Bierwicha: Wypadek śmiertelny. Matka i syn nie żyją, córka walczy o życie.

(SJ)
Bmw, którym jechała rodzina, jest kompletnie rozbite
Bmw, którym jechała rodzina, jest kompletnie rozbite KPP Sokółka
Bmw, którym jechała matka z synem i córką, uderzyło w słup. Nie żyje 21-letni kierowca oraz jego matka. 15-letnia Paulina walczy o życie.

[galeria_glowna]
Do tego tragicznego wypadku doszło w czwartek około godziny 10.30 na drodze Sokółka - Dąbrowa Białostocka. Samochodem podróżowała rodzina z Dąbrowy Białostockiej: matka z dwójką dzieci. Za kierownicą siedział 21-letni Radek, 15-letnia Paulina była obok niego. Na tylnym siedzeniu jechała 45-letnia Krystyna .

- 21-letni kierowca rozpędzonego bmw, z niewyjaśnionych na razie przyczyn, zjechał z trasy i czołowo uderzył w słup energetyczny. W wyniku zderzenia auto stanęło w płomieniach - opowiada podinsp. Andrzej Baranowski, rzecznik podlaskiej policji.

We wraku samochodu zginęła Krystyna i Radek. Ciężko ranna Paulina została przewieziona do szpitala dziecięcego w Białymstoku.

Przyczyny i okoliczności wypadku ustalają policjanci z Dąbrowy Białostockiej.

**Odwiedź także nasz serwis

Uwaga wypadek

. Znajdziesz tam wypadki oraz kolizje z Białegostoku i regionu.**

Czytaj e-wydanie »

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Wideo

Komentarze 64

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
ScenePyŚŚ
niestety i córka zmarła w szpitalu

Jezu..Czy to prawda?!Paulina nie żyje?
Wiem ,że ma/miała problemy z oddychaniem ,ale..do cholery przez nieuważną jazdę i te zwalone polskie drogi jest coraz więcej wypadków.Dlaczego jak jeżdżę za granicę (chociażby na Białoruś) to tam są drogi doskonałe równiutkie jak stół i oczywiście dwupasmowe.A u nas,w Polsce drogi się rozwalają ,a wszyscy jeżdżą szybko.Nie wiem czy chłopak jechał 90km/h czy może 150km/h ,ale czy to ma znaczenie?!Jak nie wyrabia na zakrętach to niech jeździ 60-tką.zresztą on i po DB szalał..Nie żebym go obrażała,ale nie to że zabił siebie przez nieuważną jazdę to jeszcze matkę.Naprawdę wyrazy współczucia dla rodziny.I NIECH KTOŚ ZROBI COŚ Z TYMI DROGAMI!!

ScenePyŚŚ
....

Wcale nie zmarła. Nie piszcie głupot jak nie macie potwierdzonych informacji.

G
Gość

Po co głupoty piszesz, jak nie wiesz to się nie udzielaj, a Paulina żyje

...

"niestety i córka zmarła w szpitalu"

Skąd Ty to wiesz i czy to prawda?

G
Gość
niestety i córka zmarła w szpitalu

TO PRAWDA ??
k
kamila

niestety i córka zmarła w szpitalu

G
Gość
A widzisz tam przecinek analfabeto?

Swoją drogą jeżdżę tamtędy min 2 razy w tygodniu i śmiało można przy suchej nawierzchni SPRAWNYM autem jechać 80-100km/h bez żadnych obaw że się nie wyrobi ale jak prędkościomierz zatrzymuje się powyżej 150km/h to jednak jest już coś nie tak... może i mu pies wyskoczył czy co tam jeszcze ale nikt kto ma rozum nie zapier**la na tej trasie z takimi prędkościami.
Nie żal mi go wcale, szkoda siostry i matki, współczucia dla ojca... Swoją drogą, że też matka i siostra nie bała się z nim jechać skoro wiedziała jak on "jeździ"

Dokładnie tak. Uważam, że gazety nie powinny nagłaśniać tego wypadku na forach. Tutaj wchodzi dużo ludzi i każdy wypowie się tak jak uważa a potem pretensje, że nie mają serca itd. Proponuję zwrócić się do porannego i wspolczesnej aby zamknely tematy na forum i uniemozliwily tworzenie nowych w tej sprawie.
T
Tomasz
"Radek jechał. Zginął on i mama, Paulina w DSK"
O co tu kaman? Mama Paulina zginela w DSK?

A widzisz tam przecinek analfabeto?

Swoją drogą jeżdżę tamtędy min 2 razy w tygodniu i śmiało można przy suchej nawierzchni SPRAWNYM autem jechać 80-100km/h bez żadnych obaw że się nie wyrobi ale jak prędkościomierz zatrzymuje się powyżej 150km/h to jednak jest już coś nie tak... może i mu pies wyskoczył czy co tam jeszcze ale nikt kto ma rozum nie zapier**la na tej trasie z takimi prędkościami.
Nie żal mi go wcale, szkoda siostry i matki, współczucia dla ojca... Swoją drogą, że też matka i siostra nie bała się z nim jechać skoro wiedziała jak on "jeździ"
K
Kamil
Darku przyjmij wyrazy najgłębszego współczucia.Wiem że żadne słowa nie są w stanie Cię pocieszyć ani żadne czyny(wiem to z własnego doświadczenia),przed Tobą wiele dni walki o życie dziecka i wiele bezsennych nocy,najgorsze są te noce kiedy nie mozesz spac i rozpamietujesz kazdy szczegół,że można było coś zrobić jakoś zaradzić i może nie doszło by do tej tragedi.Od tych myśli już nigdy się nie uwolnisz ale możesz zaakceptować ich śmierć,chociaż to bedzie najtrudniejsza rzecz po słoncem,bedziesz sie buntowac na przemian płacząc,bedziesz siebie obwiniac,a nawet bedziesz sie starał uśmiechać ale szczęścia w sobie juz nigdy nie znajdziesz.O tym wie kazdy kto stracił kogoś kogo kochał.Jedyne co możesz zrobić to tylko się modlic i jakoś przetrwać chwile załamania,nie powiem Ci jak bo sama nie wiem.Będziesz starał się być silny ale to bedą tylko pozory,a ludzie wokół Ciebie będą Cię tylko drażnili swoimi ,,dobrymi" cholernymi radami typu ,,musisz się trzymać,dasz sobie radę,masz dla kogo żyć,itp". Oni w zasadzie nie wiedzą jak Ci ulżyć a takie pocieszanie to jedyna rzecz którą mogą dla Ciebie zrobić.Nawet jak bedziesz chciał sie przed kimś wygadać to nie znajdziesz takiej osoby zapewniam,bo Ty bedziesz sie pławił w bólu a słuchacz ...cóż on może zrobiś ani nie poradzi ani nie ukoi jedynie moze wysłuchac ale Tobie lzej nie bedzie.Nigdy juz nie bedzie lekko,w sercu zawsze beda oni zawsze i wszedzie bedziesz widziec ich slady i tego sie trzymaj,ale nie zapomnij ze ty nadal żyjesz i musisz zyć do samej śmierci.Powiem Ci tylko ze po jakimś czasie ból zelzeje na tyle ze bedziesz mogł normalnie funkcjonowac ale nikt nigdy nie zrozumie Twojego cierpienia,kazdy z nas cierpi inaczej i to dlatego jest w bólu osamotniony.Mowienie o bliskich ktorych juz nie ma pomaga ale tylko czasem wiec za wiele nie mow o nich chyba ze masz taka potrzebe.To tyle co chciałabym przekazac Ci ze swoich doswiadczen.Czasem z nimi rozmawiaj a to pomaga nie zgłupiec.Pozdrawiam i zyczę Ci ze szczerego serca powrotu do jako takiej normalnosci(jestem optymistką)mimo ze juz nic nigdy nie bedzie dla Ciebie normalne.

Po co tu te pojeb*** ane rady?? idz do niego do domu i porozczulaj sie a nie na forum. on i tak nie czyta tego bo by zglupial tak jak ty... Twoje rady ma w glebokim poważaniu...... !! ;/
p
połączona w bólu

Darku przyjmij wyrazy najgłębszego współczucia.Wiem że żadne słowa nie są w stanie Cię pocieszyć ani żadne czyny(wiem to z własnego doświadczenia),przed Tobą wiele dni walki o życie dziecka i wiele bezsennych nocy,najgorsze są te noce kiedy nie mozesz spac i rozpamietujesz kazdy szczegół,że można było coś zrobić jakoś zaradzić i może nie doszło by do tej tragedi.Od tych myśli już nigdy się nie uwolnisz ale możesz zaakceptować ich śmierć,chociaż to bedzie najtrudniejsza rzecz po słoncem,bedziesz sie buntowac na przemian płacząc,bedziesz siebie obwiniac,a nawet bedziesz sie starał uśmiechać ale szczęścia w sobie juz nigdy nie znajdziesz.O tym wie kazdy kto stracił kogoś kogo kochał.Jedyne co możesz zrobić to tylko się modlic i jakoś przetrwać chwile załamania,nie powiem Ci jak bo sama nie wiem.Będziesz starał się być silny ale to bedą tylko pozory,a ludzie wokół Ciebie będą Cię tylko drażnili swoimi ,,dobrymi" cholernymi radami typu ,,musisz się trzymać,dasz sobie radę,masz dla kogo żyć,itp". Oni w zasadzie nie wiedzą jak Ci ulżyć a takie pocieszanie to jedyna rzecz którą mogą dla Ciebie zrobić.Nawet jak bedziesz chciał sie przed kimś wygadać to nie znajdziesz takiej osoby zapewniam,bo Ty bedziesz sie pławił w bólu a słuchacz ...cóż on może zrobiś ani nie poradzi ani nie ukoi jedynie moze wysłuchac ale Tobie lzej nie bedzie.Nigdy juz nie bedzie lekko,w sercu zawsze beda oni zawsze i wszedzie bedziesz widziec ich slady i tego sie trzymaj,ale nie zapomnij ze ty nadal żyjesz i musisz zyć do samej śmierci.Powiem Ci tylko ze po jakimś czasie ból zelzeje na tyle ze bedziesz mogł normalnie funkcjonowac ale nikt nigdy nie zrozumie Twojego cierpienia,kazdy z nas cierpi inaczej i to dlatego jest w bólu osamotniony.Mowienie o bliskich ktorych juz nie ma pomaga ale tylko czasem wiec za wiele nie mow o nich chyba ze masz taka potrzebe.To tyle co chciałabym przekazac Ci ze swoich doswiadczen.Czasem z nimi rozmawiaj a to pomaga nie zgłupiec.Pozdrawiam i zyczę Ci ze szczerego serca powrotu do jako takiej normalnosci(jestem optymistką)mimo ze juz nic nigdy nie bedzie dla Ciebie normalne.

n
nemo
Człowieku wez zastanów się co ty piszesz 150? gdzie po tamtej drodze??I weszedł w zakręt niezniosło go na lewo tylko na prawo tak?zastanów się potem napisz cos sensownego..A nie odwrotnie.

A może jak już "weszedł" w ten zakręt i zaczęło go wyciągać na lewo, to przy za dużej prędkości spanikował i szarpnął kierownicę w prawo... I wyprowadzić samochodu z tego nie ma szans. I na nic gdybania - faktem jest, że znów zawiniła kompilacja: młodość+brawura+BMW... Wyrazy współczucia bliskim, życzenia powrotu do zdrowia dziewczynie.
m
marzena

Ludzie nauczcie sie czytac ze zrozumieniem!W wypadku zginal syn oraz mama a siostra jest w stanie ciezkim obecnie przebywa w DSK szpital.Jesli ktos bedzie mial jakies informacje na temat tej oto dziewczyny prosze dajcie znac.Ta tragedia wstrzasnela;/Wyrazy wspolczucia rodzinie i najblizszym.

G
Gość

"Radek jechał. Zginął on i mama, Paulina w DSK"
O co tu kaman? Mama Paulina zginela w DSK?

A
A Db
A Db tyle slyszalem od policji wiec oni wiedza co mowia a to ze ten chlopak lubil szybko jezdzic bylo widac jezdzac po dabrowie. Tamta droga jezdze bardzo czesto i tak jadac 100km/h nie ma mowy o zniesieniu wiec to nie koniecznie musi byc przczyna wypadku

Zgadzam się przy 100km/h raczej niepowinno zniesc.Ale posłuchaj jesli naprawde pies jakis mu wybiegł bo tak ponoc było to niechcąc go rozjechac szarpną kierownicą i zaczepił krawęrznik który jest blisko tego słupa i przy 100 czy nawed przy 90 bez hamowania zarombac w słup może okazac się naprawde opłakane wskutkach...
D
Dabrowa

A Db tyle slyszalem od policji wiec oni wiedza co mowia a to ze ten chlopak lubil szybko jezdzic bylo widac jezdzac po dabrowie. Tamta droga jezdze bardzo czesto i tak jadac 100km/h nie ma mowy o zniesieniu wiec to nie koniecznie musi byc przczyna wypadku

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3