Białystok. Znowu opóźnienia na drodze do rozpoczęcia przebudowy ul. Raginisa. Wszystko rozbija się o dokumentację projektową. A czas nagli

Tomasz Maleta
Tomasz Maleta
Ulica Raginisa nie może doczekać się na rozpoczęcie przebudowy
Ulica Raginisa nie może doczekać się na rozpoczęcie przebudowy Wojciech Wojtkielewicz
W tym roku nie poznamy już, jaki będzie los odwołań od decyzji środowiskowej dającej zielone światło do przebudowy wylotówki z Białegostoku do Supraśla. Złożyły je organizacje społeczne, jak i osoby fizyczne. Z kolei miasto nie uzyska też do końca grudnia zezwolenia wodnoprawnego. Bez niego nie można dokończyć opracowania dokumentacji.

Chodzi o rozbudowę drogi wojewódzkiej nr 676. To odcinek 1300 metrów ulicy Raginisa: od skrzyżowania z ulicą Kazimierza Wielkiego do granicy Białegostoku. Przebiega on w strukturze miejskiej w terenie zabudowanym (zabudowa mieszkaniowa jednorodzinna oraz obiekty o funkcji usługowo-handlowej i przemysłowej).

Czytaj tez:Zielona światło na wylotówkę

Inwestycję można prowadzić od strony środowiskowej pod 33 warunkami. Tyle znalazło się w decyzji wydanej we wrześniu 2020 roku przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska w Białymstoku. Odwołały się od niej zarówno organizacje społeczne, jak i osoby fizyczne. Teraz odwołania rozpatruje Generalna Dyrekcji Ochrony Środowiska. Ale nie zrobi tego już w tym roku.

- Postępowanie odwoławcze nie mogło być zakończone w ustawowym terminie. Przyczyną jest zbyt skomplikowany charakter sprawy – pisze w zawiadomieniu Anna Jasińska, dyrektor departamentu ocen oddziaływania na środowisko w GDOŚ w Warszawie. – Nowy termin zakończenia sprawy wyznaczono na 2 marca 2021 roku.

Mimo jej oprotestowania przez stronę społeczną, miasto może starać się o kolejne dokumenty niezbędne do rozpoczęcia inwestycji. Do dyrektor RDOŚ w Białymstoku wydał decyzji - na wniosek prezydenta Białegostoku - rygor natychmiastowej wykonalności.

Czas nagli, bo nad tą wylotówką w stronę Supraśla unosi się widmo zwrotu 102 milionów unijnej dotacji. Takiego odszkodowania - zapowiedział to na naszych łamach kilka miesięcy temu przedstawiciel marszałka województwa - będzie domagał się urząd marszałkowski od urzędu miejskiego, gdyby nie udało się zakończyć w 2022 roku przebudowy ul. Raginisa przez to, że magistrat nie dostarczy dokumentacji projektowej.

Czytaj też:Remont alei Tysiąclecia. Inwestycja ma zostać ukończona pod koniec listopada 2021 roku

Przypomnijmy, że miasto ją kompletuje, a pieniądze na przebudowę wykłada województwo (w projekcie budżetu na 2021 jest zapisane 9 mln, cały koszt to ok. 30 mln). To pokłosie umowy zawartej przez oba samorządy w myśl, której miasto bierze na siebie odpowiedzialność za znalezienie źródeł finansowania węzła Porosły, za którego zaprojektowanie odpowiadał Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich. Ten zaś wziął na siebie finansowanie ulicy Raginisa (plus gotowej już drogi od granic Białegostoku do Supraśla - to jeden projekt stąd suma 102 mln do zwrotu), ale miasto przygotowuje jej dokumentację.

Czytaj też:Porosły, obwodnice S19, Rail Baltika. Inwestycje, na które od lat czeka Białystok. Przez ten czas stał się miastem zakładników

W połowie października miasto wystąpiło o uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego. Jest ono konieczne, by mogła zostać dokończone uzgodnienia dokumentacji projektowej. Ale już wiadomo, że nie uzyska go w tym roku.

- Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Białymstoku przedłużył termin załatwienia wniosku o wydanie pozwolenia wodnoprawnego w zakresie wykonania urządzeń wodnych, regulacji wód oraz na usługę wodną do 22.01.2021 r – informuje Kamila Bogacewicz z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Białymstoku.

Czytaj też:Obwodnica miasta ma kosztować 110 mln

Przypomnijmy też, że sprawa rozbudowy Raginisa trafiła już wcześniej do Wojewódzkiego Sąd Administracyjny w Warszawie. Tam zostały przekazane przez GDOŚ zażalenia dwóch organizacji, które przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska nie zostały w 2019 roku dopuszczone do postępowania w sprawie wydania decyzji środowiskowej. Gdyby sąd opowiedział się po stronie społecznej, to nie wykluczone, że od strony środowiskowej trzeba byłoby rozpocząć całą procedurę od nowa.

Kosztowna kwarantanna pracowników

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
miras

Budują ulice której ludzie nie chcą. Ciekawe kto tak wymyśla . Może nazwiska tych urzędników poznamy i ich tok myślenia. Wiele ulic osiedlowych nie posiada jakiejkolwiek nawierzchni a tutaj zniszczą istniejącą drogę by budować nową bo środki unijne trzeba wydać.

G
Gość

"miasto" jak zwykle nie wie, że ekosępy tylko czekają żeby złożyć protest. Nie wie, że to czas a czas to pieniądz. Tyle, że pieniądz publiczny czyli niczyj.

Będzie kolejna okazja by dramatycznym, wschodniopowiatowym zaciąganiem zaapelować by rząd dał bo ma dać i już.

G
Gość

No pewnie, bo mieszkańcy pewnie są wkurzeni na maksa tą trasą. Zamiast dodać dwa pasy w sposób jak najbardziej zawężony od obecnej jezdni i zaproponować zalesienie, panele dźwiękochłonne, to chcieli im postawić przy oknach "byle jak" trasę szybkiego ruchu. Przynajmniej tak podejrzewam. Znaczy wiecie, ja się będę cieszyć jeśli byłby dodatkowy pas ruchu tam, ale rozumiem ludzi tam rezydujących i powinno się im jak najbardziej pomóc w ochronie ich dobra (poprzez odpowiednią infrastrukturę).

Swoją drogą, tam nie ma problemu z ta ulicą, a jest JEDYNIE przy skrzyżowaniu dalej w Jaroszówce, które powoduje korki. Tam powinni wwalić pieniądze i zbudować bezkolizyjny wiadukt.

PS: Tak własnie działają pieniądze z UE (które swoją drogą też są z naszych podatków). W czym problem? W tym że nie myśli się o ludziach i jakości projektu, a tylko SZYBKO i BYLE ZROBIĆ, bo "termin jest" i kasa przepadnie...

G
Gość
17 grudnia, 06:22, Gość:

Dziwna sprawa z tą szczepionką, skoro nie chce jej nawet sam prezes Pfizera, twierdząc, że nie chce wpychać się w kolejkę.

Dziwniejsze jest to, że z jej powodu oprotestowano plany budowy Raginisa. Włączcie myślenie :D

Z drugiej strony to niezła zagrywka PiSu. Porosły zbudowane za kasę miasta i już nie da się "odbudować" . Raginisa nie zrobią i będą musieli oddać kasę. Mała akcja promocyjna przed wyborami i nagłośnienie nieudolności i ludzie nie zagłosują na POpaprańców. Profit.

G
Gość

Dziwna sprawa z tą szczepionką, skoro nie chce jej nawet sam prezes Pfizera, twierdząc, że nie chce wpychać się w kolejkę.

Dodaj ogłoszenie