Białystok. Sprawa białostockiego działacza pozarządówek trwa. Dotacje przyznawane przez znajomego z kancelarii

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Wicepremier Piotr Gliński wręcza Pawłowi B. nominację do Rady Działalności Pożytku Publicznego. 20 listopada zeszłego roku Paweł B. został z niej wykreślony.
Wicepremier Piotr Gliński wręcza Pawłowi B. nominację do Rady Działalności Pożytku Publicznego. 20 listopada zeszłego roku Paweł B. został z niej wykreślony. KPRM
Od jesieni zeszłego roku CBA wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Białymstoku prowadzi śledztwo, w ramach którego został zatrzymany Paweł B, przedsiębiorca i znany działacz organizacji pozarządowych. Chodzi w nim o poświadczenie nieprawdy w dokumentach, by uzyskać dofinansowania projektów realizowanych z funduszy unijnych (m.in. na szkolenia dla seniorów).

Paweł B. usłyszał zarzuty, jako reprezentujący stowarzyszenie Europartner Akademicki Klub Integracji Europejskiej oraz Podlaski Uniwersytet Trzeciego Wieku. Według śledczych szkolenia nie zostały zrealizowane w takim zakresie, jak wynikało z założeń projektów oraz dokumentów potwierdzających ich przeprowadzenie. Miało dojść do wyłudzenia trzech projektów szkoleniowych realizowanych w roku 2018-2020 o wartości ponad 3,5 mln zł. Dofinansowała je Kancelaria Premiera i Ministerstwo Rodziny.

Wobec podejrzanego Pawła B. zastosowano poręczenie majątkowe, dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju i prowadzenia działalności związanej z ubieganiem się o dofinansowanie ze środków publicznych.

Czytaj również: Białystok. Paweł B. usłyszał prokuratorskie zarzuty. Marszałek usunął go z Podlaskiej Rady Działalności Pożytku [ZDJĘCIA]

Jak informowało wówczas w komunikacie Centralne Biuro Antykorupcyjne:

"(...) zatrzymany przedkładał w instytucjach pośredniczących w dystrybucji środków podrobione i poświadczające nieprawdę dokumenty w postaci m.in. formularzy zgłoszeniowych, list obecności z podrobionymi podpisami osób uczestniczących w takich szkoleniach i innych dokumentów potwierdzających udział w szkoleniu przez osoby, które faktycznie w nim nie uczestniczyły, a także dokumentów potwierdzających odbycie się szkoleń, które faktycznie nie miały miejsca albo były na nich osoby, które nie spełniały wymagań poszczególnych realizowanych projektów.
Wszystkie wskazane działania miały na celu w pierwszej kolejności uzyskanie dofinansowania projektów szkoleniowych ze środków publicznych, w tym także ze środków europejskich."

Ponadto, podczas przeszukań agenci CBA zabezpieczyli m.in. dokumentację oraz elektroniczne nośniki danych.

Gdy o sprawie poinformowały media, marszałek województwa natychmiast wystąpił do CBA i NIK o kontrolę projektów realizowanych przez podmioty, w których Paweł B. zasiadał w organach zarządczych. W trybie pilnym usunął go też z Podlaskiej Rady Pożytku Publicznego IV kadencji.

Paweł B. powiedział nam wtedy, że "ktoś kogoś wprowadza w błąd i próbuje robić burzę w szklance wody”. Zapewnił też, że nie przyznał się do zarzutów. – Nic takiego nie miało miejsca. Nic więcej na ten temat nie powiem. Dla mnie to jakieś nieporozumienie - dodał.

Jak niedawno podał Onet organizacje we władzach, których zasiada Paweł B. w 2017 roku ubiegały się o dotacje z Departamentu Społeczeństwa Obywatelskiego w Kancelarii Premiera, którym kierował Wojciech Kaczmarczyk (obecnie szef Narodowego Instytutu Wolności). Latem 2017 roku Kancelaria Premiera przeprowadziła dwa konkursy finansowane z unijnych środków przeznaczonych na usprawnienie procesu stanowienia prawa. Dofinansowanie (w sumie prawie 5 mln zł) dostały Stowarzyszenie Europartner oraz Fundacja Biznes i Prawo, w których zasiada Paweł B.

Fundacja Biznes i Prawo chciała podnosić kompetencje prawne przedstawicieli organizacji pozarządowych z Podlaskiego, Lubelskiego i Warmińsko-mazurskiego. Miała ich przeszkolić do końca listopada 2020 roku.

Czytaj również: Znany białostocki działacz z zarzutami. Według CBA: Wyłudził miliony funduszy europejskich na szkolenia, których nie było (zdjęcia)

Wniosek fundacji Pawła B. został oceniony negatywnie, gdyż jak stwierdzili eksperci nie spełnia minimalnych wymagań. Fundacja się odwołała i dyr. Karczmarczyk zmienił ocenę na pozytywną. Potem polecił zwiększyć pulę pieniędzy w konkursie i Fundacja Biznes i Prawo otrzymała prawie 2 mln zł.

Z kolei Stowarzyszenie Europartner wystąpiła o fundusze na trzy projekty „szkoleń eksperckich dla przedstawicieli NGOs” oraz „monitorowania prawa”, warte prawie 3 mln zł. Mechanizm był podobny: eksperci nisko ocenili wniosek Europartnera (1,3 mln zł), a stowarzyszenie się odwołało. Departament uznał, że eksperci się pomylili i wniosek otrzymał dodatkowe punkty. Jednocześnie DSO zwiększył pulę pieniędzy w tym postępowaniu. W ten sposób (pisze Onet) organizacje Pawła B. dostały milionowe dofinansowania.

Jednak według Kancelarii Premiera, organizacje Pawła B. nie były traktowane wyjątkowo, bo także inne organizacje odwoływały się od negatywnych ocen i dostawały dofinansowanie. Co prawda, Kancelaria przyznała Onetowi, że rozstrzygnięcie protestu zatwierdzał dyrektor Departamentu Społeczeństwa Obywatelskiego Wojciech Kaczmarczyk, ale jednocześnie zapewniła, że "Wyniki prowadzonych kontroli zewnętrznych wykazały m.in., że obydwa konkursy zostały zorganizowane zgodnie z procedurami".

W środę (30.06) chcieliśmy zapytać wicepremiera Piotra Glińskiego (który oglądał efekty remontu klasztoru wigierskiego) o ocenę wyników konkursów i decyzji dyrektora, ale usłyszeliśmy, że konferencja nie przewiduje pytań dziennikarzy.

Jednak z informacji udzielonych Onetowi przez Kancelarię Premiera wynika, że bez zwiększenia puli pieniędzy projekt Fundacji Biznes i Prawo nie dostałby złotówki (ostatecznie prawie 2 mln), a Europartner i tak otrzymałby wsparcie (ale bez dodatkowej gotówki mniejsze).

Pytany przez Onet Wojciech Kaczmarczyk przyznał, że Pawła B. poznał w 2016 roku w Radzie Działalności Pożytku Publicznego, a charakter ich relacji określił jako "wyłącznie zawodowy i okazjonalny".

Zapewnił, że zarówno Europartner, jak i Fundacja Biznes i Prawo nie otrzymały dofinansowania z programów zarządzanych przez NIW. Tymczasem, Onet ustalił, że po awansie Kaczmarczyka na dyrektora WIN, Podlaska Federacja Organizacji Pozarządowych, którą kieruje Paweł B., dostała ponaddwustutysięczną dotację.

Także w środę (30.06) krótko rozmawialiśmy z Pawłem B. o całej sprawie i toczącym się postępowaniu:

- Nie ma w tej kwestii żadnych nowych informacji. Mieliśmy i mamy mnóstwo różnego rodzaju kontroli, które sprawdzają wszelakie dokumenty merytoryczne, umowy jakie realizowaliśmy. Są zespoły kontrolne i z Warszawy, i z Białegostoku. Wszystko wyjaśniamy na bieżąco, przekazujemy dokumenty. Jesteśmy dobrej myśli. Czekamy aż wszystko się wyklaruje i zakończy, a wszelkie wątpliwości zostaną rozwiane. Wtedy będzie można rozmawiać - powiedział nam Paweł B.

Zapytaliśmy również prokuraturę okręgową o stan śledztwa przeciwko lecz nie otrzymaliśmy od jej rzecznika odpowiedzi.

Znamy decyzję w sprawie trzeciej dawki szczepionki.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Europartner Akademicki Klub Integracji Europejskiej " jeżeli "cóś" się tak nazywa to znaczy, że to pompa ssąca publiczną kasiorę.

Dodaj ogłoszenie