Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Białystok. Radny PiS apeluje, by światła na przejściach zmieniały się automatycznie. Tak by nie trzeba było dotykać przycisków

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
Radny chce, by na czas walki z koronawirusem przełączyć sygnalizatory na przejściach dla pieszych na taki tryb, w którym światła zmieniałyby się automatycznie - bez konieczności przyciskania panelu.
Radny chce, by na czas walki z koronawirusem przełączyć sygnalizatory na przejściach dla pieszych na taki tryb, w którym światła zmieniałyby się automatycznie - bez konieczności przyciskania panelu. Wojciech Wojtkielewicz
Radny PiS Henryk Dębowski apeluje do prezydenta o zafoliowanie przycisków przy przejściach dla pieszych zostały zafoliowane. Albo przełączenie sygnalizatorów na tryb, dzięki któremu światła na przejściach zmieniałyby się automatycznie. Władze uważają, że pierwszy pomysł nie ma sensu, a drugi mógłby wprowadzić chaos komunikacyjny. , bez konieczności przyciskania panelu. Radny podaje, że tak zrobiono m.in. w Poznaniu czy Gdyni. Czy można będzie to zrobić również w Białymstoku? światło na przejściu automatycznie

Analizowaliśmy już tę kwestię. Nie jest to zasadne z punktu widzenia funkcjonowania całego systemu sterowania ruchem. W wielu miejscach mogłoby dojść do pewnego paraliżu komunikacyjnego - mówi wiceprezydent Przemysław Tuchliński.

A chodzi o to, czy na czas walki z koronawirusem przełączyć sygnalizatory na przejściach dla pieszych na taki tryb, w którym światła zmieniałyby się automatycznie - bez konieczności przyciskania panelu.

Z apelem do prezydenta w tej sprawie wystąpił na Facebooku przewodniczący PiS w radzie miasta Henryk Dębowski. - Jeśli nie, to apeluję chociaż o zafoliowanie przycisków - mówi.

Prezydent Tadeusz Truskolaski uważa, że nie ma to większego sensu. - Trzeba byłoby po każdym dotknięciu nakładać nową folię - mówi.

Czytaj też: Przyciski dla pieszych. Jedni wciskają kilka razy, inni myślą, że nie działają

Wtórujący mu Przemysław Tuchliński uważa, że przycisk można dotknąć łokciem poprzez kurtkę czy kluczem do mieszkania, a nie otwartą dłonią.

Natomiast Tadeusz Truskolaski mówi, że przyciski na przejściach dla pieszych są wśród rzeczy (np. klamek), które dotykamy jednym z najmniej wirusogennych. - W przypadku tych przycisków kontakt jest naprawdę minimalny. Wystarczy lekkie dotknięcie. Natomiast klamkę należy przycisnąć. Oczywiście zalecamy używać chociażby rękawiczek - podkreślał.

Lekarz dr Dariusz Kuć przypomniał, że zakażenie koronawirusem przenosi się głównie drogą kropelkową. - A więc przez kichnięcie czy kaszel - mówi.

Czytaj też: Sesja Rady Miasta Białystok odwołana. Jeśli będzie taka potrzeba, prezydent może wnioskować o sesję nadzwyczajną

Dodaje, że wirus może przeżyć przez pewien czas - trudno powiedzieć jaki - na przedmiotach, a więc i na klamkach. - Niemniej nie jest to główna droga przenoszenia wirusa. Słuchajmy specjalistów. Dzięki temu będziemy bardziej bezpieczni. Całkowicie bezpieczni nie będziemy nigdy. Ta epidemia z nami pozostanie - koronawirus wciąż będzie się "jakoś tlił". Musimy jednak normalnie żyć - podkreślał.

Zastrzegł, że po przyjściu do domu i tak zawsze trzeba umyć ręce ciepłą wodą z mydłem. - Jeśli nie ma mydła można to zrobić roztworem alkoholowym o stężeniu powyżej 60 proc - tłumaczył lekarz.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny