Białystok > Spór o premie w Szpitalu Wojewódzkim

wiad. (kis) Radio Białystok
Udostępnij:
Związkowcy z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Białymstoku kłócą się z dyrekcją placówki o podział pieniędzy na ewentualne premie dla załogi. Pieniądze, które stały się przedmiotem sporu to dodatkowe półtora miliona złotych, które szpital ma wypracować realizując kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Zysk to lepsza wycena poszczególnych procedur. Sęk w tym, że pieniądze te na razie są tylko wirtualne, ale już w szpitalu narasta realny konflikt. Wszystko zaczęło się od tego, że pod koniec września dyrektor placówki Danuta Zawadzka zaproponowała, by pieniądze te podzielić i rozdać pracownikom szpitala. 15%, z pótora miliona, czyli 225 tysięcy - trafiłoby do laborantów, techników radiologii, fizjoterapeutów, salowych i sanitariuszy - czyli do tak zwanych pracowników pomocniczych. Reszta - czyli ponad 1 milion 200 tysięcy poszłaby na konta lekarzy i pielęgniarek. Przeliczając to na konkretne kwoty, każdy pracownik personelu pomocniczego otrzymałby około 500 złotych jednorazowej premii, pielęgniarka prawie 1000 złotych, a lekarz 3 600 złotych. Nie spodobało się to związkowcom, którzy spotkali się i wspólnie wypracowali własną koncepcję podziału pieniędzy. Zgodnie z ustaleniami, pieniądze powinni dostać wszyscy, ale w czterech ratach po 200 złotych miesięcznie. Reszta, czyli około 250 tysięcy, trafiłoby do wspólnej puli motywacyjnej. A z niej pieniądze odstałby te oddziały, które wyróżniały się przy wykonywaniu kontraktu z NFZ. I wszystko byłoby dobrze, gdyby po wielogodzinnych negocjacjach, w ostatniej chwili zdania nie zmienili lekarze z Terenowego Oddziału Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Ci, dla wspólnej propozycji ostatecznie powiedzieli "nie" i negocjacje z dyrekcją wróciły do punktu wyjścia. Ostatecznie pieniądze postanowiła podzielić dyrektor - tym razem wszyscy pracownicy techniczni dostaliby niewielkie premie, natomiast reszta pieniędzy trafiłaby do pracowników tych oddziałów, które wypracowują najwięcej zysków. Stanowisko takie popiera odpowiedzialny za ochronę zdrowia wicemarszałek województwa podlaskiego Bogusław Dębski. Twierdzi on, że nie ma zgody na to, by w takiej sytuacji każdy dostał po równo. A z tym nadal nie zgadzają się związkowcy, którzy zapowiadają, że takiego porozumienia nie podpiszą. Jest więc pat: z jeden strony załoga szpitala popada w coraz większy wewnętrzny konflikt, a pieniądze, o które toczy się spór są na razie jedynie wirtualne.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie