Białystok. Zakończył się proces czterech mężczyzn oskarżonych o pobicie podczas marszu równości (zdjęcia)

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Wszystkim oskarżonym grozi do 3 lat więzienia. Sąd może zaostrzyć sankcję. Zarzucany czyn traktowany jest bowiem jako występek o charakterze chuligańskim. I. Krzewska
Ofiary to 14-latek i 16-latek. Dwóch oskarżonych zaprzecza, że brało udział w ich pobiciu. Dwóch przyznało się do winy.

- Nie wiem, czemu tak postąpiłem. To była psychologia tłumu - mówił 25-latek.

- Żałuję tego, co zrobiłem. Nigdy więcej nie pójdę w takim marszu. Zrozumiałem swój błąd. Wtedy brałem udział w kontrmanifestacji. Chciałem zademonstrować, że nie popieram, aby środowiska LGBT miały możliwość adoptować dzieci - tłumaczył inny oskarżony w wieku 26 lat. Zapytany przez sąd, co rozumie pod pojęciem LGBT, długo milczał, by ostatecznie odpowiedzieć jedynie: - To pary tej samej płci.

Proces ruszył w czwartek 24 września. Po przesłuchaniu oskarżonych, pokrzywdzonego i świadków, Sąd Rejonowy w Białymstoku tego samego dnia zamknął przewód. W mowach końcowych prokurator domagał się dla każdego z oskarżonych po karze roku pozbawienia wolności, z tym, że - w przypadku tych, którzy przyznali się do winy - wnosił o warunkowe zawieszenie jej wykonania. Oskarżeni mieliby też zapłacić solidarnie po 1 tysiąc złotych tytułem zadośćuczynienia dla obu pokrzywdzonych.

Wyrok zostanie ogłoszony 7 października.

Czytaj też: Ulicami Białegostoku przeszedł pierwszy Marsz Równości. Kibice starali się go blokować [WIDEO]

Do zdarzenia doszło 20 lipca 2019 roku. To wtedy ulicami Białegostoku przeszedł pierwszy w historii marsz równości. Budząca ogromne kontrowersje inicjatywa, zgromadziła na swojej trasie "ideologicznych" przeciwników. Jedni ograniczyli się do krytyki słownej, inni - przeszli do agresji fizycznej. Właśnie taka scena rozegrała się w pobliżu Domu Handlowego Central. Ofiarą napastników miało paść dwóch nastolatków. Jak ustaliła prokuratura, byli szarpani, bici pięściami, kopani po głowie i całym ciele. 14-letni chłopak obserwował zgromadzenie. Drugi pokrzywdzony właśnie zmierzał na marsz. Miał wtedy 16 lat i zielone włosy. To najwyraźniej nie spodobało się oskarżonym.

- Nikogo nie sprowokowałem. Nic nie zrobiłem tym panom - mówił pokrzywdzony w procesie. W swoich zeznaniach ze śledztwa szczegółowo relacjonował przebieg zdarzenia. - Kiedy ze znajomymi szliśmy ulicą Suraską w stronę parady, to zaczęły nas wyzywać osoby ubrane w barwy Jagielloni, ale nie tylko. Część miała maski. Kazali nam wypier..., nazywali nas pedałami, wyzywali od pedofili, grozili, że nas pobiją, żebyśmy lepiej stamtąd szli. Ja zostałem kilkukrotnie uderzony ręką w twarz przez jednego mężczyznę. Od tych uderzeń miałem rozciętą wargę. Jak w moją stronę biegł jeden z kiboli, to wycofałem się i wszedłem między samochody, żeby móc wyjść na ulicę. Wtedy z drugiej strony podbiegła druga grupa kiboli. Zostałem uwięziony. Zaczęli mnie uderzać rękoma i kopać. Upadłem. Jak leżałem to nadal byłem kopany.

Prokuratura zarzut pobicia postawiła czterem mężczyznom w wieku od 23 do 54 lat. To mieszkańcy Białegostoku, gminy Juchnowiec Kościelny oraz Goniądza. W różnych konfiguracjach, odpowiadają za pobicie jednego lub dwóch pokrzywdzonych. Ci z dwoma zarzutami przyznają się do winy już na etapie śledztwa. Wzięli udział w mediacjach zakończonych ugodą. Pokrzywdzeni przyjęli przeprosiny, a podejrzani zobowiązali się do wpłacenia określonej kwoty na cele społeczne.

Pozostali dwaj oskarżeni konsekwentnie nie przyznają się do winy, a ich obrońcy wnosili do sądu o uniewinnienie.

- Nie popełniłem tego czynu, nikogo nie pobiłem, nie znam żadnej z pobitych osób, bowiem byłem w innymi miejscu - przekonywał sąd 54-latek. Przyznał jedynie, że urwał fragment tęczowej flagi, którą przeciwnicy marszu równości odebrali któremuś z uczestników tęczowej parady i podpalili. - To był objaw mojej głupoty - przyznaje dziś oskarżony.

Zobacz także: Białystok. Brutalny atak na podczas marszu równości. Wyrok: 1,5 roku więzienia. Sąd: "Nikt nie może czuć się bezkarny w tłumie" [zdjęcia]

Jednym z dowodów w sprawie są filmy z marszu nagrane m.in. przez policję. Ostatni z oskarżony, który w dniu zdarzenia miał na głowie czerwoną kominiarkę, potwierdził, że był obok, ale na nagraniu nie widać, aby to on kogoś kopał. - Tam było dużo osób - skwitował 23-latek.

Zaostrzenie restrykcji. Cała Polska w strefie czerwonej

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
24 września, 17:55, Gość:

gdy patrze i slucham takich gadow to jestem za eutanazja

24 września, 17:30, pa i ulin:

Podejrzewam ,że siedzisz co dzień w pierwszej ławce pod wysokimi wieżami .

ty siedzisz pod niskimi wieżami ?

p
pa i ulin
24 września, 17:55, Gość:

gdy patrze i slucham takich gadow to jestem za eutanazja

Podejrzewam ,że siedzisz co dzień w pierwszej ławce pod wysokimi wieżami .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3