Białystok. Solaria zanotowały spadek klientów. Właściciele salonów: "To przez pandemię"

Alicja Olchanowska
Alicja Olchanowska
Liczba klientów solariów maleje. Powodem są pozostałości po pandemii a także upały, które zniechęcająl udzi do przebywania w gabinetach. Spytaliśmy ludzi z branży solaryjnej, jak wygląda sytuacja w naszym mieście.
Liczba klientów solariów maleje. Powodem są pozostałości po pandemii a także upały, które zniechęcająl udzi do przebywania w gabinetach. Spytaliśmy ludzi z branży solaryjnej, jak wygląda sytuacja w naszym mieście. pexels.com
Czy popularność sztucznej opalenizny spadła? Zdania są podzielone. Zapytaliśmy szefów białostockich solariów, jak wygląda biznes po pandemii.

Pandemia zasiała spustoszenie we wszystkich sferach życia. Ucierpiała również branża solaryjna. Sezon na tego typu opalanie się rozpoczyna się na długo przed latem. Wtedy pandemia zamknęła biznes. Kiedy zdjęto obostrzenia, do kraju przybyła fala upałów, która zniechęciła część klientów do smażenia się w gorących kabinach.

- Po pandemii mieliśmy dużo klientów. Teraz ze względu na upały jest ich trochę mniej, jeśli już są, to przychodzą albo wczesnym ranem albo wieczorem - tłumaczy właścicielka gabinetu solarium.

Według naszych ustaleń, 3 solaria zawiesiły działalność. Pojawiły się za to nowe miejsca, które oferują więcej niż samo opalanie skóry. Taką placówką jest Flamingo Tan Studio, które potrwało w trakcie pandemii. Mimo to nie narzekają na brak klientów. Z kolei J & J Planeta Słońca to miejsce, które oferuje helioterapię.

- Opalenizna jest tutaj skutkiem ubocznym światłolecznictwa - tłumaczy pracownica.

Czy moda na solarium się skończyła? Plotki te dementuje pracownik salonu.

- Większości osób wydaje się, że opalanie się w solarium straciło popularność. Nie jest to jednak prawda. Może faktycznie było tak w ostatnich latach, ale obecnie zaobserwowaliśmy duże zainteresowanie sztuczną opalenizną - opowiada pracownik solarium.

Inaczej sprawę widzi właścicielka innego białostockiego gabinetu.

- Jest spadek klientów solarium w ostatnich latach. Myślę, że wiąże się to z antyreklamą promieni UV, istnieje takie przekonanie, że są one szkodliwe i rakotwórcze - opowiada.

Magdalena Wolny przyznaje, że już od kilku lat sztuczna opalenizna jest mniej chętnie wybierana od naturalnej. Białostocki salon Choco Loco Nails & Beauty znalazł na to sposób.

- Nasze łóżka opalające wyposażone są w lampy hybrydowe o zupełnie innym działaniu oraz innej długości i właściwościach niż typowe solarium - tłumaczy pełnomocnik i menager zakładu - Bardzo istotną kwestią jest wykwalifikowana obsługa, która doradzi i określi, ile minut powinno się przeznaczyć na opalanie - dodaje.

W większości solariów w Białymstoku liczba użytkowników zmalała, jednak pracownicy przyznają, że sytuacja jest stabilna. Od lat dobrze prosperują m.in. Solarium Danuta Waszkiewicz, Linea Studio czy Green Jungle.

- To wszystko przez pandemię. Opalanie się w solarium to dalej popularny zabieg wśród białostoczan - zapewnia szefowa jednego z salonów w mieście.

Polka wśród najbardziej wpływowych ludzi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie