Boją się o życie swoich dzieci. Ulicą, a właściwie ciągiem pieszo-jezdnym, obok ich domów mają jeździć mieszkańcy budującego się bloku

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
Mieszkańcy pokazują projekt, na którym widać, gdzie mają stanąć dwa kolejne bloki. Wojciech Wojtkielewicz
Obok szeregówek budowany jest blok z wyjazdem z podziemnego parkingu wprost na ulicę, po której chodzą dzieci. Nie ma tam chodnika, więc jak twierdzą mieszkańcy szeregówek, o wypadek będzie nietrudno.

Prawdopodobnie będzie tak, że dopiero gdy ktoś zginie, to wtedy urzędnicy oczywiście się nad sprawą pochylą - denerwuje się Anna Janicka.

Razem z innymi mieszkańcami szeregówek w okolicach ul. Narewskiej i Ukośnej boi się o bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci. Tuż obok ich domów, spółdzielnia Rodzina Kolejowa stawia właśnie blok. A mają stanąć jeszcze dwa (postępowanie jest w toku). Mieszkańcy budującego się bloku będą wyjeżdżać z podziemnego parkingu na drogę biegnącą tuż przy szeregówkach.

Czytaj też: Wypadek śmiertelny na ul. Skłodowskiej. Potrącona kobieta zginęła na chodniku. Mieszkańcy: Kierowcy dostawczaków jeżdżą, jak chcą

- W dokumentach oznaczona jest jako droga, lecz w rzeczywistości jest ciągiem pieszo-jezdnym pozbawionym chodnika. Wszyscy chodzimy środkiem jezdni. Dzieci do szkoły, dorośli do pracy itd. O wypadek będzie tu naprawdę nietrudno. Wyjeżdżający z garażu podziemnego będą musieli - skoro pojadą pod górkę - nieco przyśpieszyć. I wtedy będą uderzać chodzących tędy ludzi - mówi Janicka.

Dodaje, że droga będąca dojazdem do bloku powinna powstać na terenie inwestora. - To on powinien tak rozplanować bloki, aby droga się zmieściła. Dlaczego spółdzielnia ma wzbogacić się kosztem naszego bezpieczeństwa? Tym bardziej, że zgodnie z projektem, do którego dotarliśmy, tuż obok bloku zaplanowana jest droga pożarowa. Jaki problem, by zrobić zamianę i to "nasza" droga była drogą przeciwpożarową, a "ich" - drogą dojazdową? - pyta Anna Janicka.

Czytaj też: Białystok. Śmieciarka przejechała kobietę przy Bema. Kara w zawieszeniu za wypadek śmiertelny?

- Sprawa jest już nieaktualna. Mieszkańcy mogli się wcześniej obejrzeć, w czasie gdy miasto wydawało nam pozwolenia na budowę. Teraz inwestycja jest już w trakcie realizacji - mówi prezes spółdzielni Andrzej Rojek.

To samo zresztą twierdzi prezydent Tadeusz Truskolaski, który odpisując na pismo mieszkańców szeregówek stwierdził, że urząd nie ma podstaw, by zobowiązać inwestora do przeprojektowania wyjazdu z parkingu. Dodaje, że mieszkańcy mogli zgłaszać zastrzeżenia na etapie uzyskiwania przez spółdzielnię pozwolenia na budowę i - choć niektórym z mieszkańców magistrat przyznał status stron postępowania - "zastrzeżenia tej treści nie były składane".

- O tym, że będzie tu niebezpiecznie faktycznie nie wspominałam na piśmie. Swoje obawy przekazywałam jednak ustnie w rozmowie z urzędnikami - przyznaje Ewa Konarska, która była uznana za stronę. - Na piśmie podkreślałam jednak, że wysokich bloków nie powinno się budować obok niskich domów. Prosiłam też, by zachowany został pas zieleni, który spółdzielnia pewnie wytnie, bo mają być tam parkingi. Oraz o to, by od strony szeregówek nie było zlokalizowanych śmietników.

Czytaj też: Ul. Mickiewicza. Wśród domów ma powstać blok

Tadeusz Truskolaski odpisał, że trudno wymagać od urzędu, by na obecnym etapie nakazał zmianę lokalizację śmietników czy zakazał wycinki drzew. - Przeznaczenie drzew do wycinki zależy przede wszystkim od woli właściciela danej nieruchomości. Nie jest w takim przypadku wymagana zgoda właścicieli działek sąsiadujących - czytamy w piśmie od prezydenta.

Rozumie, że każda inwestycja powoduje co do zasady uciążliwości i utrudnienia dla najbliższego sąsiedztwa. - Jednakże nie może się to przedkładać na uniemożliwienie inwestorowi realizacji prawa zabudowy swojej nieruchomości - podkreśla prezydent.

Natomiast prezes spółdzielni komentuje, że mieszkańcy szeregówek latami byli przyzwyczajeni do ciszy i spokoju. - Mieszkamy jednak w mieście, a działka ma dużą wartość. Trudno liczyć, że w śródmieściu i jego sąsiedztwie zostaną jakieś niezabudowane enklawy. Po to są puste tereny, by je zagospodarować - twierdzi.

Czytaj też: Mieszkańcy bloku przy Grottgera 13 chcą likwidacji płotu. Postawił go sąsiad na działkach, które dzierżawią do miasta

Dodaje, że na razie spółdzielnia drzew nie wytnie, ale zrobi to jeśli będą zawadzały. - Rosną na naszym terenie, mamy pozwolenie na wycinkę. Zresztą planujemy przy blokach zasadzić nowe - mówi Andrzej Rojek.

Przekonuje, że spółdzielnia nie robi nic złego. - Wszystko realizujemy zgodnie z prawem i pozwoleniem miasta. Nie będzie tu aż tak dużego natężenia ruchu. Blok będzie miał pięć kondygnacji, czyli 34 mieszkania. Jeśli chodzi o kwestię ulicy, to jedyne co mogą zrobić mieszkańcy to zwrócić się do zarządu dróg miejskich, by poprawić organizację ruchu na tym osiedlu. Zastępując np. ulice dwukierunkowe ulicami jednokierunkowymi - podkreśla prezes.

Sprawą zainteresowała się radna KO Katarzyna Bagan-Kurluta. - Ustaliłam, że urząd miasta wydając pozwolenie na budowę sprawdza jedynie, czy inwestor ma dostęp do drogi publicznej. Tutaj niestety ma. Urząd nie bada jak ta droga faktycznie wygląda. W mojej ocenie nie spełnia ona - taka jak i inne drogi między szeregówkami - wymogów normalnej drogi. Czyli takiej gdzie swobodnie mogą się minąć samochody, gdzie są zatoczki oraz chodniki.Tu są po prostu ciągi pieszo-jezdne, które niestety mają status dróg - mówi.

Napisze interpelację do prezydenta, w której poprosi, by urząd jeszcze raz pochylił się nad sprawą i być może zbudował niewielki chodnik od strony szeregówek. - Chyba, że jest jakiś inny sposób. Do bloków mają prowadzić jeszcze dwie drogi dojazdowe, jednak "objawią się" one dopiero wtedy, gdy wybudowane zostaną dwa pozostałe bloki. Być może będzie to częściowe rozwiązanie problemu, jednak zanim to nastąpi trzeba zrobić coś co już teraz pomoże mieszkańcom szeregówek - mówi Bagan-Kurluta.

Dodaje, że zarówno spółdzielnia jak i magistrat działają w granicach prawa. - Dopytywałam urzędników, czy wydając pozwolenie na budowę można było nakazać inwestorowi wybudowanie drogi dojazdowej we własnym zakresie. Okazuje się, że taka możliwość jest tylko wtedy, gdy miasto sprzedaje inwestorowi działkę i w umowie wpisuje zobowiązanie, że kupujący musi wybudować drogę - podkreśla radna.

Zobacz też: Protest mieszkańców wsi Olmonty w sprawie wysypiska śmieci w Hryniewiczach

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
leśny dziad

W Białymstoku obowiązuje zasada rozpowszechniana przez urzędników i redakcje: chcemy mieć dużo drzew i zieleni ale na cudzej działce.

m
mieszkaniecnowegobloku

A to wszystko komuniści z bloków obok i POpaprańcy komentują; żal wam d. ściska, że nie możecie w nowym bloku mieszkać... zazdrość w oczy kole , że ludzie których stać kupili mieszkanie w nowym bloku a w waszych starych płytach przy narewskiej i ukośnej (które dostaliście za darmo z przydziału) tynk się na głowy sypie. To teraz narzekacie na domki, na bloki, na ulice, na drogi.... a wystarczyłoby wam dać mieszkanko w nowym bloku i cichutko by było! taka prawda! was nie obchodzi temat artykułu, tylko to, że to nie Wy w nowym bloczku będziecie mieszkać!

G
Gość

Miejsca postojowe w garażach podziemnych obłożone podatkiem dla bogaczy 7,40 zł/m taka to Truskolandia :)

E
Ehh

Chwytliwy argument zdrowie i życie dzieci, to niech mieszkać szeregówek oddadzą część swoich działek pod budowę chodnika,, życie dziecka przecież najważniejsze,,,, na co jeszcze czekajcie

G
Gość

czy ta banda durni myslala ze beda mieszkali na wsi czy w miescie pomiedzy blokami?

G
Gość

Łapówki dostali. Nie pierwszy i ostatni raz. Rodzina kolejowa robi fuszerki, że szkoda mówić. Oprawa awaryjna nad daszkiem (i niby jak to ma oświetlać)? Oczywiście koperta i budynek odebrany.

G
Gość
2019-07-05T06:47:40 02:00, Hmm 🤔:

Niech właściciele przeznaczą część swojej działki na chodnik i po problemie,. Mogą przecież przesunąć ogrodzenia w głąb swoich działek o 2 metry szerokości,. Problem rozwiązany. Dlaczego proponują wydzielenie działki należącej do spółdzielni na drogę? Jak chcą chodnika niech przeznaczą swoje działki. Gdyby im to zaproponować szybko by buzie pozanykali...

Racja. Ludzie myślą że jak w okół jest wolny teren to jest niczyj i będą mieszkać sielsko anielsko. Niech wykupią teren za rynkową cenę i po sprawie.

G
Gość

Przyjedźcie na transportową 2a i zobaczcie jaki wyjazd. garaży i na ulicę. A tak nie miałobyć.

H
Hmm 🤔

Niech właściciele przeznaczą część swojej działki na chodnik i po problemie,. Mogą przecież przesunąć ogrodzenia w głąb swoich działek o 2 metry szerokości,. Problem rozwiązany. Dlaczego proponują wydzielenie działki należącej do spółdzielni na drogę? Jak chcą chodnika niech przeznaczą swoje działki. Gdyby im to zaproponować szybko by buzie pozanykali...

G
Gość

zapomnijcie o drzewach w Białymstoku, ładzie planistycznym, logiką w umiejscowieniu budynków etc. Obeznie nasze miasto staje się jednym wielkim bałaganem jeśli chodzi o architekturę i sens urbanistyczny

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3