Białystok. Tłok w szpitalu tymczasowym. System wygenerował do szczepień 200 osób więcej!

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz
Szczepienia seniorów w szpitalu tymczasowym przy ul. Wołodyjowskiego.
Szczepienia seniorów w szpitalu tymczasowym przy ul. Wołodyjowskiego. Izolda Hukałowicz
Udostępnij:
W wtorek szpital tymczasowy przy ul. Wołodyjowskiego w Białymstoku przeżywał prawdziwe oblężenie. Jak poinformowała nas Czytelniczka, seniorów było tak dużo, że zabrakło miejsc w poczekalni, a opóźnienia w szczepieniach sięgały godziny. Jak się okazało, kumulacja pacjentów to skutek błędu systemu.

Tłumy seniorów

Pani Bożena z Białegostoku opowiada, jak wyglądały szczepienia w szpitalu tymczasowym przy ul. Wołodyjowskiego we wtorek 26 stycznia:

- Wczoraj o 16.00 zawiozłam swoich starych i schorowanych rodziców (oboje mają ponad 80 lat) do punktu szczepienia przeciw COVID-19 przy ul. Wołodyjowskiego 1. Byłam zszokowana warunkami, w jakich muszą oni czekać. Mała poczekalnia, kilka krzeseł i tłum oczekujących oraz osób im towarzyszących. Nie każdy z tych starych ludzi miał krzesło do siedzenia, większość musiała stać.

Jak mówi pani Bożena, opóźnienie w szczepieniu było około godzinne, więc wszyscy czekali stłoczeni, bez żadnego dystansu społecznego.

- Dla oczekujących przygotowano małe pomieszczenie, a przecież można byłoby część powierzchni hali przeznaczyć na poczekalnię. Ponieważ w tej poczekalni stale otwierano drzwi na zewnątrz (dochodziły kolejne osoby), było w niej zimno. Efektem dodatkowym szczepienia mojej mamy jest więc przeziębienie. W jaki sposób traktuje się ludzi w naszym kraju? - pyta pani Bożena.

System zawiódł

Jak się okazuje, wtorkowy nawał pacjentów jest efektem błędu systemu:

- System wygenerował nam 440 zamiast 240 osób do zaszczepienia, co było trudne do ogarnięcia organizacyjnie - mówi Katarzyna Malinowska-Olczyk, rzecznik prasowa USK w Białymstoku. - Nie chcieliśmy jednak zawieść tych osób, którym zależy na tym, aby się zaszczepić, więc już nie przekładaliśmy wizyt na kolejne dni. Także to była wyjątkowa sytuacja. W kolejnych dniach będziemy szczepić maksymalnie 240 pacjentów.

Jak mówi Malinowska-Olczyk, część seniorów przychodzi też dużo wcześniej przed planowaną wizytą, co również powoduje, że momentami w poczekalni tworzy się tłok.

Szpitale tymczasowe przy ul. Wołodyjowskiego i Żurawiej to prawdziwe "fabryki szczepienne" w porównaniu z mniejszymi przychodniami, które szczepią 30 osób tygodniowo. W szpitalu na hali UMB w poniedziałek zaszczepiono 180 osób, we wtorek - 420. W szpitalu tymczasowym przy ul. Żurawiej zaszczepiono w poniedziałek 230 osób, we wtorek - 186.

Oprócz seniorów wciąż trwają szczepienia osób z grupy 0. Duża część pracowników sektora służby zdrowia otrzymuje już drugą dawkę. W USK drugą dawkę szczepionki przyjęły 244 osoby w poniedziałek i 258 osób we wtorek.

Szczepionka od moderny działa na mutacje koronawirusa

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
27 stycznia, 18:07, Gość:

I tą metodą udowadnia sie potrzebę istnienia szpitali tymczasowych. Dla przychodni 30 szczepionek na tydzień, do szpitali tymczasowych 200 dziennie.

28 stycznia, 07:11, Gość:

Głupolu, to lekarze POZ chcą szczepić jak najmniej za jak największą kasę.

W szpitalach tymczasowych jest dużo "gabinetów" szczepień, w POZ-ach po jednym

Nie wszystkie POZ-ty przystąpiły do szczepień bo lekarze powiedzieli, że im się nie chce. Żeby nie szukać daleko, w Polsacie był materiał z Sokół, burmistrz musiał na własną rękę organizować punkt szczepień. Powód typowy, jeden lekarz nie chce szczepić a drugi nie wierzy w szczepionkę.

"lekarze POZ chcą szczepić jak najmniej za jak największą kasę." . Gdyby ta bzdura była prawdziwa , to były by tylko szczepienia mobilne , najlepiej płatne .

G
Gość
27 stycznia, 19:41, Abadon:

covidioci i covidiotki niech się szczepią, szczepią i szczepią = im więcej i szybciej tym lepiej, bo zycie wśród debili jest odrobinę nieznośne...

ci którzy uwierzyli w bezobjawową pandemię to przecież ci sami którzy uwierzyli w bezobjawowego bozia o bozię...

chcą iść do nieba więc nie wolno im przeszkadzać...

Od rana do wieczora

j888bie Adolfa abadona

wyobraźnia chora

psychol codziennie stęka

jak dostępność szczepień

to dla niego wielka m0rdęga

Nikt go nie chce szczepić

Świat ma go w swej doopie

a on codziennie sadzi

swoje teksty głupie

wiecznie toczy pianę

kłapie pyskiem najaranem

klei bzdury z netu

będąc tylko tępym , bezmyślnym baranem .

Braki edukacji to rzecz straszna

robi z idioty netowego mesjasza

jęczy "gdzie jest wolność nasza"

łże , pomawia i ludzi przestrasza .

Takie nawiedzone dzbany w necie

to żadna w tych czasach nowina

nikomu na pewno nie będzie żal

zgonu tego antyszczepionkowego sk.syna .

G
Gość
27 stycznia, 18:07, Gość:

I tą metodą udowadnia sie potrzebę istnienia szpitali tymczasowych. Dla przychodni 30 szczepionek na tydzień, do szpitali tymczasowych 200 dziennie.

Głupolu, to lekarze POZ chcą szczepić jak najmniej za jak największą kasę.

W szpitalach tymczasowych jest dużo "gabinetów" szczepień, w POZ-ach po jednym

Nie wszystkie POZ-ty przystąpiły do szczepień bo lekarze powiedzieli, że im się nie chce. Żeby nie szukać daleko, w Polsacie był materiał z Sokół, burmistrz musiał na własną rękę organizować punkt szczepień. Powód typowy, jeden lekarz nie chce szczepić a drugi nie wierzy w szczepionkę.

P
Peowiec

Ludzie przestańcie stękać i narzekać zapomnieliście jak za komuny staliście godzinami i dniami w kolejkach i nikt nie narzekał

A
Abadon

covidioci i covidiotki niech się szczepią, szczepią i szczepią = im więcej i szybciej tym lepiej, bo zycie wśród debili jest odrobinę nieznośne...

ci którzy uwierzyli w bezobjawową pandemię to przecież ci sami którzy uwierzyli w bezobjawowego bozia o bozię...

chcą iść do nieba więc nie wolno im przeszkadzać...

G
Gość

I tą metodą udowadnia sie potrzebę istnienia szpitali tymczasowych. Dla przychodni 30 szczepionek na tydzień, do szpitali tymczasowych 200 dziennie.

G
Gość

Wbrew bredniom wypowiadanym przez Budką, chaos panował w POZ-tach. To tam wymyślono "zapisy na zeszyt", tak też pewnie było na Wołodyjowskiego. Panie usłużne powpisywały niezależnie od systemu i stąd "chaos".

Rejestrowałem się w piątek o godz.6 poprzez portal pacjenta. Miałem do wyboru szpitale na Wołodyjowskiego i Żurawiej, z terminem jeszcze w styczniu i punkt u lekarza rodzinnego z terminem w lutym. Wybrałem lekarza rodzinnego z prostego powodu. Przy okazji postaram się o skierowanie na badanie na cholesterol i takie tam bo inaczej to marzenie ściętej głowy.

Więcej informacji na stronie głównej Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie