Białystok. Śmierdzi z wentylacji. Administracja: Trzeba rozszczelniać okno

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
Galina Sewastjaniuk przyczepiła do kijka chusteczkę. Za pomocą tego „urządzenia” własnej roboty obserwuje, jak powietrze jest wtłaczane do jej mieszkania. - Często, niestety, śmierdzące - mówi.
Galina Sewastjaniuk przyczepiła do kijka chusteczkę. Za pomocą tego „urządzenia” własnej roboty obserwuje, jak powietrze jest wtłaczane do jej mieszkania. - Często, niestety, śmierdzące - mówi. Wojciech Wojtkielewicz
Stary komin wentylacyjny w budynku przy Grochowej jest nieszczelny. Należałoby go wymienić na nowy, ale to zbyt drogie. Na dachu zamontowano więc przedłużenie komina.

- No proszę spojrzeć - mówi Galina Sewastjaniuk. I przytyka do kratki wentylacyjnej w kuchni kijek z przyczepioną do niego białą chusteczką. Widać, że chusteczka się porusza.

- Z kratki dochodzi nieprzyjemny zapach. Wszystko przez to, że moja sąsiadka z góry kilka lat temu zmieniła miejsce, w którym stoi jej kuchenka. Przy tej okazji „wbiła się” do komina wentylacyjnego - twierdzi nasza Czytelniczka.

Prosiła o pomoc administrację, wzywała kominiarza. I nic.

- Nie jest to jedna z tych historii, gdzie mamy pokrzywdzoną staruszkę i złą administrację - mówi Dariusz Suchwałko, szef działu technicznego w administrującej budynkiem przy Grochowej firmie Red-Bud. Wyjaśnia, że na pewno sąsiadka z góry nie jest winna tej sytuacji. - Natomiast w mieszkaniu jeszcze piętro wyżej wykonano otwór w przewodzie wentylacyjnym. Jednak jest to zgodne z warunkami technicznymi i prawem. Niestety, w blokach, które mają już tyle lat - a ten powstał w latach 60. - kominy wentylacyjne bardzo często są nieszczelne - tłumaczy.

W bloku BSM śmierdzi, że nie da się wytrzymać. Ludzie mają dość
Najlepiej byłoby oczywiście wymienić komin na nowy, ale kosztowałoby to majątek. Na razie administracja rozwiąże problem doraźnie, bez narażania wspólnoty na duże koszty.

- Nie gwarantuję, że coś to da, ale zamontowaliśmy na dachu przedłużenie komina. Dzięki temu powinien poprawić się ciąg wentylacyjny - podkreśla.

Dodaje, że trzeba mieć świadomość, że wiele zależy od pogody. - Najgorzej, gdy mamy pluchę taką jak teraz - nie to ciepło, ni zimno. Wtedy wentylacja może działać nie tak, jak powinna - tłumaczy.

I doradza naszej Czytelniczce, by rozszczelniała okno. - Nie mówię, by zawsze było otwarte, ale należy ustawić klamkę na pozycji rozszczelnionej. Byłem w jej mieszkaniu, wiem, że ma taką możliwość - mówi Suchwałko.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kratkowy
u mnie najwiekszy problem byl z kratka pozostalą w miejscu gdzie był piecyk wieloczerpalny . Non stop przechodziły zapachy od sąsiadów .ZLikwidowałem i po problemie .A Z pozostałymi kratkami nie było problemu .
T
TO JASNE
W dniu 13.03.2016 o 06:57, skąpiec napisał:

TRZEBA  ZLIKWIDOWAĆ  PODZIELNIKI i nie będzie problemu.

TAK - Jak nie będzie podzielników to mieszkania będą wietrzone, TO OCZYWISTE.

s
sraki maki
W dniu 10.03.2016 o 15:32, Filip napisał:

Ty Anatol głupi jesteś. Piszesz bzdury.

Anatol pisze prawde wiele jest takich ludzi którzy na wszystkim oszczędzają

s
skąpiec

TRZEBA  ZLIKWIDOWAĆ  PODZIELNIKI i nie będzie problemu.

l
lokatorów
Takie mieszkanie kupiła i takie ma. Administracja odpowiada za remonty i konserwację a nie za ulepszenia i przebudowy. Zrobienie z klitki apartamentu musi kosztować.
F
Filip

Ty Anatol głupi jesteś. Piszesz bzdury.

A
Anatol z Tuwima

Może niech ta pani wietrzy mieszkanie zamiast dusić sie we własnych pierdach a potem obwiniać wszystkich w koło że jej śmierdzi i jeszcze spuszczać wodę w toalecie za każdym załatwieniem potrzeby a nie raz dziennie jak juz kał z kibla wypada

E
Ela

Niestety nie do końca administracja ma rację. I pan który mówił o tym że wykonanie otworu w kominie jest zgodne z prawem nie do końca zna przepisy. Oczywiście wykonanie otworu jest zgodne z prawem ale już wstawienie w ten komin w którym jest wentylacja grawitacyjna rury od okapu (czyli wentylacji mechanicznej) jest niedopuszczalne. Otwieranie okien nic nie da ani rozszczelnianie. Ja mam ten sam problem, jeśli sąsiedzi dwa piętra wyżej włączą okap i gotują coś lub palą papierosy to żadne okno nie pomoże. Wszystko wdmuc. do mnie do mieszkania. A wszystko przez nieumiejętne wstawienie rury od okapu, koniec kropka. Starsza Pani ma rację, nie wiem czy postraszenie administracji nadzorem budowlanym by coś zmieniło.

N
Niki

Administracja ma racje - koniec kropka - szczelne okna, też swoje robią. można zamontować przedłużkę na komin na końcu dać nasadkę kominową typu H albo obrotową, ale nie da to gwarancji. Lepiej zamiast rozszczelniać okien wyciąć uszczelkę w drzwiach zewnętrznych - mniejsze starty ciepła.

a
as

Mam podobny problem . Mieszkam na ostatnim piętrze zazwyczaj jest tak jak ktoś gotuję niżej to cały smród leci do mnie ponieważ sąsiedzi mają okap podłączony bezpośrednio do kratki wentylacyjnej . Kiedyś tez tak miałem ale po kontroli zabronili mi tak robić . Głupia polityka zostaje tylko kupić lepszy odświeżacz powietrza i uchylać okna

a
akuku

Wydaje mi się, że w tym przypadku administracja może mieć rację. Fizyki się nie oszuka i jeśli okna są pozamykane grawitacyjna wentylacja nie daje rady wyciągnąć powietrza bo w mieszkaniu musiałaby się zrobić próżnia :P. Pewna starsza pani w centrum, omal nie straciła życia przez takie szczelne okna i drzwi. Bo dodatkowo uszczelniła jeszcze kratki wentylacyjne, zrobiła za małego mieszkanka szczelny termos w którym o mało co się nie udusiła.

Dodaj ogłoszenie