Białystok. Tydzień po pogrzebie ks. Zygmunta Lewickiego, żołnierza AK, na jego grobie nadal nie ma płyty. Leży na sąsiedniej mogile

OPRAC.: Tomasz Maleta
Tak wygląda grób ks. Zygmunta Lewickiego tydzień po pogrzebie. W niedzielę widok był jeszcze gorszy T. Maleta
Niezamknięty grób, płyta leżąca na sąsiednim, podobnie jak kwiaty, porozrzucany dokoła piach. Miejsce ostatniego spoczynku ks. Zygmunta Lewickiego, żołnierza Armii Krajowej, tydzień po pogrzebie przypomina niedokończony pochówek.

To nie mieści się w głowie, by w ten sposób tak potraktować zasłużoną dla białostockiego Kościoła postać - mówi para białostoczan. W niedzielę [2.05.2021] odwiedzili grób ks. Zygmunta Lewickiego na cmentarzu farnym w Białymstoku.

- Tego dnia wypadały imieniny ks. Zygmunta. Dlatego przyszliśmy na jego grób zapalić znicze, ale nie spodziewaliśmy, że zostaniemy go w takim stanie jak tuż po pogrzebie - mówią.

Płyta, zamiast zakrywać grób księdza, leży na sąsiednim. Tam też stoi wieniec pozostawiony podczas uroczystości pogrzebowych duchownego 26 kwietnia 2021 roku. Gdzieś obok walała się metalowa tabliczka z danymi kapłana, i pełno piachu dokoła .

- Wygląda to tak, jakby poniedziałkowy pochówek nie został dokończony i nie było komu to zrobić. To, co mogliśmy, to uprzątnęliśmy, ale płyty nie podniesiemy. A przecież padać jeszcze będzie przez kilka dni. Woda może zalewać grób - dodają białostoczanie.

Od razu też próbowali w niedzielę powiadomić odpowiednie instytucje kościelne, jak i zajmujące się pochówkami. Nic nie wskórali.

- Nie można w ten sposób traktować żadnego zmarłego, a tym bardziej tak zacnej postaci w historii powojennej miasta, żołnierza AK - mówią.

Czytaj też:Ks. Zygmunt Lewicki nie żyje. Wykładał w seminarium, był pierwszym proboszczem parafii św. Wojciecha

Ks. Zygmunt Lewicki zmarł 23 kwietnia 2021 roku, w 71 roku kapłaństwa. Miał 97 lat. Pochodził z Jałówki w parafii Dąbrowa Białostocka. Święcenia kapłańskie przyjął 18 czerwca 1950 r. z rąk bp. Władysława Suszyńskiego.

Po święceniach przez rok pracował duszpastersko w parafii w Dobrzyniewie, a następnie został skierowany na studia specjalistyczne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, które uwieńczył obroną doktoratu w 1954 r. W latach 1954-1958 był wikariuszem w parafii pw. św. Rocha w Białymstoku.

Od 1958 r. był profesorem Archidiecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego w Białymstoku. Przez wiele lat pracy dydaktycznej wykładał m.in.: teorię poznania, metafizykę, etykę, antropologię, metodologię nauk, historię filozofii, katolicką naukę społeczną, teologię dogmatyczną, teodyceę, zagadnienia ekumeniczne, uczył języka niemieckiego, angielskiego i rosyjskiego, prowadził zajęcia kancelaryjne.

Ponadto był duszpasterzem akademickim (1955-1975), duszpasterzem rodzin (1959–1973), duszpasterzem służby zdrowia (1970–1973), referentem ds. ekumenizmu, obrońcą węzła małżeńskiego, pierwszym proboszczem parafii pw. św. Wojciecha w Białymstoku (1979–1989).

W 1968 r. decyzją Prymasa Polski otrzymał godność Prałata Archidiakona Bazyliki Metropolitalnej w Białymstoku. Przez wiele lat był prepozytem Białostockiej Kapituły Metropolitalnej. W 1996 r. papież Jan Paweł II nadał mu godność Protonotariusza Apostolskiego – infułata.

Ks. Zygmunt Lewicki walczył w szeregach AK, a po wojnie w podziemiu niepodległościowym. 1 marca 2014 roku, na uroczystości zorganizowanej przez podlaskich struktury PiS i organizacje prawicowe, porucznik ks. Zygmunt Lewicki "Lir" otrzymał Ryngraf Żołnierzy Wyklętych

Ryngraf Żołnierzy Wyklętych. Paweł Jasienica uhonorowany (zd...

Zwierzęta też potrafią się śmiać

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jemu to już i tak nie ma żadnego znaczenia! Tam takie rzeczy się nie liczą....

G
Gość

Żaden zgrzyt, położenie płyty kosztuje, może chętnych do zapłacenia brak?

G
Gość
4 maja, 01:37, Inn:

Komuniści przy władzy, to oni na złość może tak, Wałęsę przecie zdrajca zrobili.

a Bolek wg ciebie nie był zdrajcą?

I
Inn

Komuniści przy władzy, to oni na złość może tak, Wałęsę przecie zdrajca zrobili.

Dodaj ogłoszenie