie.Twój  bezczelny wpis dowodzi ,że właśnie takie zakompleksione buraki biorą domy na kredyt do us.ranej śmierci , żeby pobrylować , a później jęczą ,że im państwo ma dopłacać do zobowiązań wobec banku. Mam pieniądze, a więc prawo wyboru - czy dom czy apartament / mieszkanie i zawsze jest to sprawa indywidualnego wyboru a nie idiotycznych pouczeń i śmiesznych wyliczeń lokalnego prostaka. 

d
dominik
W dniu 18.02.2019 o 23:00, Gość napisał:

Śmieszny jesteś , synku. Te wszystkie " domy" spłacane przez całe życie przez plebs udający zamożnych , budowane domorosłym sposobem - to dopiero studnia bez dna. To symptomatyczne w tym zapyziałym kraju ,że byle kmiot wysadza się na dom ,żeby pokazać znajomym ,że go stać , a później płacze ,że go nie stać.

ziomek chyba nie wiesz co piszesz. Wystarczyło skończyć szkołę, mieć głowę na karku i zarabiać mnóstwo pieniędzy - a kupno domu to pestka.
a tak na marginesie: koszty utrzymania domu o pow. 170 metrów równają się kosztom utrzymania 60 metrowego mieszkania w bloku - wiem co mówię, bo mam i to i to.
więc nie pitol farmazonów tylko weź się za robotę i stwórz fajny byt swojej rodzinie
g
gość
W dniu 18.02.2019 o 23:00, Gość napisał:

Śmieszny jesteś , synku. Te wszystkie " domy" spłacane przez całe życie przez plebs udający zamożnych , budowane domorosłym sposobem - to dopiero studnia bez dna. To symptomatyczne w tym zapyziałym kraju ,że byle kmiot wysadza się na dom ,żeby pokazać znajomym ,że go stać , a później płacze ,że go nie stać.

Tu się trochę z Tobą nie zgodzę. Oczywiście trzeba wyprać dom odpowiedni do swoich potrzeb a nie na wyrost. Utrzymanie domu może być znacznie tańsze niż mieszkanie w bloku. Co do kredytów, jak jest różnica, płacić za wynajęcie mieszkania 1000 plus opłaty, czy spłacać kredyt za dom 1000 plus opłaty. Różnica jest taka że jak nie ma pieniędzy to się z mieszkania wyprowadzasz i szukasz innego, z domu się nie wyprowadzisz. Ale za to masz pewność że mieszkasz we własnym domu na własnej działce, w pełni prywatnej własnościowej, tego w bloku nie masz, tam nawet jeżeli masz wykupione na własność i jakiś  tam kawałek działki to zawsze to będzie współwłasność. No i zobaczymy co będzie kiedy te bloki z wielkiej płyty zaczną się sypać, już w tej chwili są tylko podtrzymywane  przez te modernizacje, ale ogólnie czas ich trwałości już dawno się skończył. 

G
Gość
W dniu 18.02.2019 o 10:00, Dominik napisał:

Mam proste wyjście z tej sytuacji: sprzedać mieszkanie, kupić dom i będzie każdy zadowolonyco nie stać Was na dom???? to mieszkajcie dalej w molochach i płaćciepowodzenia

Śmieszny jesteś , synku. Te wszystkie " domy" spłacane przez całe życie przez plebs udający zamożnych , budowane domorosłym sposobem - to dopiero studnia bez dna. To symptomatyczne w tym zapyziałym kraju ,że byle kmiot wysadza się na dom ,żeby pokazać znajomym ,że go stać , a później płacze ,że go nie stać.

g
gość
W dniu 18.02.2019 o 09:35, Pawel napisał:

Dymają nas na każdym kroku ...w Rodzinie kolejowej podobnie .Co chwile zmiana rozliczeń , Dziwne dopłaty za wodę a na koniec roku nadpłaty .O ogrzewaniu nie wspomnę .

Ja mieszkam w RK i trochę się nie zgodzę, a może ja po prostu potrafię zrozumieć co piszą. Żadnych dopłat do wody nie było, opłaty wg. liczników jak zawsze. W poprzednim roku weszła zmiana co do rozliczeń ogrzewania, niby wszystko jasne, ale tu trochę namieszali i pojawiło się coś takiego jak opłata odszkodowawcza, czyli coś takiego że jak nie ma gdzie upchnąć nadmiaru zużycia to rozpisuje się na lokatorów w koszty, znaczy się że za całe ciepło, nawet te co uleci w powietrze musimy zapłacić. Zmiana głównie polega na tym że każdy węzeł ciepłowniczy rozlicza się oddzielnie, a więc każdy blok płaci za siebie. Po za tym węzeł się rozlicza w ten sposób że część zużytego ciepła idzie na ogrzanie wody i to jest rozliczane w pierwszej kolejności w opłacie za wodę, a reszta pozostałego ciepła jest rozliczana na CO. Bardzo dużą uwagę trzeba zwracać teraz na otwarte drzwi w klatce czy okna, idzie na to dużo ciepła i lokatorzy za to płacą, a trochę słabo dbają o to.

