Biblioteki szkolne dostępne dla wszystkich

Aneta Boruch aboruch@poranny.pl tel. 85 748 96 63
Biblioteki szkolne dostępne dla wszystkich mogą być dostępne dla wszystkich
Biblioteki szkolne dostępne dla wszystkich mogą być dostępne dla wszystkich sxc.hu
Bibliotekarze są oburzeni, protestuje Związek Nauczycielstwa Polskiego. Nie podoba im się pomysł, by biblioteki szkolne stały się placówkami publicznymi i na odwrót. Urzędnicy z Warszawy uspokajają. Miasto ma zamiar reagować dopiero, gdy nowe rozwiązania wejdą w życie.

- Uważam, że to pomysł niemądry, nietrafiony, jednym pociągnięciem pióra likwidujący zawód nauczyciela-bibliotekarza - mówi Helena Gumieniak, bibliotekarka z Zespołu Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego w Białymstoku. - Ważna jest też sprawa bezpieczeństwa. Po wejściu w życie tego rozwiązania, każdy mógłby wejść do szkoły.

Pomysł przekształcenia bibliotek szkolnych w placówki publiczne wzbudził emocje. Takie rozwiązanie pojawiło się w projekcie ustawy, która ma poprawić warunki usług, wykonywanych przez samorządy. Pracuje nad nim Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Konsultacje w tej sprawie kończą się w tym tygodniu.

Pracownicy bibliotek szkolnych nie godzą się na takie rozwiązanie. Między innymi dlatego, że po wejściu w życie zmian nie byliby już zatrudniani na podstawie karty nauczyciela.
- Stracilibyśmy na tym - przyznaje Helena Gumieniak. - Urzędnik jednym ruchem spowoduje, że nie będą mieli pracy. Po 26 latach musiałabym zaczynać praktycznie od zera.

Bibliotekarzy bierze w obronę Związek Nauczycielstwa Polskiego. - Jesteśmy zdecydowanie przeciwni takim rozwiązaniom - stwierdza Maria Mieszalska-Doroszkiewicz, prezes białostockiego oddziału ZNP. - Nie widzimy możliwości, żeby biblioteki publiczne były w szkołach. Według nas jest to po prostu niewłaściwe.

Zdaniem środowisk nauczycielskich biblioteki szkolne i publiczne mają różne zadania. A na zmianach ucierpią przede wszystkim dzieci, które teraz w szkołach mają łatwy dostęp do literatury.

- Nie wyobrażam sobie, że dorośli spoza szkoły w czasie zajęć będą chodzić po korytarzach - podkreśla Maria Mieszalska-Doroszkiewicz. - I czy to znaczy, że szkoła będzie otwarta do godziny 21?

Wątpliwości jest sporo, ale ministerstwo uspokaja, że żadne ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Urzędnicy podkreślają, że zaproponowane zmiany mają po prostu rozszerzyć zakres działalności bibliotek szkolnych. - Zmiana statusu biblioteki na publiczną, bądź odwrotnie, pozwoli świadczyć usługi nie tylko dla uczniów, ale szerzej dla lokalnej społeczności - stwierdza Artur Koziołek, rzecznik MAC. - Takie rozwiązanie może być szczególnie istotne na terenach wiejskich, gdzie szkoła i biblioteka może pełnić większą rolę.

Koziołek dodaje, że ministerstwo nie zamierza narzucać żadnych rozwiązań. Chce tylko stworzyć możliwość, z której samorządy dowolnie będą mogły skorzystać.
Miasto na razie nie zajmuje żadnego stanowiska. - Czekamy na ustawę - kwituje krótko Lucja Orzechowska, zastępca dyrektora departamentu edukacji w białostockim magistracie.

Urzędnicy miejscy mają zamiar działać dopiero wtedy, gdy nowe rozwiązania wejdą w życie.

Czytaj e-wydanie »

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

j
janina

System MAK+ nie spełnia podstawowych wymagań stawianych systemom komputerowym dla bibliotek. Każdy bibliotekarz robi co może, aby uniknąć kontaktu na dłuższą metę z MAKPlus. Co z tego jeśli samorządy oszczędzają a administratorzy Instytutu Książki wejdą do biblioteki oknem, jeśli drzwi im zamkniemy. Uważajcie na ten wynalazek, bo będą was zapewniać, że jest bardzo rozwojowy, a w rzeczywistości to wielka porażka.

G
Gość

Na wsiach szkolne biblioteki to tylko przechowalnie dla nauczycieli i zapełniacze etatów. Może w dużych miastach jest inaczej.

I
Irena

Na przerobieniu biblioteki szkolnej na publiczną NIC Państwo nie zaoszczędzi .Do biblioteki publicznej dzieci nie wejdą bez opiekuna. Jak bibliotekarza szkolnego zastąpi inny, to do nadzoru dzieci trzeba przyprowadzić dyżurnego nauczyciela lub rodziców, którzy często są tak zmęczeni po pracy, że na pewno nie przyjdą. Dzieci nie będą mogły przesiadywać w bibliotece a tym bardziej czytać. Zwalnianym bibliotekarzom szkolnym trzeba dać odprawy i związane z tym świadczenia, a w tym czasie bibliotekarkom z bibliotek publicznych pensje.
Czyli trzeba otworzyć dodatkową świetlicę-znowu koszty. A ICH... BEZPIECZEŃSTWO? Do szkoły w czasie lekcji wejdzie każdy. Skrzywdzi dziecko lub wniesie używki. Po za tym zawód nauczyciela-bibliotekarza reguluja inne przepisy niż ostatnia regulacja nim. Gowina. Pozbawinie bibliotekarzy statusu nauczyciela łamie prawo. Nadto jak bibliotekarka-nienauczycielka może pilnować dziecka!

PROBLEM z komputeryzacją.
Szkolne mają MOL-a, który MEN narzucił we wspólpracy z firmą Vulcan z Wrocławia.Publiczne OPAC itp.Właśnie we Wroclawiu po bezprawnym łączeniu bibliotek do tej pory nie udało się przerzucić danych.CZY Pan Makowski chce nam wcisnąć gniot MAK+ z...gminnego programu Biblioteka +.BIADA naszym dzieciom.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3