Bliźniaczki walczą o odszkodowanie. Wezwanie dotarło nie do tego adresata

Magdalena Kuźmiuk [email protected]
Proces został odroczony o dwa miesiące
Proces został odroczony o dwa miesiące sxc.hu
Udostępnij:
Brak wezwania zastopował głośny proces o odszkodowanie, o które walczą bliźniaczki. Siostry zostały rozdzielone po urodzeniu w 1950 roku w szpitalu w Łomży.

W piątek sprawa miała trafić na wokandę Sądu Apelacyjnego w Białymstoku. Tak się jednak nie stało. Bo jedno z wezwań nie trafiło do adresata. Do sądu dotarł pełnomocnik rodzeństwa, ale zabrakło przedstawiciela Skarbu Państwa. Wezwanie dostał bowiem wojewoda podlaski, a powinno trafić do Prokuratorii Generalnej. Proces został odroczony o dwa miesiące.

Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo ze względu na przedawnienie. Rozdzielone siostry walczą o 2 mln zł.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie