Bone Tomahawk, czyli kolejna Zjawa (wideo)

    Bone Tomahawk, czyli kolejna Zjawa (wideo)

    Jerzy Doroszkiewicz

    Kurier Poranny

    Kurier Poranny

    Kadr z filmu "Bone Tomahawk"

    Kadr z filmu "Bone Tomahawk" ©Mat. dystrybutora

    Leonardo DiCaprio na pokonanie słabości i zemstę potrzebował w „Zjawie” trzech godzin. Patrick Wilson w 90. minut dokonuje w „Bone Tomahawk” nie mniej nieprawdopodobnych czynów.
    Kadr z filmu "Bone Tomahawk"

    Kadr z filmu "Bone Tomahawk" ©Mat. dystrybutora

    Co łączy oba filmy? Westernowy anturaż i walka ze słabościami własnego ciała. Przyroda i otoczenie są równie nieprzyjazne, choć zdjęciom Benjego Bakhshi wiele brakuje do uroku Emmanuela Lubezkiego. Za to dialogi są naprawdę niezłe i dowcipne, szkoda tylko, że w polskich napisach można znaleźć kilka rażących błędów ortograficznych. Jako scenarzysta i reżyser S. Craig Zahler spisał się całkiem nieźle, a krwawych suspensów nie powstydziłby się i Quentin Tarantino. Nie ma w „Bone Tomahawk” co prawda tak przemyślnej intrygi, jak w „Nienawistnej ósemce”, ale nieprzyjazna natura i ciągłe poczucie zagrożenia zostały oddane wyjątkowo udanie.

    Ważne też, że bohaterowie tej odysei z pogranicza USA i Meksyku nie są nadludźmi, czy raczej nadkowbojami. To raczej starzejący się faceci, mniej lub bardziej przywiązani do załatwiania spraw przy pomocy sześciostrzałowego pomocnika patentu Samuela Colta. Do końca nie wiadomo dlaczego film pozycjonowany jest jako western-horror. Absolutnie nie ma w nim scen grozy, za to krew leje się co jakiś czas strumieniami, a skalpowanie żywcem bladej twarzy to jedna z łagodniejszych tortur. Wielbiciele westernu, szczególnie w jego dość brutalnym wydaniu, powinni niezwłocznie pośpieszyć do kin.



    „Bone Tomahawk”, choć nieco przydługi, daje jednak oczekiwany finał, przynajmniej w części. Warto oglądać go bez żadnych oczekiwań i z otwartą głową, wtedy cieszy najbardziej. Gdyby tylko był choć z 20 minut krótszy, satysfakcja byłaby jeszcze większa.

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Podlaskie przesądy i zabobony. W co wierzono i wierzy się w naszym regionie?

    Podlaskie przesądy i zabobony. W co wierzono i wierzy się w naszym regionie?

    Podlaskie miasta i wsie w latach 90. Poznajecie te miejsca i tych ludzi?

    Podlaskie miasta i wsie w latach 90. Poznajecie te miejsca i tych ludzi?

    Ogromny sukces szpitala! Jest w pierwszej dziesiątce najlepszych placówek w Polsce

    Ogromny sukces szpitala! Jest w pierwszej dziesiątce najlepszych placówek w Polsce

    Hotel Traugutta 3. Kolejne cztery gwiazdki rozbłysły w Białymstoku. Niezwykły design nawiązuje do historii

    Hotel Traugutta 3. Kolejne cztery gwiazdki rozbłysły w Białymstoku. Niezwykły design nawiązuje do historii