G
Gośc

Was blokach już mają w szachu, teraz szukają za pomocą wyimaginowanego smogu założyć podzielniki wszystkim nie na kaloryfery tylko na mordę, to się nazywa globalizacja  czyli zero niezależności. Płacić i jeszcze raz płacić. JAKA WŁADZA BY NIE BYŁA I NIE WIEM JAK NAZYWAŁA to będzie szukać kasy.

W
Wacław

Podzielniki ciepła zamontowane na grzejnikach nie podlegają legalizacji więc nie powinny być używane jako urządzenia do rozliczania.

W sklepie - waga posiada legalizację, Taksówka - posiada legalizację. Wodomierz posiada legalizację - ale podzielnik ciepła już nie - i tu nas dymają. Biorą kasę wg urządzenia które nie można traktować jako przyrządu pomiarowego!

m
marian
W dniu 18.02.2019 o 10:38, termostat napisał:

Rozliczenia ryczałtowe za ciepło to bardzo ciekawy temat,chociażby dlatego że tam płaci się mało a w mieszkaniu jest ciepło. To może napiszcie dlaczego tylko niektóre bloki w mieście korzystają z tej formy i dlaczego właśnie te a nie inne ? Dlaczego jedni płacą ryczałtem około 3zł/m a w BSM jak chcesz ryczałtem to stawka wynosi prawie 7zł/m skoro w mieście jest tylko jedna sieć ciepłownicza ?

Stawka ryczałtowa za ogrzewanie nie może być większa jak średnia stawka w budynku. Widocznie w BSM nie przyjęło się nowe prawo energetyczne. 

w
wincenty

Spółdzielnia czy każdy inny  zarządca nie prowadzą sprzedaży wody ani ciepła a jedynie dokonują rozliczenia na  poszczególne mieszkania. To w jaki sposób następuje rozliczenie zależy od wybranego przez mieszkańców Zarządu wspólnoty lub rady nadzorczej.  Składając reklamację na wodę lub ciepło żądamy aby to sąsiedzi zapłacili różnicę której dochodzimy. Suma opłat w budynku musi się dokładnie równać kosztom wystawionym przez wodociągi czy ciepłownię. 

t
termostat

Rozliczenia ryczałtowe za ciepło to bardzo ciekawy temat,

chociażby dlatego że tam płaci się mało a w mieszkaniu jest ciepło.

 

To może napiszcie dlaczego tylko niektóre bloki w mieście korzystają z tej formy i dlaczego właśnie te a nie inne ?

 

Dlaczego jedni płacą ryczałtem około 3zł/m a w BSM jak chcesz ryczałtem to stawka wynosi prawie 7zł/m skoro w mieście jest tylko jedna sieć ciepłownicza ?

G
Gość

Waniuk, w konia cię robią jak w Majakach

D
Dominik
Mam proste wyjście z tej sytuacji: sprzedać mieszkanie, kupić dom i będzie każdy zadowolony
co nie stać Was na dom???? to mieszkajcie dalej w molochach i płaćcie
powodzenia
K
K

Spółdzielnia BSM jest mistrzem w zmianie opłat, nieodpowiadaniu na pytania i ukrywaniu wszystkich informacji w Informatorze, który nigdy nie dociera do mieszkańców. Na rozliczeniach brak jakiej ktokolwiek informacji, same liczby, które z niczego nie wynikają a jak człowiek zaczyna być dociekliwy i pyta to od razu jest traktowany jak przygłupi intruz. Mają pole do popisu bo większość mieszkańców to osoby starsze. Młodzi wkurzają się w momencie kiedy dostają rachunek ale zazwyczaj to olewają bo "nie mam czasu". 

Ktoś w końcu powinien ukrócić ten proceder.

P
Pawel

Dymają nas na każdym kroku ...

w Rodzinie kolejowej podobnie .

Co chwile zmiana rozliczeń , Dziwne dopłaty za wodę a na koniec roku nadpłaty .

O ogrzewaniu nie wspomnę .

 

Dodaj ogłoszenie