Białystok. Taksówkarze RP: Chcemy postoju przy sądzie rejonowym. Dyrektor sądu: nie ma potrzeby

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Od dwóch lat taksówkarze starają się o zlokalizowanie na działce Sądu Rejonowego w Białymstoku postoju taksówek. Bezskutecznie, bowiem zdaniem dyrektor sądu i resortu sprawiedliwości, postój na parkingu przed budynkiem sądu nie jest potrzebny.

Sprawa zaczęła się w ponad trzy lata temu. Zarząd Związku Zawodowego Taksówkarzy RP w Białymstoku prosił o zgodę na utworzenie jednego niekomercyjnego miejsca postoju przed sądem rejonowym.

- Pisaliśmy, że do sądu wzywane są również osoby starsze, niepełnosprawne, które nie mają własnych samochodów albo nie mogą już prowadzić auta. Podnosiliśmy też, że nie wszyscy ludzie starsi korzystają z telefonów komórkowych, żeby wezwać taksówkę z miasta. Niestety, odpowiedziano nam, że to niemożliwe - mówi Hieronim Rybołowicz, taksówkarz i sekretarz związku zawodowego, który poskarżył się redakcji.

Czytaj również: Parkowanie w ścisłym centrum: 10 zł za godzinę. Już za miesiąc samorząd może skorzystać z nowego prawa. Czy powinniśmy iść w tym kierunku

Odpowiedzi taksówkarzom udzieliła dyrektor sądu. Jak napisała - po uzgodnieniu z Sądem Apelacyjnym w Białymstoku i Ministerstwem Sprawiedliwości - na terenie nieruchomości zarządzanej przez białostocki sąd rejonowy, nie jest planowane utworzenie postoju taxi.

Taksówkarze sprawa zainteresowali więc posła Jacka Żalka, który interweniował w Ministerstwie Sprawiedliwości. Też bezskutecznie. Odpowiedzi udzielił sekretarz stanu, który stwierdził, że nie ma potrzeby organizacji postoju na sądowej nieruchomości, bowiem teren wokół sądu przeznaczony na parkowanie, umożliwia łatwe korzystanie z usług różnych korporacji taksówkarskich. Poza tym, w bezpośrednim sąsiedztwie sądu rejonowego jest postój, z którego mogą korzystać i interesanci i pracownicy sądu. Nie trzeba więc tworzyć dodatkowego postoju.

- Taki postój rzeczywiście jest, ale przy ul. Kuronia, kilkaset metrów od nieruchomości sądu rejonowego. Nam chodzi o to, żeby ludzie mogli skorzystać z taksówki tuż po wyjściu z sądu, a nie po długim marszu ulicą. Dla osób niepełnosprawnych to poważny problem - uważa Hieronim Rybołowicz.

Czytaj również: Taksówkarze chcą jeździć w Białymstoku po wszystkich buspasach. Liczą na wyborczy cud

Jak dowiedzieliśmy się w Sądzie Rejonowym w Białymstoku, na terenie wokół sądu nadal nie jest planowane utworzenie postoju taksówek.

- Ta sprawa ma bogatą korespondencję. Ten pan, kilka lat temu, pisał do dyrektor sądu i do innych instytucji, w tym do Ministerstwa Sprawiedliwości. Odpowiedź zawsze była taka, że nie ma zgody na utworzenie postoju taksówek na terenie parkingu przy sądzie. I, z tego co wiem, nic się nie zmieniło - tłumaczy kierownik działu gospodarczego SR w Białymstoku.

Nieletni za kółkiem? Są warunki

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

odezwało się dwóch ekspertów od taxówek, zostawcie te ciepłe posadki w biurze załatwione po znajomości i na taxi zapraszam, chociaż na miesiąc ,powozicie prymityw podlaski to zobaczycie jaki to miód , parę weekendowych nocek, wtedy będziecie komentować ,bo na razie to nie macie nic do powiedzenia po[wulgaryzm]ki

G
Gość

Chcecie mieć postój? Kupcie obok działkę i zrobicie sami postój. Te pasożyty tylko dej dej, jak madki pijaczki bez pracy. Dostali buspasy i jeszcze im mało.

G
Gość

Cierpliwy i namolny jest ten cierpiarz - pisarz! Zróbcie mu postój, inaczej skieruje pismo :P

Dodaj ogłoszenie