Bracia i Siostry...jak żywi

(DOR)
Paweł Szuszkiewicz (z lewej) i Krzysztof Gregorkiewicz to "twarze" zespołu
Paweł Szuszkiewicz (z lewej) i Krzysztof Gregorkiewicz to "twarze" zespołu fot. Jerzy Doroszkiewicz
Bracia i Siostry doczekali się pierwszego profesjonalnego krążka - "...jak żywi". W restauracji Zappa zagrali świetny koncert.

Nawet najpoczciwsi bluesmani w XXI wieku wiedza co znaczy słowo promocja. A Bracia i Siostry nowicjuszami nie są. Wręcz przeciwnie - to z nimi bębni Mirek Kozioł - wieloletni perkusista Kasy Chorych - zespołu - legendy, który przez pierwsze 25 lat miał kłopoty z reklamą, ba, nawet z organizacją koncertów.

Bracia i Siostry nie ulękli się posądzeń o zdradę. W 2007 roku wzięli udział w radiowym konkursie "Przebojem na antenę". Przegrali, a Polska od tego czasu musi słuchać grupy Feel. Na szczęście radiowcy błąd swój szybko zrozumieli i zaproponowali Braciom nagranie płyty live w studiu Radia Białystok. Zespół zaprosił na specjalny koncert Marka Raduli i tak powstała pełna energii i ozdobiona szczyptą wirtuozerii płyta "...jak żywi". A teraz grupa promuje ją jak i gdzie się da.

Na jubileuszu białostockiego radia męczyli się w sali filharmonii, ale za to ich koncert był transmitowany. Odżyli w Zappie. Bo blues i rock to muzyka stworzona do rozbrzmiewania w klubach i knajpach. A po amerykańskich, żadnej polskiej się nie boją. I nie muszą. Brzmieli świetnie i widać było, że kochają granie. A ich kocha publiczność.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lee

Tak czytam i czytam wasze posty, i jednego nie jestem w stanie zrozumieć. Jak można porównywać tak dwa różne zespoły jak Devil Blues i BiS?

Pomiędzy tymi zespołami jest niesamowita przepaść nie w wyrażaniu emocji, wszechstronności czy autentyczności a przepaść gatunkowa. Moim zdaniem Devile mają dużo, dużo więcej wspólnego z bluesem niż Bracia i Siostry, w zasadzie tylko "Czasami" jest stricte bluesowym kawałkiem, każdy inny kawałek braciszków dalece odbiega od stylistyki bluesowej.

Jeżeli poruszymy kwestię Southern Rocka i Bis to można by było przytoczyć tu słowa z okładki płyty "...Jak Żywi" "Jest to southern rock przyprawiony duchem słowiańskim", moim skromnym zdaniem jest on bardzo przyprawiony tym duchem. Tej muzyki nieda się zaszuflatkować to jest poprostu "BRACISZKOWA MUZYKA".

Podsumowując bardziej dociera do mnie muzyka zespołu "Bracia i Siostry”, na każdym z koncertów dają świetne przedstawienie muzyczne, każdy koncert mnie pozytywnie zaskakuje. Z kolei będąc wczoraj na Zaduszkach Bluesowych i z uwagą słuchając koncertu Devil Blues szczęka opadła mi po pas i z pewnością mogę powiedzieć, że jest to zawodowa kapela.

Zamiast kłócić się, kto jest lepszy, bardziej autentyczny itp., powinniśmy się cieszyć, że mamy w swoim regionie tyle kapel, których wstydzić się nie musimy.

Ps. Z niecierpliwością czekam na jesień z bluesem gdzie na deskach kina forum między innymi mają zagrać Braciszkowie. Mam nadzieje, że szczęka mi jeszcze niżej opadnie niż na wczorajszych Zaduszkach:)

P
Pablo

Wydaje mi się że to właśnie Devil Blues jest zespołem bardziej wszechstronnym. Znakomity gitarzysta, równie dobry wokalista no i zawodowa sekcja. A oprócz tradycyjnego bluesa graja przecież i numery funk-rockowe a także rockowe klasyki takich wykonawców jak Jimi Hendrix. W grze Braci i Sióstr słyszę zbyt dużo Allman Brothers Band a za mało BiS. U Devili odwrotnie: kawałki takich sław jak SRV, B.B King czy Stevie Wonder brzmią po Devilowemu :-)

Pozdrawiam :-)

m
mulerka

A moim zdaniem to BiS biją na głowę Devil Blues,a to zapewne dlatego,że wolę ten rodzaj muzyki,który przedstawiają,od tego,co maja do przekazania Devile.Chociaż oba zespoły nazywają sie blues-rockowymi to jednak grają zupełnie inną muzykę,której nie da się porównać.Ten kto woli zacięcie bardziej bluesowe skłoni się ku Diabełkom a ten,kto preferuje rocka i lubi różne eksperymenty muzyczne wybierze BiS.Ostatecznie sklaniam się ku stwierdzeniu,że Bracia... robią jednak coś ciekawszego,mającego szansę wyjśc poza sztywne ramy tradycyjnego bluesa,ktorego-nie oszukujmy się-gra się w kilkunastu knajpach w Polsce no i jeszcze moze na kilku festiwalach.Być może właśnie dlatego to o BiS pisze się w Porannym czy gdzie indziej a nie o Devilach.Nie umniejszając tym drugim ja tam wolę Bracia i Siostry.Ale to moje subiektywne odczucia i kto inny może sądzić inaczej.

n
niunia
znam tylko ich ,szkoda ! ale poranny juz tak ma ,pewnie zauwarzyliscie ,ze jak puszcza w eter jakas wiadomosc ,to czytasz ja przez pol roku ...i moze dluzej .albo w tym wszchodzacym nic nie wschodzi albo tak sa zadufani w swoich wypocinach ,ze nie zdejmuja ze szpalty . to skad mozemy znac innych ?????
P
Pablo

Białostocki Devil Blues bije na głowę Braci i Sióstr... Dużo lepszy wrasztat i to co najważniejsze - emocje. Szkoda że media promują tylko jedną "gwiazdę". Tak się zastanawiam dlaczego w Porannym nie znalazła się wzmianka na temat nowej płyty Diabełków (również nagranej w studiu rembrandt).

n
niunia
to najlepsze co jest teraz w bialymstoku , po prostu wspaniala muzyka i piosenki
Dodaj ogłoszenie