Białystok. Zielone światło do budowy hali widowiskowo-sportowej na Krywlanach. GDOŚ nie podzielił uwag IMGW o wpływie inwestycji na pomiary

OPRAC.: wal
Tak miała wyglądać hala sportowo-widowiskowa w Białymstoku
Tak miała wyglądać hala sportowo-widowiskowa w Białymstoku UM Białystok
Zielone światło do budowy hali sportowo-widowiskowej na Krywlanach. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie przychyliła się do głównego zarzut Instytutu Meteorologii Gospodarki Wodnej. Miasto nadal jednak chce się dogadać z synoptykami w sprawie stacji pomiarowej.

Stwierdzam brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla budowy hali sportowo-widowiskowej przy ulicy Ciołkowskiego – zadecydował w pierwszej połowie lipca generalny dyrektor ochrony środowiska .

To samo mówiła decyzja regionalnego dyrektora ochrony środowiska w Białymstoku z 2019 roku, od której GDOŚ rozpatrywał odwołanie złożone przez Instytut Meteorologii Gospodarki Wodnej - Państwowy Instytut Badawczy. I choć nie podzielił zarzutów synoptyków, to pierwotną decyzję uchylił i określił warunki korzystania ze środowiska podczas realizacji przedsięwzięcia. Dotyczą warunków minimalizujących negatywne oddziaływanie na drzewa i krzewy, ptaki, nietoperze oraz jeża.

Przypomnijmy, że od strony północnej terenu inwestycji znajduje się droga wojewódzka nr 678 (ul. Ciołkowskiego), zabudowania z funkcją usługowo-handlową oraz stacja synoptyczna. Od zachodu i południa przedsięwzięcie sąsiaduje z terenami zieleni wraz z Lasem Solnickim, a od południowego wschodu graniczy z Lotniskiem Białystok — Krywlany. Od strony północno wschodniej przebiega ul. Dywizjonu 303, a za nią znajdują się ogródki działkowe i nieużytki. Najbliższa zabudowa mieszkaniowa znajduje się w odległości ok. 780 m na północny wschód od granic planowanego przedsięwzięcia.

Przeznaczeniem projektowanego budynku jest obsługa masowych imprez sportowych oraz widowiskowych. Hala będzie posiadał 4 kondygnacje nadziemne, nie przewiduje się budowy kondygnacji podziemnych. Trybuny przewidziano dla ok. 6 600 widzów. W hali znajdować się będzie boisko sportowe, pomieszczenia gospodarcze, socjalne, administracyjne, gastronomiczne, sanitarne oraz usługowe. Wysokość budynku wynosić będzie ok. 24,8 m a jego maksymalna długość ok. 169,0 m. Kubatura hali wyniesie ok. 294 246 m3, suma powierzchni ok. 31 200,75 m2. .

Ma też znajdować się w bezpośrednim sąsiedztwie stacji synoptycznej, narażonej – zdaniem IMGW - na zakłócenie wyników pomiarów w przypadku zrealizowania inwestycji. A ponieważ RDOŚ w Białymstoku nie uwzględnił tego w swojej decyzji, dlatego jej uchylenia także z tego powodu domagał się Instytut. Jednak GDOŚ nie podzielił tego punktu widzenia. Uznał, że nie ma kompetencji, by rozstrzygać, czy inwestycja spowoduje zakłócenia w działaniu stacji oraz wywoła negatywny wpływ na prawidłowe wykonywanie pomiarów meteorologicznych.

- Zweryfikować to może postępowanie w sprawie wydania decyzji inwestycyjnej – uzasadniał w decyzji GDOŚ.

To oznacza zielone światło do odblokowania inwestycji. Miasto nadal będzie jednak szukać kompromisu z synoptykami odnośnie stref ochronnych stacji pomiarowych.

- Z punktu widzenia efektywności uzyskiwania pozwolenia na budowę hali nadal będziemy starali się dojść do porozumienia z IMGW odnośnie przeniesienia stacji meteorologicznej – mówi Przemysław Tuchliński, wiceprezydent Białegostoku. - By nikt nam nie zarzucił, że jesteśmy sędziami we własnej sprawie, skoro toczy się w naszym urzędzie postępowanie odnośnie wyznaczenia stref ochronnych. 

Samo porozumienie ma sprowadzać się do tego, że miasto przekaże na razie w użyczenie część działki, na której Instytut zlokalizuje druga stację (budkę, klatkę meteorologiczną). By weryfikować pomiary dokonane przez pierwszą i odwrotnie. W momencie kiedy Instytut postawi drugą stację złoży do miasta wniosek o ustanowienie stref ochronnych od stacji. Jeśli radni zgodzą się na ustanowienie tych stref, bo zgodnie z prawem wodnym leży to w ich kompetencji, to kolejnym krokiem ze strony miasta będzie usunięcie z nich drzew i krzewów. Na te prace zarezerwowano w tegorocznym budżecie 300 tys. zł.

Już wcześniej władze miasta sygnalizowały, że w przypadku zawarcia kompromisu otrzymały od IMGW zapewnienia, że wycofa odwołanie od decyzji RDOŚ. Z drugiej strony po decyzji GDOŚ Instytut może wnieść kolejną skargę, tym razem do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Ma na to 30 dni od czasu otrzymania decyzji, co nastąpiło 15 lipca. Czy tak zrobi?

- Sprawa jest analizowana przez prawników IMGW-PIB, którzy zostali zobligowani do przedstawienia stanowiska w ciągu 20 dni. Na chwilę obecną jest zatem zbyt wcześnie na udzielenie odpowiedzi – czytamy w odpowiedzi biura prasowego IMGW.

Bez ostatecznej decyzji środowiskowej miasto nie może ubiega się o pozwolenie na budową. Do tej pory koszty, jakie poniosło miasto w związku przygotowaniem dokumentacji hali, to 3 mln zł.

Czytaj też: Białystok. Miasto sprawdza, czy opłaca się basen olimpijski. Mógłby nim zarządzać BOSIR, Lech, Stadion Miejski, ZMK albo nowa spółka

Historia budowy hali w Białymstoku

Historia budowy hali widowiskowo-sportowej ma już prawie 8 lat (a samej dużej hali sportowej jest jeszcze dłuższa). 13 grudnia 2012 roku nastąpiło rozstrzygnięcie konkursu architektonicznego na opracowanie koncepcji. Potem na budowę zabrakło pieniędzy, bo te wstępnie zarezerwowane zostały przesunięte na dokończenie stadionu miejskiego. W 2018 roku okazało się, że wojewoda podlaski uchylił pozwolenie na budowę. Według niego, ważność straciła bowiem decyzja środowiskowa. Bo wniosek o pozwolenie na budowę wpłynął po sześciu latach od dnia, w którym decyzja środowiskowa stała się ostateczna, co zdaniem służb wojewody było niezgodne z przepisami. Władze Białegostoku odwołały się do sądu, ale przegrały batalię. Nie pozostało im nic innego jak powtórzyć całą procedurę. W październiku 2019 roku miastu udało się uzyskać - wydaną przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Białymstoku - decyzję środowiskową. Odwołał się jednak od niej Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Białystok przed laty nie miał się czego wstydzić, jeśli chodzi o obiekty sportowe. W naszym mieście z powodzeniem funkcjonowały stadiony i hale sportowe, otwarte baseny, a nawet wyciągi narciarskie i skocznie. Przenieśmy się w czasie, by zobaczyć, jak to wszystko kiedyś wyglądało.

Skocznia narciarska, basen, hala Jagiellonii, Włókniarza i H...

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie