Bogate dzieje osady Zwierzyniec. Odwiedzali ją m. in. Sienkiewicz, Orzeszkowa i car Mikołaj II

Piotr Bajko
Grupa oficerów 4-go charkowskiego pułku ułanów na tle pomnika żubra w Zwierzyńcu, 1912 rok
Grupa oficerów 4-go charkowskiego pułku ułanów na tle pomnika żubra w Zwierzyńcu, 1912 rok
W połowie drogi z Hajnówki do Białowieży, po lewej stronie szosy, znajduje się niewielka osada Zwierzyniec. Zajmuje obecnie powierzchnię 15 ha. Niedaleko przepływa rzeczka Krynica. Zabudowania osady latem kryją się za drzewami. Z szosy dobrze widoczny jest na piedestale pomnik żubra. Ciekawe są okoliczności powstania osady.

Otóż w roku 1860 car Aleksander II postanowił zorganizować w Puszczy Białowieskiej duże polowanie reprezentacyjne, a tym samym podtrzymać tradycję łowiska głów koronowanych, jaką szczyciła się Białowieża od czasów Jagiełły. Na miejscu XVIII-wiecznego "ogrodu do polowania Teremiska" wybudowano duży zwierzyniec. W ogrodzeniu umieszczono ponad trzysta sztuk różnej zwierzyny - żubrów, łosi, sarn, dzików, wilków, lisów, borsuków i zajęcy. Sprowadzono też daniele. Powierzchnia zwierzyńca początkowo wynosiła ok. 600 ha, ale już pod koniec lat 60. XIX wieku powiększyła się do ok. 800 ha.

Dom strażnika i pomnik

W czasie budowy zwierzyńca założono obok niedużą osadę. Tworzyły ją: dom strażnika zwierzyńca, stodoła, obora i spichlerz.

W 1862 roku przed osadą wystawiono żeliwny pomnik żubra naturalnej wielkości na postumencie, mający upamiętniać pierwsze polowanie carskie w Puszczy. Pomnik ten 1915 roku został wywieziony do Moskwy. Po zakończeniu wojny, w 1924 roku powrócił do Warszawy, a w 1928 roku przewieziono go do Spały, gdzie pozostaje do dzisiaj. Obecny pomnik żubra w osadzie wykonany został według projektu Bogdana Kiesia i Józefa J. Kierskiego. Jego uroczyste odsłonięcie, z udziałem Włodzimierza Cimoszewicza, ówczesnego ministra spraw zagranicznych, nastąpiło 23 października 2004 roku.

Pamiątką po polowaniu carskim w 1860 roku miało być też drzewko posadzone przez cara w Zwierzyńcu. Niestety, nie dotrwało ono do naszych czasów, podobnie jak łopata, którą car je posadził. Łopata ta trafiła do muzeum pamiątek po wizytach carskich w Białowieży i wraz z innymi eksponatami w 1915 roku została wywieziona do Rosji.

Pierwszy opis osady pozostawił nam odbywający w 1883 roku wycieczkę artystyczną do Puszczy Białowieskiej malarz Bolesław Łaszczyński.

Gniazdo Newerlych

Mijały lata, stara siedziba dozorcy zwierzyńca znacznie podupadła. W 1891 roku starszy leśniczy Hans Auer, wzniósł na jej miejscu okazały piętrowy pawilon myśliwski (nazywany często pałacykiem), przeznaczony na siedzibę zarządzającego polowaniami w Puszczy Białowieskiej. Komnaty na parterze przeznaczone były do odpoczynku dla uczestników polowań. Tutaj mieściła się także jadalnia. Wybudowano również kosztem 17 tysięcy rubli nowy dom strażnika żubrowego. Budowę nadzorował osobiście hr. Mikołaj de Rochefort - projektant i budowniczy pałacu carskiego w Białowieży.

Leśniczy Auer opuścił Puszczę w 1897 roku. Po nim w Zwierzyńcu osiedlił się Józef W. Newerly, ściągnięty tu ze Spały w 1894 roku do organizacji carskich i wielkoksiążęcych polowań.

W 1903 roku w Zwierzyńcu przyjdzie na świat i spędzi tutaj lata dziecięce wnuk Newerlego - Igor Newerly (Abramow) - polski pisarz, który później uwieczni osadę na stronach kilku swych książek. Autor "Pamiątki z Celulozy" tak zapamiętał główny tutaj obiekt:

"A ten pałacyk myśliwski był naprawdę ładny, z modrzewia, w takim jakimś leśno-ażurowym stylu, w naturalnym ciepłym kolorze miodowym drewna z pokostem, poprzecinany balkonami, galeryjkami, opuszczony dzikim winem od dołu po gonciany siwy dach - fantazyjne domostwo, a swojskie przy tym, borowe, jakby tu rosło sobie i wyrosło razem ze strzelistymi świerkami dokoła, z kudłatymi dębami i całą dżunglą leszczyny. (...) Gabinet dziadka - tu się brało lanie i dobre rady i tu się dopiero czuło mężczyzną, w tym zapachu cygar i skóry, między rzędami flint i sztucerów za szkłem a wiązką kordelasów i trąbek na ścianie, w obecności wielkich ksiąg z obrazami w najżywszych kolorach o wszyściutkich zwierzętach i ptakach, o każdym drzewie i każdej roślinie.

Poza tym w gabinecie dziadka można było wywołać głosy ludzi i zwierząt, bo na biurku stało dębowe pudełko telefonu z korbką, a na półeczce leżały różne waby, wabiki, odzywające się rykiem jelenia albo popiskiwaniem sarny, albo zającem, który kniazi żałośnie z bólu i przerażenia...".

Znani pisarze

Osada Zwierzyniec zapadać będzie w sercach i wspomnieniach wszystkich, którzy odwiedzą ją pod koniec XIX wieku (m.in. Eliza Orzeszkowa, Zygmunt Gloger, Henryk Sienkiewicz, Wacław Sieroszewski, Eugeniusz Wiszniakow). Karola Karpowicza, który odwiedził Puszczę Białowieską w 1899 roku, urzekł także - podobnie jak Newerlego - pałacyk: "Ujechawszy kilkadziesiąt kroków znowu się zatrzymujemy, by rzucić okiem na śliczny, myśliwski domek. W stylu jakimś staro-germańskim, cały z niemalowanego drzewa, z łamanym dachem, weneckimi oknami. Masą balkoników na piętrze i werend na dole, robi nadzwyczaj miłe wrażenie. Szczyty dachu i okna, upiększone jeleniemi rogami, takież rogi nad bramką, wiodącą do tego domku, odrazu mówią o roli jego - w głębi lasu". W dniu 22 czerwca 1915 roku osadę Zwierzyniec odwiedził na krótko po raz szłósty i ostatni car Mikołaj II.

Pałacyk w ogniu

Po I wojnie światowej, w 1929 roku, pałacyk stał się siedzibą Nadleśnictwa Zwierzyniec. Pierwszym nadleśniczym był Jerzy Woyno. W 1934 roku zamieszkał tutaj z rodziną nowy nadleśniczy, Wiktor Jasiński. To w jego rodzinie, w tym samym roku, przyjdzie na świat kolejny literat "zwierzyniecki" - poeta i publicysta Jerzy Wiktor Jasiński.

Niestety, 17 kwietnia 1935 roku pałacyk stanął w płomieniach. Przyczyny pożaru nie udało się ustalić. Siedziba nadleśnictwa została przeniesiona do Białowieży, na Krzyże. Wprawdzie na miejscu pałacyku, niebawem wzniesiono nowy obiekt, lecz już znacznie skromniejszy, o uboższej architekturze. Budynek ten przetrwał do naszych czasów.

Od okupacji do dziś

W czasie okupacji niemieckiej w Zwierzyńcu umieszczono posterunek straży leśnej "Forstschutzu". Liczył on 10 strażników. Wiosną 1945 roku w pobliżu osady Zwierzyniec drużyny V Brygady Wileńskiej AK przeprowadziły dwie akcje. W dniu 24 kwietnia 1945 roku major "Łupaszka" zorganizował zasadzkę na szosie.

Zatrzymano ciężarówkę wiozącą grupę działaczy z koła młodzieżowego PPR w Hajnówce, udających się na zabawę do Białowieży. Młodych działaczy rozbrojono i ukarano chłostą. Natomiast 27 maja 1945 roku porucznik "Zygmunt" zorganizował zasadzkę na sowiecką kolumnę samochodową z zaopatrzeniem. Po krótkim oporze Rosjanie uciekli porzucając trzy samochody i jednego zabitego. Oprócz samochodów partyzanci zdobyli wiele żywności i dziewięć krów.

Po wojnie w osadzie Zwierzyniec zamieszkał leśniczy Stefan Twerdochlib, któremu powierzono pieczę nad zwierzyńcem żubrowym. W 1955 roku utworzono Ośrodek Hodowli Rzadkich Zwierząt Białowieskiego Parku Narodowego (zamieniony później na Ośrodek Hodowli Żubrów BPN), który objął również osadę Zwierzyniec. Z początkiem kwietnia 1959 roku w Zwierzyńcu umieszczono siedzibę ośrodka. Zamieszkał tutaj kierownik OHŻ - inż. Julian Ścibor, zajmujący to stanowisko od 1956 roku.

W końcu 1962 roku kierownikiem OHŻ został Włodzimierz Pirożników - kolejna barwna postać zwierzyniecka, utrwalona na łamach licznych pism, książek, a także w wielu reportażach telewizyjnych i audycjach radiowych. W latach 60. XX wieku w osadzie, oprócz kierownika OHŻ, mieszkali trzej strażnicy z rodzinami. W roku 1988 Zwierzyniec liczył sześciu mieszkańców, aktualnie mieszka tutaj pięć osób.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wesola ksiezycowka
CYTAT(autor @ 6.11.2009, 14:47:46)
Uroczysko Podcerkwy wymieniane jest już w Ordynacji Puszczy z 1639 r. W różnych okresach mieszkali tutaj ludzie. W szałasach, ziemiankach, barakach. Zdarzały się okresy, kiedy w najbliższej okolicy mieszkało nawet kilkadziesiąt osób naraz. Nic więc dziwnego, że można natrafić na różne ślady pobytu człowieka. We wspomnianym miejscu nie byłem osobiście, a więc do opisanych śladów nie mogę się ustosunkować.

To co tam jest z pewnoscia nie jest pozostaloscia "baraku" czy "ziemianki"- to wielki prostokatny wał ziemny,porosniety lasem ale nadal wyraznie wysoki(1,5m-2 m)mielerze odpadają)...ciekawostką są stare zrosniete ze soba dab i sosna...i piekna polana ...zachecam Pna do rowerowej wycieczki-wiorsta na S od Zielonego Hotelu(zburzonego) a potem na lewo wiorsta z hakiem do polany...od Olemburskiej tez kreta droga tam prowadzi...Serdecznie pozdrawiam
a
autor
CYTAT(Wesoła księzycówka @ 2.11.2009, 20:40:38)
Oby wiecej takich tekstow-dawno chcialem to napisac- ale mialem polrocznego bana za szczerosc ....
Pozdrówki z Hajnowki...a tak na marginesie czy wie Pan skad sie wziely tajemnicze skarpy w rez.Podcerkwa-oddzial 578 Ad???
Czy tam kiedys był pawilon???


Uroczysko Podcerkwy wymieniane jest już w Ordynacji Puszczy z 1639 r. W różnych okresach mieszkali tutaj ludzie. W szałasach, ziemiankach, barakach. Zdarzały się okresy, kiedy w najbliższej okolicy mieszkało nawet kilkadziesiąt osób naraz. Nic więc dziwnego, że można natrafić na różne ślady pobytu człowieka. We wspomnianym miejscu nie byłem osobiście, a więc do opisanych śladów nie mogę się ustosunkować.
&nikt
Też chciałbym wiedzieć
W
Wesoła księzycówka
Oby wiecej takich tekstow-dawno chcialem to napisac- ale mialem polrocznego bana za szczerosc ....
Pozdrówki z Hajnowki...a tak na marginesie czy wie Pan skad sie wziely tajemnicze skarpy w rez.Podcerkwa-oddzial 578 Ad???
Czy tam kiedys był pawilon???
Dodaj ogłoszenie