Błażej Spychalski: Polscy żołnierze mają pomóc w Kabulu tym, którzy chcą wrócić do kraju

Lidia Lemaniak
fot. Adam Jankowski
- Decyzje prezydenta co do ustaw są w pełni niezależne, to jest oczywiste. Decyzje, które podejmował Andrzej Duda w poprzedniej kadencji, nie zawsze większości rządzącej się podobały - mówi sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, rzecznik prezydenta, Błażej Spychalski

Czy prezydent Andrzej Duda zawetuje nowelizację ustawy medialnej, czyli tzw. lex TVN? Z jego wypowiedzi 15 sierpnia na placu Piłsudskiego z okazji święta Wojska Polskiego można było jednoznacznie wywnioskować, że tak.

Przede wszystkim poczekajmy na to, aż ustawa trafi na biurko prezydenta. Cały czas trwa proces legislacyjny, jaki będzie finalny kształt nowelizacji ustawy medialnej, trudno dzisiaj wyrokować. Są zapowiedzi, że w Senacie będą składane poprawki, nie wiemy, jak zachowa się większość izby wyższej parlamentu. Z zasady odnosimy się do ustaw, które już trafiły na biurko prezydenta, a ustawa, o której mówimy, jest jeszcze w trakcie procesu legislacyjnego.

Co prezydent będzie brał pod uwagę, podejmując decyzję co do ewentualnego weta tzw. lex TVN?

Dokładnie to, o czym prezydent mówił 15 sierpnia na placu Piłsudskiego w Warszawie i co wyartykułował wprost podczas swojego przemówienia. Czyli to, że cały czas stał będzie na straży konstytucyjnych zasad: wolności słowa, swobody prowadzenia działalności gospodarczej, prawa własności, a także równego traktowania.

Kiedy już nowelizacja ustawy medialnej trafi na biurko prezydenta, prezydent Andrzej Duda będzie zwlekał z decyzją czy podejmie i ogłosi ją niezwłocznie?

Prezydent - w przypadku każdej ustawy - podejmuje decyzję w konstytucyjnym terminie 21 dni. Jeżeli ta ustawa trafi na biurko prezydenta, będzie dokładnie tak samo.

Cały czas rozmawiamy o wecie tej ustawy, a w ogóle może go nie być...

…może być tak, że nowelizacja ustawy nie trafi na biurko prezydenckie - takie opinie też się pojawiają. Poczekajmy na zakończenie procesu legislacyjnego.

Kończąc już pomału temat ustawy tzw. lex TVN i jej ewentualnego zawetowania - czy jeśli do tego dojdzie, prezydent Andrzej Duda nie obawia się konfliktu ze Zjednoczoną Prawią? Mieliśmy już takie w poprzedniej kadencji pana prezydenta, a teraz można odnieść wrażenie, że politykom większości sejmowej bardzo zależy na tym, żeby ta ustawa medialna została podpisana.

Decyzje prezydenta co do ustaw są w pełni niezależne, to jest oczywiste. Decyzje, które podejmował prezydent w poprzedniej kadencji, nie zawsze większości rządzącej się podobały. O tym prezydent wspominał w swoim przemówieniu 15 sierpnia. Prezydent Andrzej Duda zawsze podejmuje decyzje niezależne co do każdej ustawy, a są one poprzedzone licznymi analizami i rozmowami.

Pojawiły się medialne przecieki mówiące o tym, że gdyby nowelizacja ustawy medialnej została podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę, to mogłoby dojść do przesunięcia części wojsk USA z Polski do Rumunii. Drugi przeciek mówił o tym, że rzekomo „opcją atomową” byłoby nałożenie personalnych sankcji na polskich polityków, w tym prezydenta, premiera i prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Czy otoczenie prezydenta cokolwiek słyszało oficjalnie o tych sprawach, np. od amerykańskiej administracji?

Można się tylko uśmiechać. To bajki.

Porozmawiajmy teraz o nowelizacji Kodeksu postępowania administracyjnego, którą w sobotę podpisał prezydent. Czy Andrzej Duda był od początku pewien, że podpisze tę nowelizację, czy miał jakieś chwile zawahania, żeby ją zawetować?

Prezydent analizował tę sprawę, były różne głosy i stanowiska, ale podjął decyzję o podpisaniu nowelizacji KPA. To ważna i potrzebna ustawa, dobrze się stało, iż została ona uchwalona przez parlament ponad podziałami politycznymi. Ustawa realizuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego z maja 2015 roku, który mówił, że taki stan niepewności, jaki mamy dotychczas, nie może dalej trwać. To rozwiązanie jest potrzebne. Proszę też pamiętać, że to nas napadnięto podczas II wojny światowej, to Polska poniosła największe zniszczenia podczas wojny, byliśmy ofiarą dwóch zbrodniczych systemów i temu nikt nie powinien zaprzeczać.

Prezydent spodziewał się takiej reakcji rządu Izraela? Przypomnę chociażby słowa ministra spraw zagranicznych Izraela, Jaira Lapida, który napisał: „Dawno minęły czasy, kiedy Polacy krzywdzili Żydów bez konsekwencji. Dziś Żydzi mają własny, dumny i silny kraj. Nie boimy się antysemickich gróźb i nie mamy zamiaru przymykać oczu na haniebne postępowanie antydemokratycznego rządu polskiego”.

Raz jeszcze przypomnę, Polska była ofiarą II wojny światowej. Doznaliśmy olbrzymich zniszczeń, wymordowano ponad 6 milionów polskich obywateli. Polska była jedynym okupowanym przez Niemcy terytorium, gdzie za pomoc Żydom groziła kara śmierci. W gronie Sprawiedliwych wśród Narodów Świata nie bez przyczyny największe grono stanowią Polacy. Dobrze, żeby strona izraelska o tym pamiętała.

Jak obecnie wyglądają relacje polsko-amerykańskie? Izraelski dziennikarz informował kilka dni temu, że przed podpisaniem przez Andrzeja Dudę nowelizacji Kodeksu postępowania administracyjnego Jair Lapid lobbował w Waszyngtonie za wspólną deklaracją USA i Izraela, potępiającą Polskę, ale spotkał się z odmową ze strony Stanów Zjednoczonych.

Jest wiele ośrodków, które zupełnie nieprawdziwie próbują przekazać, że relacje Polski z USA są złe. Prawda jest taka, że mamy dobre stosunki. Cały czas mamy kontakt z przedstawicielami amerykańskiej administracji na różnych poziomach, rozmawiamy, podejmujemy wspólne decyzje. Prezydent USA Joe Biden brał udział - oczywiście wirtualnie, co wynika z pandemii koronawirusa - w szczycie Trójmorza i szczycie Bukareszteńskiej Dziewiątki. Zaprosił także prezydenta Andrzeja Dudę do udziału w Szczycie Klimatycznym. Prezydenci rozmawiali na marginesie niedawnego szczytu NATO. Relacje Polski z USA są na normalnym, jak przystało na bliskich sojuszników, dobrym poziomie.

Czy prezydent Andrzej Duda ma zamiar w najbliższym czasie wystosować oficjalne zaproszenie dla Joe Bidena do złożenia oficjalnej wizyty w Polsce?

Prezydent Andrzej Duda, jeśli nic się nie zmieni - bo jak wiadomo mamy czas pandemii koronawirusa i sytuacja jest dynamiczna - z całą pewnością będzie chciał wziąć udział w szczycie ONZ w Nowym Jorku, który jak co roku odbywa się we wrześniu. Myślę, że być może tam także dojdzie do kolejnego spotkania z prezydentem USA.

Jak prezydent, który jest też zwierzchnikiem sił zbrojnych, patrzy na sytuację w Afganistanie i decyzję o wycofaniu wojsk amerykańskich i wojsk NATO? Stacjonowali tam przecież też polscy żołnierze.

Nie tak dawno temu polscy żołnierze wrócili z misji w Afganistanie do Polski. Pamiętamy, jak dowódca przekazywał prezydentowi polską flagę, która powiewała w polskim kontyngencie wojskowym w Afganistanie. Cały świat jest zaskoczony tym, co się stało w Afganistanie. Dla nas najważniejsze jest jednak to, aby chronić tych, którzy współpracowali z naszym krajem. Od dłuższego czasu czynimy wszystko, aby te osoby do Polski mogły przybyć. Stąd decyzja prezydenta o wysłaniu 100-osobowego kontyngentu wojskowego do Afganistanu, poprzedzona naradami z premierem Mateuszem Morawieckim oraz ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem. Podjęliśmy decyzję, aby wyekspediować grupę polskich żołnierzy, którzy pomogą na lotnisku w Kabulu i żeby wszyscy ci, którzy chcą wrócić do naszego kraju, mogli spokojnie do Polski przylecieć.

A czy prezydent obserwuje sytuację na granicy Polski z Białorusią? Czy patrzy na to, co się tam dzieje z niepokojem, czy raczej jest spokojny, że Straż Graniczna sobie z tym poradzi?

Mamy bardzo profesjonalne służby w naszym kraju i działają one na najwyższym poziomie. Trzeba to powiedzieć bardzo głośno, bo czasem nam to umyka. To służby, które chronią nie tylko polską granicę, ale i wschodnią granicę Unii Europejskiej. Prezydent wielokrotnie odwiedzał stanowiska Straży Granicznej, sam uczestniczyłem w takich spotkaniach np. na granicy z Ukrainą. Jestem absolutnie przekonany, że Straż Graniczna, wsparta jednostkami wojskowymi, spokojnie opanuje sytuację.

Jakie jest stanowisko prezydenta w sprawie migrantów, którzy koczują na granicy polsko-białoruskiej? Czy podziela opinię, że Łukaszenka próbuje wykorzystywać ludzi do akcji politycznych?

Wszyscy widzimy, że za tym, co się dzieje na naszej wschodniej granicy, stoją struktury państwa białoruskiego. Widzieliśmy te same obrazki wcześniej na granicy litewsko-białoruskiej. Żołnierzy wypychających migrantów w kierunku granicy. Oczywiście, że chodzi w tym wszystkim o destabilizacje sytuacji w Unii Europejskiej i że jest to motywowane politycznie.

Na koniec porozmawiajmy o polskiej scenie politycznej. Pan prezydent jest spokojny o przyszłość Zjednoczonej Prawicy? Sam wywodzi się z tego obozu, co wielokrotnie podkreślał, więc pewnie zależy mu, aby większość w Sejmie była stabilna.

Prezydent wielokrotnie mówił o tym, że Zjednoczona Prawica, rządząc od 2015 roku, uczyniła wiele dobrego i że ma nadzieję, że polskie sprawy będą dalej prowadzone przez ten obóz, ponieważ Zjednoczona Prawica prowadzi je po prostu dobrze. Głosowania w Sejmie pokazały, że większość jest, choć jeden z dotychczasowych koalicjantów - jak wiemy - Zjednoczoną Prawicę opuścił. Ale mimo tego ten obóz posiada sejmową większość.

Powiedział pan już o koalicjancie, który opuścił Zjednoczoną Prawicę. Kiedy Jarosław Gowin odbierał dymisję z rąk Andrzeja Dudy, z ust prezydenta padło też wiele mocnych słów. Są tacy, którym się one podobały, ale są i tacy, którzy twierdzili, że prezydent nie powinien tak mówić, bo powinien być prezydentem wszystkich Polaków i nawet jeżeli Jarosław Gowin jest teraz po stronie opozycji, a wszystko na to wskazuje, że jest, to Andrzej Duda powinien się z nim spotkać.

Są takie osoby w Polsce - a już wśród klasy politycznej zwłaszcza - którym zawsze coś będzie nie odpowiadało i zawsze znajdą powody do krytyki. Jeżeli ktoś słuchał całego przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy podczas wręczania dymisji Jarosławowi Gowinowi, to słyszał, jak prezydent dziękował wicepremierowi za pracę w obozie Zjednoczonej Prawicy, za to, co udało się dokonać w ciągu 6 lat jego bycia w rządzie. Współpraca, także na linii Kancelarii Prezydenta, czy też samego prezydenta z Jarosławem Gowinem, była i była ona bardzo owocna. Prezydent dziękował za tę współpracę byłemu wicepremierowi, ale jednocześnie odniósł się do sytuacji politycznej, która powstała po decyzji premiera o dymisji, ale trudno żeby było inaczej. Pytanie, po której stronie sceny politycznej jest dzisiaj Jarosław Gowin, wydaje się bardzo zasadne. Jeżeli mamy do czynienia z politykiem, który przez tyle lat współtworzył obóz Zjednoczonej Prawicy, który dwa razy startował z list PiS do parlamentu, który w końcu podpisał Polski Ład, a następnie stał się jednym z największych krytyków rozwiązań zawartych w tym programie, to takie pytanie trzeba sobie zadać i zastanowić się, gdzie dzisiaj jest Jarosław Gowin.

Skoro wspomniał pan o Polskim Ładzie, to - kończąc naszą rozmowę - zapytam, czy prezydent Andrzej Duda popiera wszystkie propozycje zawarte w tym programie, czy też może do jakichś rozwiązań tam zawartych jest nastawiony sceptycznie?

Poczekajmy na konkretne ustawy i rozwiązania, które będą trafiały na biurko prezydenta. Trzeba pamiętać, że Polski Ład w dużej mierze składa się z Planu Dudy, ogłoszonego ponad rok temu, czyli planu dużych inwestycji infrastrukturalnych, ale też planu wspierania tych mniejszych inwestycji samorządowych. To jest coś, czego prezydent oczekiwał i dobrze, że te elementy są w Polskim Ładzie. Jakie jest zainteresowanie wsparciem samorządów, można było się przekonać w ostatnich dniach, kiedy to BGK ogłosił nabór do pierwszej edycji środków dla samorządów w ramach Programu Inwestycji Strategicznych. W Polskim Ładzie jest też podniesienie kwoty wolnej od podatku oraz podniesienie drugiego progu podatkowego, o które prezydent wnioskował i mówił o nich od dłuższego czasu. Wiele rozwiązań jest oczekiwanych przez prezydenta, ale szczegółowo poszczególne rozwiązania i propozycje będą analizowane, jeśli w kształcie ustaw trafią na biurko prezydenta.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Materiał oryginalny: Błażej Spychalski: Polscy żołnierze mają pomóc w Kabulu tym, którzy chcą wrócić do kraju - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie