Bielsk Podlaski. Syndyk znowu wzywa rolników do wpłaty zaległych udziałów Bielmleku, a rzeczoznawcy zostali przy swoim

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Kurier Poranny/Archiwum
Tak, jak zapowiadał syndyk masy upadłości Bielmleku wznowił wysyłanie wezwań do wyrównania kwoty udziałów w bielskiej mleczarni. Natomiast rzeczoznawcy odrzucili zarzuty jednego z wierzycieli, co do wyceny. Teraz o kwocie wyceny majątku zdecyduje sędzia komisarz.

Przerwa w rozsyłaniu wezwań do rolników wynikała ze skargi na ogłoszenie upadłości zakładu. Złożył ją zarząd Spółdzielni Mleczarskiej Bielmlek razem z prezesem Tadeuszem Romańczukiem. Skarga ta została jednak odrzucona i syndyk wrócił do swoich działań.

- W tej sytuacji nie miałem wyjścia. Wysyłam do byłych spółdzielców wezwania do wyrównania brakujących udziałów do kwoty do 50 tys. zł. Jeszcze zanim nastąpiła przerwa, moje pisma otrzymało około 300 rolników. Teraz zacząłem systematycznie wysyłać wezwania do pozostały 500 rolników. Kwoty do wyrównania są różne od stosunkowo niewielkich, bo kilkutysięcznych do takich, które przekraczają 40 tys. zł - mówi syndyk masy upadłości bielskiej mleczarni Józef Gliński.

Czytaj również: Bielmek. Skarga na upadłość odrzucona, ale wierzyciel zakwestionował wycenę majątku mleczarni

Jak wyjaśnia, niektórzy z rolników w ramach kompensaty, potrącają z udziałów swoje wierzytelności z wypłat za dostarczone mleko, ale mogą to robić tylko wtedy, gdy wcześniej je zgłosili. Ponadto byli spółdzielcy mogą uznać wezwanie i wpłacić zaległe pieniądze, ale mogą też je zakwestionować i zwrócić się o rozstrzygnięcie do sądu.

- Tak byłoby nawet lepiej, bowiem sąd może uwzględnić różne okoliczności, np. względy społeczne, jakie mogą mieć wpływ na niemożliwość wpłaty np. pełnego wyrównania. Oczywiście każda taka sprawa będzie rozpatrywana indywidualnie, więc to nie znaczy, że jeśli w jednym przypadku sąd przychyli się do wniosku rolnika, tak samo potraktuje innego. Ja nie mam takich możliwości, gdyż jako syndyk muszę występować o kwoty jakie wynikają z dokumentów jakie posiadam - wyjaśnia Józef Gliński.

Niektórzy z zobowiązanych do wniesienia brakujących udziałów w Bielmleku wnoszą o rozłożenie spłat na raty, ale to wymaga szczegółowej analizy ich sytuacji, a przede wszystkim oceny Rady Wierzycieli, która może się na takie rozwiązanie zgodzić lub nie.

Czytaj również: Bielsk Podlaski. UOKiK zdecydował: Laktopol może wydzierżawić SM Bielmlek

Co prawda sąd nie rozstrzygnął jeszcze kwestii ważności uchwały zarządu Bielmleku o podniesieniu udziałów z 50 do 100 tys. zł, ale syndyk od początku wzywał rolników do wyrównania jedynie 50-tysięcznych udziałów. Szczególnie, że po protestach spółdzielców zarząd wycofał się z wyższej kwoty. Jednak wartość udziałów jest dla dziś już byłych spółdzielców kluczowa. Przy upadłości SM Bielmlek odpowiadają oni za długi spółdzielni - każdy do wysokości swoich udziałów.

Zapytaliśmy też syndyka o sprawę wątpliwości jednego z głównych wierzycieli wobec wyceny majątku Bielmleku, który złożył zarzuty, co do opisu i oszacowania majątku Bielmleku. Jego zdaniem wycena jest zbyt wysoka. Syndyk przekazał więc zarzuty rzeczoznawcom, którzy mieli się do nich ustosunkować.

- Rzeczoznawcy niedawno zajęli stanowisko w tej sprawie. Nie zgodzili się z argumentami wierzyciela i podtrzymali swoją wycenę majątku. Teraz sprawą zajmie się sędzia komisarz, którzy będzie musiał podjąć ostateczną decyzję w tej kwestii - zapowiada Józef Gliński.

Bielsk Podlaski. Po dwóch nieudanych próbach sprzedaży SM Bi...

Przypomnijmy. Biegli wycenili majątek mleczarni na 150 mln zł (długi są o 100 mln zł wyższe - red.). To o 10 mln zł więcej niż szacunki jakie wykonano na potrzeby restrukturyzacji. Jak się dowiedzieliśmy, różnica wynika stąd, że teraz biegli wyżej wycenili wartość nieruchomości, na której leży mleczarnia.
Radę Wierzycieli tworzą trzy rządowe instytucje, najwięksi wierzyciele Bielmleku: Bank Ochrony Środowiska (30 mln zł), Narodowy Fundusz Ochrona Środowiska i Gospodarki Wodnej (65 mln zł) i białostocki oddział Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, które pożyczały lub poręczały kredyty jakie zaciągała mleczarnia. Pozostali wierzyciele to m.in. dostawcy mleka, pracownicy, OSM Piątnica, ZUS i bielski magistrat.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie